Reklama

Bakterie coli skaziły wodę

Od kilku dni mieszkańcy dziewięciu miejscowości gminy Skomlin nie mogą korzystać do celów spożywczych z wody pochodzącej z wodociągu. Przyczyną tego jest obecność w niej bakterii grupy coli i enterokoków.

Komunikat w tej sprawie wydał w piątek 15 lipca Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Wieluniu. Poinformował w nim, że bakterie te odkryto w wodzie z wodociągu Skomlin, który zaopatruje miejscowości: Bojanów, Brzeziny, Kazimierz, Maręże, Skomlin, Toplin, Walenczyzna i Wichernik oraz, że woda z tego wodociągu nadaje się obecnie tylko do celów porządkowych, na przykład mycia podłóg, czy spłukiwania toalet.
Do tej listy urząd gminy dołączył jeszcze miejscowość Klasak Mały, która też korzysta z tego wodociągu.
- Informację o bakteriach w wodzie otrzymaliśmy w piątek po południu – mówi wójt Grzegorz Maras.
- Zaraz zorganizowaliśmy dostawy wody do tych miejscowości. Każdego rana dostarczamy ją tam według sporządzonego grafiku. Można ją wtedy pobierać w kilku punktach. Dodatkowo ustawiamy jeszcze beczkę wody pitnej - pięć tysięcy litrów - pod kościołem w Skomlinie i kto chce może ją nabierać w godzinach od trzynastej do dwudziestej.

Miejscowości leżące w południowej części gminy, takie jak m. in. Wróblew, Zbęk, Malinówka, Grześlaki, korzystają z innego wodociągu, którego ujęcie znajduje się we Wróblewie. Również do wodociągu Skomlin nie jest podłączony Klasak Duży.
Woda dowożona jest z Mokrska. W zorganizowaniu jej dostarczania pomogły Skomlinowi Przedsiębiorstwo Komunalne w Wieluniu oraz gmina Pątnów, które wypożyczyły beczkowozy.

Reklama

Jak to się stało, że woda została skażona?

- Jest wiele różnych możliwości – wyjaśnia Grzegorz Maras.
- Teraz, już na ścierniska, rozwożona jest gnojowica. I ona mogła dostać się do wód podskórnych, a stąd bakterie zanieczyściły wodociąg. To się może zdarzyć wszędzie, wystarczy, że ktoś w pobliżu studni wyleje szambo. Teraz cały czas oczyszczamy sieć wodociągową. Płuczemy ją - chlorujemy wodę, przepuszczamy przez rury i wypuszczamy na zewnątrz. To jest właściwie jedyny sposób na pozbycie się bakterii.

Reklama

W poniedziałek, 18 lipca, opublikowany został kolejny komunikat Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Wieluniu o tym, że woda nadal jest niezdatna do spożycia.

Dla mieszkańców to niewątpliwie utrudnienie, ale nie robią z tego większego problemu.

- Codziennie rano o dziewiątej przywożą wodę – opowiada Henryka Kiczka ze Skomlina.
- Bierzemy tyle, ile kto chce. Dzisiaj wzięłam dwadzieścia litrów. Tą czystą wodę mamy na zupę, czy herbatę. Jest to uciążliwe, ale do wszystkiego można się przyzwyczaić. Kiedyś braliśmy wodę ze studni i też było czysto, i było wyprane.

Reklama

- Do nas wodę przywożą codziennie o wpół do jedenastej, no i mamy ją – mówi o tej sytuacji Magdalena Musiał, sołtys Wichernika.
- A jakby komuś godzina nie odpowiadała, to można jej jeszcze nabrać w Skomlinie przy kościele w godzinach popołudniowych. Ludzie przecież pracują albo może ich po prostu nie być w domu. Oczywiście, jest to trochę uciążliwe, ale idzie wytrzymać. Ostatnio w niedzielę mąż przyniósł mi dwie duże bańki wody, to jedna jeszcze została. Pranie robimy i myjemy się w wodzie z kranu. Teraz może bardziej ją doceniamy.

Wszyscy mają nadzieję, że czysta woda popłynie z kranu jeszcze w tym tygodniu.  

Reklama

- W poniedziałek (18 lipca – przyp. red.) pobrane zostały próbki wody – kończy wójt Maras.
- I w czwartek będziemy już oficjalnie wiedzieć, czy bakterie zniknęły.

Ela Wodecka
[email protected]

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości