We wtorek 5 sierpnia, ok. godz. 9, dochodzi do strzelaniny we wsi Iwanowice Małe (gm. Opatów, pow. kłobucki). Ranny człowiek trafia do szpitala. Rozpoczyna się potężna obława policyjna. Drogi są zablokowane. Mieszkańcy wsi mają nie opuszczać domów.
Intensywną akcję rozpoczynają kłobuccy policjanci przy wsparciu funkcjonariuszy z komendy wojewódzkiej w Katowicach. Trwa obława za sprawcą postrzelenia w twarz 39-letniego mężczyzny z Iwanowic Małych. Ranny przebywa w szpitalu na Parkitce w Częstochowie.
"W rejonie miejsca zdarzenia służby prowadzą intensywne czynności - pracują zarówno w terenie, jak i prowadzą działania operacyjne, by ustalić aktualne miejsce przebywania sprawcy. Prosimy o stosowanie się do poleceń służb pracujących na miejscu" – brzmi komunikat śląskiej policji.
Przed godziną 11 na miejsce przybywają policjanci z psami tropiącymi i antyterroryści. Godzinę później do obławy dołączają kolejne siły mundurowych. Sprawca pozostaje nieuchwytny. W południe dojeżdża kilkanaście kolejnych furgonetek policyjnych. W obławie bierze udział kilkudziesięciu funkcjonariuszy.
Godzina 13:50 – mężczyzna zostaje zatrzymany przez funkcjonariuszy katowickiego Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji (SPKP)
To 34-latek blisko spokrewniony z postrzelonym człowiekiem. Znany miejscowej policji, która już wcześniej kilkukrotnie interweniowała i zatrzymywała mężczyznę w związku z jego agresywnymi zachowaniami.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze