Reklama

Były adwokat trafił za kraty

Nawet do ośmiu lat więzienia grozi byłemu wieluńskiemu adwokatowi. Jest oskarżany o przyjmowani korzyści majątkowych i powoływanie się na wpływy. Grzegorz B. przez wiele lat prowadził swoją kancelarię w Wieluniu, tuż obok Sądu Rejonowego. W sieci próżno jednak trudno znaleźć pozytywne opinie na temat jego działalności. Ostatecznie w sierpniu ubiegłego roku został skreślony z listy adwokatów przez Okręgową Radę Adwokacką w Łodzi.

Na trzy miesiące, na wniosek prokuratury, tymczasowo aresztowano Grzegorza B. Mężczyzna od 10 lutego 1987 r. do 10 sierpnia 2021 r. figurował na liście adwokatów Izby Adwokackiej w Łodzi. Były prawnik cieszył się bardzo słabą opinią, jak wynika z ocen internautów.
„Miałem styczność z tym panem przyjął moją sprawę zaliczka 900 zł po dwóch tygodniach wycofałem pełnomocnictwo kasa przepadła bo niby koszty a w sprawie nic nie zrobił moja teczka była pusta bo sprawa była nowa i jeszcze nic nie było wiadomo co i jak. Żadnego rachunku nie otrzymałem a o paragonie nie wspomnę Dobrze że zrezygnowałem bo nie wiadomo ile bym utopił. Nie polecam picer jakich mało potwierdzam (…)” – czytamy w jednym z wpisów na forum.
„Nikomu tego pana nie polecam. Krętacz wyciąga tylko kasę w zamian nic nie robi. Potrafi przegrać sprawę do wygrania. A jak widzi że więcej już nie wyciągnie kasy, to dogada z stroną przeciwną i przegra. Nie mam już sił do chodzenia po sądach bo powinienem mu wytoczyć sprawę cywilną albo do sądu dyscyplinarnego. W skrócie kawał gno... i  omijać szerokim łukiem.” – pisze inny użytkownik sieci.
„Działa na niekorzyść klienta, myli mu się rola obrońcy z oskarżycielem” - dodaje inny.
Wyraźnie negatywne opinie dominują, jednak (choć z trudem) można znaleźć również klientów zadowolonych z usług prawnika.
W ostatnich latach były już adwokat mierzył się ze sporymi problemami finansowymi, do jego drzwi pukał komornik, pod młotek poszły nieruchomości. Poważne zarzuty, co do jego rzetelności pojawiły się już w ubiegłym roku, ostatecznie został wyrzucony z palestry.
Tymczasem służby prasowe Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz Prokuratury Krajowej w czwartek, 26 maja, poinformowały o zatrzymaniu byłego adwokata. Jego sprawa ma być jednym z wątków śledztwa, dotyczącego m.in. powoływania się na wpływy w wymiarze sprawiedliwości. Czynności prowadzi  Delegatura CBA w Białymstoku pod nadzorem Podlaskiego Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Białymstoku.
Grzegorz B. usłyszał trzy zarzuty, dotyczące powoływani się na wpływy. Grozi mu do ośmiu lat pozbawienia wolności. Na razie został aresztowany na trzy miesiące z uwagi m.in. na obawę ucieczki i ukrycia się podejrzanego.
Byłemu wieluńskiemu adwokatowi zarzuca się, że w 2018 r. w zamian za pozytywne załatwienie spraw, domagał się korzyści na kwotę 320 tys. zł, z czego 140 tys. zł otrzymał. Jak zaznaczają przedstawiciele Wydziału Komunikacji Społecznej CBA, Grzegorz B. kilkukrotnie przyjmował pieniądze w zamian za obietnice korzystnego załatwienia postępowań, prowadzonych przez prokuraturę i sądy. Miał powoływać się na wpływy, jak ustalili funkcjonariusze rzekome koneksje nie istniały.
Sprawa jest rozwojowa.

Magdalena Lizurej
[email protected]

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości