Reklama

42. Gdańska Piesza Pielgrzymka po raz kolejny w Osjakowie

Każdego roku, pod koniec lipca, z Gdańska wyrusza grupa pielgrzymów, by po kilkunastu dniach marszu dotrzeć na Jasną Górę w Częstochowie.

W tym roku, już po raz 42., Gdańska Piesza Pielgrzymka przyciągnęła setki wiernych, którzy na własnych nogach pokonują ponad 500 kilometrów, by złożyć hołd Matce Boskiej Częstochowskiej. Po drodze, jak co roku, pielgrzymi zatrzymują się w małych miejscowościach, a jedną z ważniejszych stacji na ich trasie jest Osjaków, gdzie spędzają noc przed dalszą drogą.

W Osjakowie, tak jak zawsze, wita ich ciepła atmosfera i gościnność mieszkańców. Jak mówi ks. Michał Zegarski, który od lat jest związany z organizacją pielgrzymki: „To już nasza tradycja, by nocować w Osjakowie. Myślę, że odkąd pamiętam, zawsze tutaj zatrzymujemy się na nocleg. Miejscowi przyjmują nas z otwartymi ramionami, oferując nie tylko dach nad głową, ale także wsparcie duchowe i fizyczne.”

Reklama

Rozmowa z ks. Michałem przynosi wiele refleksji na temat samej pielgrzymki. „Pielgrzymka to czas wyjątkowy – mówi – Z każdym krokiem zbliżamy się do Częstochowy, ale też czujemy ciężar drogi. Im bliżej celu, tym jest trudniej, nie tylko fizycznie, ale i duchowo. Przechodzimy przez miejscowości, gdzie tłum pielgrzymów jest coraz większy, a każdy z nas niesie swoje intencje i nadzieje. To wielka przygoda wiary, spotkanie z drugim człowiekiem, ale przede wszystkim z Bogiem. Na pielgrzymkowym szlaku doświadczamy bezinteresownej miłości, życzliwości, które są niezastąpione.”

Pielgrzymi, jak Zosia Karczewska, młoda uczestniczka, potwierdzają te słowa: „To moja pierwsza pielgrzymka, ale od razu poczułam tę wyjątkową atmosferę. Idąc razem, wspieramy się nawzajem, dzielimy radości i trudności. Są dni, kiedy kryzys dopada każdego z nas, ale zawsze znajdzie się ktoś, kto pomoże, kto doda otuchy.”

Reklama

Cezary Baca, doświadczony pielgrzym, zwraca uwagę na znaczenie przygotowania do pielgrzymki. „To już moja kolejna pielgrzymka, ale nie przygotowuję się jakoś specjalnie. Pielgrzymka uczy nas pokory, codziennie pokonujemy własne słabości, a droga sama weryfikuje naszą kondycję. Ważne jest nastawienie, bo pogoda bywa różna – czasem skwar, czasem deszcz – ale najważniejsze, by spojrzeć na to z uśmiechem i pamiętać, że po każdym deszczu wychodzi słońce.”

Podczas 13 dni wędrówki pielgrzymi już pokonali ponad 400 kilometrów, co dla niektórych było ogromnym wyzwaniem. Jak przyznają, każdy dzień to nowe doświadczenie, nowe wyzwanie, ale też ogromna radość z bliskości celu. „Nasze nogi już się przyzwyczaiły, ale przed nami jeszcze kilka dni marszu. W Osjakowie zawsze regenerujemy siły przed finałowymi etapami, by z nową energią ruszyć dalej.”

Reklama

Pielgrzymka do Częstochowy to nie tylko wyzwanie fizyczne, ale przede wszystkim duchowe. Każdy, kto podjął się tego trudu, niesie ze sobą nie tylko osobiste intencje, ale także przekonanie, że wspólnie z innymi uczestnikami tworzy jedną, wielką wspólnotę. Wspólnotę, która mimo trudności, kryzysów i zmiennej pogody, dąży do jednego celu – spotkania z Bogiem na Jasnej Górze.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 09/08/2024 18:38
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości