Reklama

Autobusy pojeżdżą jeszcze tylko kilka dni

1 listopada w roli miejskiego przewoźnika w Wieluniu debiutuje firma ABX2bus. Większość mieszkańców nie kryje niezadowolenia. Poprzednia firma, obsługująca miejskie linie, PKS, jeździła autobusami. Teraz podróże mają się odbywać busami, których jedyną zaletą jest to, iż są nowe.

Pojazdy nowego operatora, mimo, że ładne i nowe, nie spełniają oczekiwań mieszkańców odnośnie transportu publicznego, w którym jest spora rotacja pasażerów. Trudno sobie wyobrazić wejście do busa z dziecięcym wózkiem czy o kulach. Tymczasem przez najbliższe cztery lata właśnie taki pojazdami będzie się odbywała komunikacja miejska. Co prawda burmistrz Wielunia, Paweł Okrasa, uspokaja i namawia, aby nowemu operatorowi dać szansę, a to, czy busiki się sprawdzają można będzie ocenić za pół roku, jednak nawet jeśli weryfikacja wyjdzie niepomyślnie, operatora zmienić się nie da. Miasto obowiązuje bowiem umowa i chociażby ratusz został zasypany skargami pasażerów niezadowolonych z wygody pojazdów, urzędnicy nie będą w stanie wymusić zmiany taboru.
Przypomnijmy, że gmina miała problem z wyłonieniem operatora miejskich linii. Już wiosną okazało się, że Wieluń za utrzymanie komunikacji miejskiej będzie musiał zapłacić o wiele więcej niż do tej pory. O kontrakt starał się PKS i ABX2bus z Rudnik. Ten pierwszy oszacował koszt czteroletniej obsługi tras na 14,3 mln zł rocznie. Drugi zaś na 9,2 mln zł. Nawet tańsza oferta przewyższała kwotę, jaką na ten cel zamierzała przeznaczyć gmina. Radni byli gotowi zwiększyć budżet, ale ostatecznie okazało się, że tańsza z propozycji nie spełnia wszystkich warunków zamówienia. Przetarg został powtórzony, a jego zapisy zmodyfikowane. Ponownie o kontrakt ubiegały się te same przedsiębiorstwa. ABX2bus zażyczył sobie 9,6, (2,4 mln zł za rok), a PKS 11,7 (2,9 mln zł za rok).  Firma z Rudnik dysponuje nowszym taborem, za to mniej wygodnym na krótkich trasach. Bowiem do pasażerów nie przemawia to, że w busikach są gniazda do ładowania telefonów, skoro nie ma w nich tyle miejsca, aby postawić wózek z dzieckiem.
Burmistrz Okrasa mówi o kompromisie pomiędzy ceną a wygodą, a korzystający z komunikacji miejskiej nie zostawiają na pomyśle wprowadzenia na miejskie trasy busów suchej nitki.
„ Nie ma to jak puścić na obsługę komunikacji miejskiej busy przeznaczone do transportu międzymiastowego  Pojazdy ładne, ale kompletnie nieprzystosowane do charakterystyki zadania, jakie mają wykonywać”
„może ci mądrzy radni na czele z burmistrzem przestaną korzystać ze służbowych samochodów i zaczną korzystać z tych busików, gwarantuję że szybko zweryfikują swoją decyzję” -  to tylko niektóre z głosów mieszkańców.
 Ludzie obawiają się również, że w godzinach newralgicznych, szczególnie rano, pasażerowie nie pomieszczą się w pojazdach.
Jedno, co się nie zmienia to fakt, że komunikacja dalej pozostaje dla mieszkańców darmowa. 

Magdalena Lizurej
[email protected]

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości