Reklama

Dla chorych i niepełnosprawnych

Fundacja na Rzecz Rozwoju Powiatu Wieluńskiego – o czym wielu mieszkańców nie wie – prowadzi bezpłatną wypożyczalnię sprzętu rehabilitacyjnego. Zapotrzebowanie na tego typu sprzęt jest u nas bardzo duże. Świadczy o tym m. in. to, że magazyny Fundacji coraz częściej świecą pustkami.

Wypożyczaniem sprzętu rehabilitacyjnego zajmuje się ona od 2013 r. Pomysł zrodził się, gdy zaprzyjaźniona z Wieluniem partnerska gmina Adelebsen z Niemiec przekazała sześć wózków inwalidzkich dla niepełnosprawnych.
- Uznaliśmy, że skoro mamy te wózki, to nie możemy sobie nimi dysponować bez jakiegoś rozeznania i regulaminu – mówi Andrzej Chowis, prezes Fundacji na Rzecz Rozwoju Powiatu Wieluńskiego.
- Więc opracowaliśmy zasady wypożyczania tych wózków i ogłosiliśmy, że można składać wnioski na ich uzyskanie. Gdy się znaleźli chętni i wszystko było już gotowe, przyjechali nasi partnerzy z Niemiec, bo chcieli być przy tym pierwszym przekazywaniu wózków. I od tego się zaczęło.
W następnym roku fundacja, starając się o pieniądze na stypendia, które od lat przyznaje uczniom, zwróciła się w tej sprawie m.in. do Banku Gospodarki Żywnościowej. Odpowiedziano jej, że może uzyskać pieniądze, ale nie na stypendia tylko na jakiś inny cel. Zrodził się wówczas pomysł, aby złożyć do banku wniosek o środki na doposażenie wypożyczalni i zakup łóżek rehabilitacyjnych.
- Przyznano nam 5 tysięcy złotych – tłumaczy Andrzej Chowis.
- Ale za tydzień dostaliśmy informację, że zwiększają tę kwotę do 10 tysięcy. W Warszawie uznano bowiem, że zakup łóżek, to najlepszy wniosek i najlepszy pomysł na wykorzystanie tych pieniędzy.  I za te 10 tysięcy dokupiliśmy wówczas sprzętu.
Później wypożyczalnia zaczęła się wzbogacać również o sprzęt z darowizn indywidualnych. Były to m.in. łóżka i wózki inwalidzkie kupowane dla chorych osób przez ich rodziny i oddawane, kiedy stały się już niepotrzebne.
Aby jeszcze bardziej zwiększyć ilość sprzętu rehabilitacyjnego, nawiązano współpracę z organizacjami zagranicznymi. Od Fundacji Rycerzy Kolumba z Kanady otrzymano wózki inwalidzkie, a od Zakonu Maltańskiego z Niemiec - 17 łóżek z materacami.
Kolejny etap rozwoju wypożyczalni to uczestnictwo Fundacji w projekcie „Centrum usług środowiskowych powiatu wieluńskiego” realizowanym od 2019 r. Koordynatorem tego projektu jest gmina Osjaków. Fundacja jest jednym z jego partnerów. Uczestniczy w nim jako podmiot zajmujący się wypożyczaniem sprzętu rehabilitacyjnego.
- W ramach środków, które otrzymaliśmy z tego projektu, zrobiliśmy bardzo duże zakupy – mówi prezes.
- Postawiły one naszą wypożyczalnię na obecnym poziomie. Dzisiaj nasz zestaw sprzętów obejmuje 134 pozycje. Składają się na nie: 52 łóżka, 26 wózków inwalidzkich, 11 balkoników, 11 koncentratorów tlenu, 5 ssaków elektrycznych, 5 inhalatorów, 5 rowerów rehabilitacyjnych – trójkołowych. Wózki i krzesła toaletowe, podnośnik transportowo – kąpielowy, schodołaz, pionizator, kule łokciowe.
Ilość tego sprzętu w tym roku wzrośnie, ponieważ realizacja wspomnianego projektu została przedłużona do września. Niewykorzystane w ubiegłym roku, ze względu na epidemię, środki przeznaczone zostaną również na zakup urządzeń, szczególnie tych, na które jest obecnie największe zapotrzebowanie. Fundacja liczy na kwotę około 120 tys. zł.
- Teraz największe zainteresowanie jest koncentratorami tlenu – kontynuuje  prezes Chowis. Wynika to z obecnej sytuacji związanej z epidemią.
- Nie jest to jakiś typowy sprzęt do leczenia chorych na COVID, ale poprawia wydolność oddechową i w niektórych przypadkach wspiera osoby, które mają kłopoty z oddychaniem. Również duże zainteresowanie jest łóżkami rehabilitacyjnymi.
Kolejne partie sprzętu przyjdą także od zagranicznych partnerów. Będą to wózki inwalidzkie z Kanady i łóżka rehabilitacyjne z Niemiec. Pomogą one zaspokoić rosnące stale potrzeby, bo obecnie magazyny Fundacji są prawie puste.
- W tej chwili mamy do wypożyczenia tylko kule, ssaki elektryczne, inhalatory, pionizator i mały rowerek rehabilitacyjny, wózki – wylicza Andrzej Chowis.
-  Pozostały sprzęt jest w użyciu.  Jeśli komuś przestał być potrzebny to jest zwracany i wypożyczamy go już następnej osobie. Ta rotacja jest duża. Staramy się, aby czas oczekiwania na taki sprzęt był jak najkrótszy. Nie pamiętam, żeby ktoś czekał bardzo długo. Maksymalnie może to być do tygodnia.
Wypożyczalnia okazuje się być przedsięwzięciem bardzo potrzebnym, a zainteresowanie nią jest coraz większe. Do tej pory Fundacja podpisała 321 umów o wynajem, a w samym roku ubiegłym już 127. W styczniu tego roku takich umów było 14.
- Cieszy, że magazyn jest prawie pusty – mówi Anrzej Chowis.
- Świadczy to, że pomysł z wypożyczalnią był trafny. Mobilizuje to również do tego, żeby szukać kolejnych środków i kupować  kolejny sprzęt. Od początku nie braliśmy opłat za wypożyczenie. Ale to nie znaczy, że prowadzenie wypożyczalni nie kosztuje, bo musimy sprzęt konserwować, naprawiać. Dlatego ciągle zabiegamy o wsparcie w formie 1 procenta podatku, czy darowizn dla naszej fundacji, by nadal to realizować i pomagać ludziom.
Żeby ubiegać się o wypożyczenie sprzętu trzeba złożyć wniosek, który zamieszczony jest na stronie internetowej fundacji. Do wniosku należy dołączyć zaświadczenie lekarza, który stwierdza, że dany sprzęt jest osobie potrzebny. Na tej podstawie podpisywana jest umowa maksymalnie na okres sześciu miesięcy z możliwością jej przedłużenia.


Elżbieta Wodecka
 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości