25-latek poprosił o towar w sklepie, a gdy ekspedientka położyła go na ladzie, zabrał go i uciekł. Okazało się, że kilka dni później ukradł też telefon pacjentowi szpitala. Mężczyzna dopiero co opuścił więzienie, w którym spędził sześć lat...
Mężczyzna wyszedł z zakładu karnego 1 marca. Odbył karę sześciu lat pozbawienia wolności za m.in. rozbój, kradzież oraz kradzież z włamaniem. Do pierwszego zdarzenia doszło 10 marca - 25-latek wszedł do sklepu w Bełchatowie i poprosił ekspedientkę o dwie butelki alkoholu oraz napój energetyczny. Gdy ta położył towar na ladzie, mężczyzna zabrał je i wybiegł ze sklepu.
Do drugiej kradzieży doszło 17 marca na terenie szpitala w Bełchatowie. Ten sam 25-latek ukradł tam telefon o wartości 600 zł. Dzięki analizie zapisów z kamer monitoringu wytypowali i ustalili tożsamość sprawcy, który działał w warunkach recydywy. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił prokuraturze na przedstawienie 25-latkowi zarzutów kradzieży szczególnie zuchwałej. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.
- Policja przypomina, że tego typu przestępstwa są surowo karane, a szybka reakcja oraz współpraca funkcjonariuszy pozwalają na skuteczne zatrzymywanie sprawców i pociąganie ich do odpowiedzialności karnej - mówi asp. Marta Bajor, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Bełchatowie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze