W sobotnim spotkaniu 10. kolejki II ligi wojewódzkiej C1 Trampkarz, piłkarze Akademii Sportu Pajęczno ponieśli porażkę 0:4 z Pelikanem Łowicz. Pomimo ambitnej postawy, podopieczni trenera Roberta Krzypkowskiego nie zdołali przeciwstawić się bardziej doświadczonym rywalom. Spotkanie rozegrano na boisku Stadionu Miejskiego w Pajęcznie, a dla gospodarzy była to pierwsza porażka na własnym terenie w obecnym sezonie.
Trener Krzypkowski po meczu podkreślał, że jego drużyna zdawała sobie sprawę z trudności, jakie niesie rewanż z Pelikanem. Choć AS Pajęczno triumfowało w pierwszym meczu tych drużyn, wygrywając 5:3 w Łowiczu, tym razem to rywale okazali się lepsi.
- Pelikan to drużyna z doświadczeniem wyniesionym z pierwszej ligi wojewódzkiej, co było widoczne w dzisiejszym spotkaniu, choć to spadkowicz. Znamy ten zespół doskonale, ponieważ to właśnie z nim rywalizowaliśmy o drugą ligę, jeszcze w piłce dziewięcioosobowej. Od tamtego czasu Łowicz zrobił niesamowity progres będąc najpierw w drugiej, a później pierwszej lidze wojewódzkiej – powiedział po meczu trener Robert Krzypkowski. Dodał także, że warunki fizyczne rywali miały decydujący wpływ na przebieg spotkania. Pelikan zdominował grę, co przełożyło się na wynik.
Mimo porażki, beniaminek rozgrywek z Pajęczna wciąż znajduje się w ścisłej czołówce ligowej tabeli. Po 10 rozegranych kolejkach drużyna zajmuje czwarte miejsce, tracąc jedynie dwa punkty do drugiej lokaty, na której obecnie plasuje się Widzew Łódź. Młodzi piłkarze AS Pajęczno z rocznika 2010/2011 mają za sobą udane mecze, w tym zwycięstwo 2:1 nad Widzewem na własnym boisku oraz remis 1:1 w Łodzi.
- Apetyty rosną w miarę jedzenia, ale musimy skupić się na dalszej pracy. Choć właśnie przez pryzmat dotychczasowych wyników mówiłem chłopcom, że nie mogą zwieszać głów po meczu z Pelikanem, takie mecze też się zdarzają. Jesteśmy mocni, wierzymy we własne umiejętności, a nasza pozycja w lidze jako beniaminek tylko o tym świadczy – mówił Krzypkowski. Trener podkreślał, że mimo trudnej porażki, jego drużyna nie powinna tracić wiary we własne umiejętności.
– Mecze na poziomie ligi wojewódzkiej to świetna promocja dla chłopców, którzy rywalizują z mocnymi przeciwnikami, oraz dla naszego miasta, gdzie do Pajęczna przyjeżdżają ekipy z Łodzi, Zgierza, Tomaszowa Mazowieckiego czy Łowicza właśnie. Nie często można oglądać zespoły z dużych ośrodków piłkarskich w Pajęcznie, dlatego tym bardziej zapraszamy kibiców na nasze spotkania. Jednocześnie dziękujemy rodzicom naszych chłopaków za wsparcie – dodawał szkoleniowiec AS Pajęczno.
Kolejne ligowe wyzwanie czeka zespół już 26 października, w sobotę, o godzinie 11.00 na wyjeździe gracze Krzypkowskiego zmierzą się z liderem tabeli, AKS SMS Łódź.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze