Sieradzka policja zatrzymała 47-letniego mieszkańca powiatu sieradzkiego, który prowadził samochód, mimo że miał aż 2,7 promila alkoholu w organizmie. Nie wiadomo, jak skończyłaby się ta podróż, gdyby nie obywatelska postawa jednej z kierujących. Mężczyzna za swoje nieodpowiedzialne zachowanie odpowie przed sądem.
Do zdarzenia doszło w sobotni poranek (26 sierpnia). To właśnie wtedy kierująca przejeżdżając przez Rzechtę, zauważyła dziwnie poruszającego się Forda. Samochód jechał całą szerokością jezdni oraz zjeżdżał na przeciwległy pas ruchu. Kobieta już wtedy miała podejrzenie, że siedzący za kierownicą mężczyzna jest pod wpływem alkoholu.
- Mieszkaniec powiatu sieradzkiego w pewnej chwili zjechał i zatrzymał się na poboczu. Kobieta również się zatrzymała i dalej obserwowała zachowanie kierującego. W pewnym momencie mężczyzna ponownie włączył się do ruchu. Będąc w miejscowości Stawiszcze, skręcił on na parking. Jak się okazało, chciał zakręcić i wyjechać ponownie na drogę. Kobieta, widząc to, uniemożliwiła mu dalszą jazdę, zastawiając swoim samochodem wyjazd - relacjonuje
Kobieta natychmiast wezwała służby mundurowe. Policjanci, którzy przybyli na miejsce ustalili tożsamość mężczyzny oraz sprawdził jego stan trzeźwości. Był kompletnie pijany.
Badanie alkomatem wykazało 2,7 promila alkoholu w organizmie. Ponadto mężczyzna nie miał prawa jazdy. Teraz 47-latek odpowie za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości oraz za jazdę bez uprawnień. Za popełnione czyny grozi mu wysoka grzywna, sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz kara pozbawienia wolności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze