„To był moment. Nagle sąsiad krzyczy: Zalewa was!” - tak mieszkanka Osjakowa opisuje chwilę, gdy woda zaczęła wdzierać się do jej domu. Po gwałtownej ulewie, która przeszła 19 lipca nad powiatem wieluńskim, strażacy mieli pełne ręce roboty. Interweniowali 16 razy przy zalanych piwnicach. Najwięcej zgłoszeń odnotowano w Wieluniu.
Gwałtowna ulewa dała się we znaki mieszkańcom powiatu wieluńskiego. W wyniku intensywnych opadów deszczu woda przedostała się do piwnic domów jednorodzinnych, powodując konieczność interwencji służb ratunkowych.
Jak informuje asp. sztab. Maciej Dura, oficer prasowy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Wieluniu, łącznie strażacy przeprowadzili 16 działań związanych z zalaniem budynków. Aż 15 zgłoszeń pochodziło z Wielunia. Strażacy interweniowali m.in. na ulicach Grota-Roweckiego, Głowackiego, Armii Krajowej, Kolejowej, Sejmu Czteroletniego, Sikorskiego, Stodolnianej oraz Jana Stanki.
Jedno zdarzenie odnotowano także w Osjakowie.
- To był moment. Burza miała trzy silne rzuty. Mąż był w pracy. Ja nawet nie zauważyłam, że coś się dzieje. Nagle sąsiad krzyczy: Zalewa was! - opowiada mieszkanka zalanej posesji w Osjakowie, chcąca zachować anonimowość.
- Na szczęście strażacy bardzo szybko wypompowali wszystko - dodaje jej mąż.
Działania straży pożarnej polegały przede wszystkim na zabezpieczeniu miejsc zdarzeń oraz wypompowaniu wody z zalanych pomieszczeń. Strażacy przy użyciu specjalistycznego sprzętu usuwali skutki intensywnych opadów i pomagali mieszkańcom w zabezpieczeniu ich domów.
W akcjach uczestniczyły jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych: z Rudy, Dąbrowy, Wielunia, Osjakowa, Masłowic oraz Gaszyna, a także strażacy z Państwowej Straży Pożarnej w Wieluniu.
Dzięki sprawnej pracy wszystkich zaangażowanych służb udało się szybko ograniczyć skutki podtopień i przywrócić bezpieczeństwo w zalanych budynkach. Strażacy przypominają, że podczas gwałtownych ulew warto zabezpieczyć mienie znajdujące się w piwnicach oraz śledzić komunikaty pogodowe.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze