Policjant po służbie uniemożliwił dalszą jazdę 53-latce, która wjechała autem w betonowy płot. Kobieta planowała kontynuować podróż mimo kraksy i uszkodzenia pojazdu. Jak się okazało miała ponad dwa promile.
Wszystko się działo 8 listopada, w środę wieczorem, w Bugaju Lipnickim (gm. Siemkowice). Przejeżdżający przez wieś mieszkaniec powiatu pajęczańskiego, funkcjonariusz, na co dzień pełniący służbę w Komendzie Powiatowej Policji w Bełchatowie, zauważył opla corsę, którego kierowca próbowała wyjechać z pobocza. Samochód był uszkodzony, podobnie jak przęsło betonowego płotu tuż obok. Widząc manewry kobiety za kółkiem osobówki świadek powziął przekonanie, że prawdopodobnie prowadzi na podwójnym gazie.
- Mężczyzna niezwłocznie uniemożliwił jej jazdę i natychmiast powiadomił policję – podaje mł. asp. Wioletta Mielczarek, rzecznik prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Pajęcznie.
Reklama
Oficer dyżurny natychmiast skierował na miejsce patrol ruchu drogowego. Szybo okazało się, że przypuszczenia świadka są słuszne.
- Po sprawdzeniu trzeźwość kierującej wyszło na jaw, że miała w organizmie ponad dwa promile alkoholu- informuje rzecznika pajęczańskich mundurowych.
53-latce mundurowi zatrzymali prawo jazdy, to jednak nie koniec restrykcji, które jej grożą. Kobieta odpowie bowiem za spowodowanie zdarzenia drogowego oraz kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości. Można za to dostać do trzech lat za kratami, sądowy zakaz prowadzenia pojazdów oraz wysoką grzywną.
- Zdecydowana reakcja policjanta z bełchatowskiej komendy doprowadziła do zatrzymania 53-latki, kobieta miała jednak szczęście, bo całe zdarzenie mogło zakończyć się tragicznie dla niej i innych uczestników ruchu drogowego – sądzi mł. asp. Mielczarek.
- Postawa funkcjonariusza pokazuje, że policjantem jest się nie tylko w służbie, ale i poza nią – dodaje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze