Seniorka z Wielunia została oszukana metodą ,,na policjanta”. Kobieta straciła swoje oszczędności, by rzekomo jej córka nie poniosła odpowiedzialności za spowodowanie wypadku.
83-letnia mieszkanka Wielunia, 17 października, odebrała telefon od kobiety podającej się za jej córkę. Prosiła ona matkę o finansową pomoc, bo rzekomo spowodowała wypadek.
- Następnie podczas dalszej rozmowy, telefon przejęła inna kobieta, która przedstawiła się jako policjantka – relacjonuje asp. sztab. Katarzyna Grela, rzecznik KPP w Wieluniu.
- Poinformowała ona seniorkę, iż potrzebne są pieniądze, aby córka nie poniosła odpowiedzialności za to zdarzenie. 83-latka przekazała oszustce, jaką kwotę pieniędzy posiada w domu.
Za niedługi czas pod domem starszej kobiety pojawił się mężczyzna, który odebrał od niej znaczną kwotę pieniędzy. Dopiero po kilku godzinach, po rozmowie z najbliższymi, seniorka zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa.
- Pamiętajmy, policjanci nigdy nie zażądają od nas przekazania gotówki w żaden sposób. Nigdy nie angażują nas w swoje realizacje, nie dopytują o stan konta, nie wymagają robienia żadnych przelewów – przypomina Grela.
- Apelujemy, zwłaszcza do osób młodych - informujmy naszych rodziców i dziadków o tym, że są osoby, które mogą chcieć wykorzystać ich życzliwość. Powiedzmy im, jak zachować się w sytuacji, kiedy ktoś zadzwoni do nich z prośbą o przekazanie dużej ilości pieniędzy. Zwróćmy uwagę na zagrożenie osobom starszym, które mieszkają samotnie.
Katarzyna Cieślik
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze