Mirosława Kłobus przez następnych pięć lat pokieruje Gminnym Ośrodkiem Kultury w Osjakowie. Stanowisko na kolejną kadencję zostało jej powierzone bez konkursu.
W listopadzie 2017 r. Mirosława Kłobus została pełniącą obowiązki dyrektora GOK-u w Osjakowie. Po wygranym konkursie w styczniu 2018 r. stanowisko to objęła na trzy lata. Teraz powierzoną jej funkcję od 1 lutego br. do 31 stycznia 2026 r.
- Ze względu na fakt, że jestem bardzo zadowolony ze współpracy i z funkcjonowania GOK-u, podjąłem decyzję, że powierzę pani Kłobus, bez konkursu, obowiązki dyrektora na kolejną kadencję - informuje Jarosław Trojan, wójt gminy Osjaków.
- Uważam, że nie ma potrzeby robić konkursu w sytuacji, gdy ten GOK rzeczywiście funkcjonuje dobrze, dużo się dzieje i mieszkańcy są zadowoleni. Wiadomo, że teraz to działanie przez pandemię jest utrudnione, ale i tak udało się zrealizować w ubiegłym roku kilka fajnych projektów, chociażby pokaz laserów i koncert na żywo, które przeszło oczekiwania wszystkich.
Kłobus wcześniej pracowała w szkole na stanowisku administracyjnym, dlatego kierowanie instytucją kultury było dla niej nowym doświadczeniem.
- Początki wcale nie były takie proste, ale wiele wartościowych wskazówek i porad na dzień dobry udzielił mi pan wójt - podkreśla.
- Dla mnie były to nowości, inna dziedzina, rodzaj pracy, inne określenia. Lubię jednak to, co robię. Kiedy pracowałam jeszcze w szkole, to miałam możliwość uczestniczyć w przedstawieniach, częściach artystycznych, przygotowywanych przez młodzież szkolną i zawsze z zainteresowaniem je oglądałam. To było coś dla ducha, taka odskocznia od codzienności.
- Zawsze podkreślałam, że moim głównym założeniem, jako dyrektora, była kontynuacja dorobku i starań mojej poprzedniczki Krystyny Nawojskiej. Chciałam kontynuować, to co jej się udało przez wiele lat zrealizować i w miarę możliwości poszerzać ofertę kulturalną, i dbać o rozwój szeroko rozumianej kultury w gminie Osjaków - dodaje.
Przyznaje, że jednym z planów było reaktywowanie orkiestry dętej. W ubiegłym roku został ogłoszony nabór, ale zgłosiły się tylko trzy osoby. Gdy sytuacja pandemiczna się uspokoi, mają być podejmowane kolejne próby utworzenia orkiestry.
- Zależy mi na integracji wszystkich pokoleń, by np. babcia wspólnie z wnukiem mogła uczestniczyć w zajęciach, np. wyrobu pająków, haftu, czy też gry w szachy. Marzą mi się też warsztaty teatralne, warsztaty rękodzieła, a nade wszystko powrót do normalności, by można było realizować nasze kolejne zamierzenia. Planów i pomysłów nam nie brakuje, dlatego też staramy się pozyskać dodatkowe środki, by zamieniać zamiary w czyny - zaznacza dyrektorka.
- Chcemy, żeby GOK był placówką, taką jak przed pandemią, do której wszyscy chętnie wchodzą, niechętnie wychodzą i z przyjemnością powracają na swoje cykliczne zajęcia.
Za kadencji Kłobus udało się też przeprowadzić remont ośrodka, m. in. odnowiono scenę amfiteatru, wykonano malowanie obiektu, a teraz planowane jest malowanie pomieszczeń.
- Chciałabym, żeby tak jak do tej pory, a może jeszcze bardziej, nasza placówka była miejscem spotkań, ośrodkiem informacji, przyjaznym miejscem rozwijającym wiedzę i horyzonty, szanującym przeszłość i kreującym przyszłość. By nasze działania cieszyły się zainteresowaniem i uczestnictwem społeczności od juniora po seniora i sprzyjały ich rozwojowi osobistemu oraz tworzyły warunki do integracji - podsumowuje Kłobus.
Katarzyna Cieślik
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze