Zawarcie związku małżeńskiego, który przetrwał 70-letnią próbę czasu w księdze małżeństw Parafii w Dworszowicach Pakoszowych zapisano tak:„1955 rok, strona 11, numer aktu 3. Feliks Józef Wrona i Irena Papierz. O Feliksie: wyznanie rzymsko-katolickie, kawaler, rolnik – Gawłów, urodzony 11 stycznia 1932 r. w Gawłowie, 17 stycznia 1932 r. ochrzczony w Rząśni, rodzice Józef Wrona i Stanisława z Juszczyków, rolnicy. O Irenie: wyznanie rzymsko-katolickie, panna – Dworszowice, urodzona 1 lutego 1931 r. w Dworszowicach Pakoszowych, ochrzczona 8 lutego 1931 r. w Pajęcznie, rodzice rolnicy Antoni Papierz i Eleonora Skawecka. Ślub 2 lutego 1955 roku, błogosławił proboszcz ks. Teodor Wiśniowski. Świadkowie: Stanisław Dziuboń, lat 42 – Gawłów i Janina Pielaszkiewicz, lat 30 – Rudki. Numer protokołu przedślubnego 5”.
Niewiele par, nawet jeśli są zgodne, doczekuje wspólnie tak zacnego jubileuszu. Mowa o kamiennych godach, jakie Irena i Feliks Wronowie obchodzili w niedzielę, 2 lutego, w Kościele św. Andrzeja Boboli w Dworszowicach Pakoszowych.
70 lat temu, na ślubnym kobiercu stanęli: Irena Papierz i Feliks Wrona. Wypowiedzieli słowa małżeńskiej przysięgi i trwają w tym przyrzeczeniu aż do dziś. Pan Feliks przekonuje nawet, że przez te 25568 dni (co skrzętnie obliczył sam proboszcz) małżonkowie ani razu się nie pokłócili, co zdaje się być niewiarygodnym, a jednocześnie nie jest przecież niemożliwe.
Co zadecydowało o tym, że tak długo wytrwali w szacunku i wzajemnym poczuciu bliskości. Zgodnie twierdzą, że decydujący jest podobny wiek, zbliżone wartości i to samo spojrzenie na to, co w życiu jest ważne.
1955 rok, w którym zawarli związek małżeński, nie był czasem łatwym dla mieszkańców powojennej Polski. Ale para przetrwała w zgodzie trudne czasy, wychowując dwójkę dzieci: córkę Jolantę i syna Zdzisława, który niestety zmarł w wieku 50 lat. Doczekali się czworga wnucząt i pięciorga prawnucząt.
Żyją i mieszkają w Dworszowicach, gdzie pan Feliks uprawiał ziemię, a pani Irena zajmowała się domem.
Ksiądz proboszcz Henryk Gorgoń zwrócił uwagę, że w 1955 roku w dworszowickiej parafii były 24 śluby. Aktualnie, na 2025 rok, zapowiadają się tylko dwa, być może trzy śluby.
- 24 związki małżeńskie zawarte w ciągu jednego roku – podkreślał w trakcie mszy świętej.
Para z wyjątkowo długim stażem tak pamięta dzień ślubu:
- Pięknie słońce świeciło, nie padał śnieg jak dziś – opowiada Irena Wrona.
- To był piękny dzień. Drużby, druhny, wszystko na letniaka ubrane – wspomina Feliks Wrona i dodaje, że ślubu udzielał im ks. proboszcz Wiśniowski.
- Ten wasz jubileusz jest nazywany kamiennym. Kamień jest twardy, trudny do rozkruszenia. To wasze małżeństwo jest kamienne – zaakcentował ks. proboszcz Henryk Gorgoń.
- Gdy wyście zawierali związek małżeński to ja miałem zaledwie trzy miesiące – mówił do jubilatów ks. proboszcz.
Ks. Gorgoń zaznaczył, że chce jubilatom wręczyć dwa prezenty. Pierwszym była oprawa organisty, którego duchowny sprowadził do miejscowej świątyni.
- Postanowiłem sobie, że choćbym miał jechać za Wrocław, to organistę muszę sprowadzić. (…) Nie trzeba już nic płacić, już jest wszystko uregulowane – poinformował i dodał, że drugim z prezentów jest książka o polskich sanktuariach.
94-letnia Irena Wrona i jej rok młodszy mąż Feliks ponownie usiedli przed ołtarzem w Dworszowicach Pakoszowych, by dać jasny sygnał, że w dalszym ciągu wypełniają małżeńskie przyrzeczenia i chcą być razem do końca swoich dni.
Żyją skromnie i spokojnie w Dworszowicach Pakoszowych, co kilka dni odwiedza ich córka Jolanta Jajdelska, która na co dzień mieszka we Wrocławiu.
W niedzielę, 2 lutego do Dworszowic Pakoszowych zjechała się cała rodzina państwa Wronów, by wspólnie pomodlić się o dalsze lata małżeństwa, ale też złożyć gratulacje wyjątkowo wytrwałej parze i życzyć im wszystkiego co najlepsze.
Za pośrednictwem portalu kulisy.net życzenia „kamiennej parze” składa szefowa sulmierzyckiego urzędu gminy.
- Szanownym jubilatom, państwu Irenie i Feliksowi Wronom, składam gratulacje i najlepsze życzenia z okazji 70-lecia pożycia małżeńskiego. Życzę im zdrowia, radości i miłości na kolejne lata wspólnego, pięknego życia – mówi Anna Szydłowska, zastępca wójta gminy Sulmierzyce.


Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze