Reklama

Dożynki gminy Rząśnia w Białej pod Pajęcznem. Tradycyjnie i z szacunkiem dla pracy rolników

Przedostatnia niedziela sierpnia w gminie Rząśnia świętowana była wyjątkowo uroczyście. Do Białej przybyli liczni goście i mieszkańcy całego powiatu pajęczańskiego, żeby uczcić gminne święto plonów i jubileusz 120-lecia OSP Biała. A widać było co się święci już z daleka. Mieszkańcy Białej zadbali o humorystyczne, oryginalne dekoracje dożynkowe i nadciągających gości, już po drodze, witały słomiane świnki, pszczółki, krówki i inne stwory.

Niedzielne uroczystości 24 sierpnia rozpoczęły się mszą świętą dziękczynną, koncelebrowaną przez ks. Tadeusza Orzeszynę i ks. Zbigniewa Witeckiego, w kościele parafialnym pw. św. Jana Chrzciciela w Białej. Po nabożeństwie barwny korowód wyruszył w kierunku szkolnego kompleksu sportowego na dalszą część imprezy. A było na co popatrzeć. Na czele poczty sztandarowe, za nimi starościna Beata Sobczyńska i starosta dożynek Jacek Lewera, delegacje wszystkich sołectw gminy Rząśnia, szacowni goście, wśród których nie zabrakło parlamentarzystów, samorządowców, radnych i reprezentantów instytucji, a także mieszkańcy, gospodynie i oczywiście rolnicy. A tuż za kroczącym pieszo orszakiem nadciągała mechanizacja – oryginalnie i dożynkowo udekorowane traktory, robiące przy okazji radosny hałas.

Wyrazy wdzięczności i szacunku

Gospodarzem dożynek był oczywiście wójt gminy Rząśnia Tomasz Stolarczyk. Przywitał serdecznie wszystkich zgromadzonych i podkreślił znaczenie pracy rolników i wspólnoty.

Reklama

- Dziękuję wam drodzy rolnicy za waszą ciężką pracę i wytrwałość. Za nieustanne dążenie do tego, co najlepsze. Dziękuję wam, że niezależnie od tego, czy świeci słońce, czy pada deszcz jesteście zawsze tam, gdzie trzeba uprawiając nasze pola. Nieustannie dbacie, żebyśmy mogli cieszyć się owocami waszej pracy, która stanowi fundament naszego codziennego życia. Szczęść wam Boże! – zwrócił się wójt gminy Rząśnia Tomasz Stolarczyk do rolników.

Głos zabrali również zaproszeni goście, dołączając się do podziękowań i wyrażając szacunek dla pracy rolników.

Reklama

Wójt gminy Kiełczygłów zwrócił uwagę na skomplikowanie procesów w rolnictwie.

- Obecnie gospodarz nie jest tylko rolnikiem czy hodowcą. Musi być jednocześnie chemikiem, mechanikiem i człowiekiem, który poradzi sobie w każdych – najtrudniejszych – warunkach – akcentował wójt Mariusz Mielczarek.

Jak obyczaj staropolski każe

Nadszedł czas na staropolski obrzęd dożynkowy. Starościna i starosta przekazali na ręce gospodarza dożynek bochen chleba. Wójt Stolarczyk z wprawą go podzielił, po czym wspólnie ruszyli między ludzi i częstowali symbolicznym „kawałkiem chleba”. A wśród smakujących rozlegały się pomruki zadowolenia.

Reklama

Atrakcje i coś dla ciała

Po części oficjalnej i zwolnieniu pocztów sztandarowych goście ruszyli do wspólnej zabawy. A było w czym wybierać, bo organizatorzy zadbali, żeby atrakcji nie brakowało. Niezależnie od wieku, płci, wzrostu, wagi, numeru buta, czy jakichkolwiek innych różnic – na dożynkach gminy Rząśnia: dla każdego znalazło się coś miłego.

Na najmłodszych czekały place zabaw, dmuchańce, karuzela samochodowa, strzelnica i animacje prowadzone przez grupę Rytmiks. Dzieciaki poznawały pracę rolnika przez zabawę: zbierały owoce, biegały z taczkami itp. Wielką radość wzbudzały żywe maskotki porywające młodszych i starszych do tańca.

Reklama

Nie zabrakło też akcentów sportowych. Swoje umiejętności zaprezentowały dzieciaki z grupy taekwondo Akademii Sportów Walki Wataha pod troskliwym okiem trenerki Weroniki Włodarczyk.

- Zaprezentowali swoje umiejętności w stu procentach. Dali z siebie wszystko i jesteśmy bardzo dumni. Cieszymy się, że mogliśmy tutaj dziś wystąpić i przedstawić nasz klub – mówiła po pokazie Weronika Włodarczyk.

Równie szeroka była oferta gastronomiczna. Już w tym głowa lokalnych gospodyń, żeby nikt nie opuścił Białej z pustym żołądkiem i suchym gardłem. Stoiska wszystkich Kół Gospodyń Wiejskich były tak oblegane, że dopchanie się do nich graniczyło z cudem.

Reklama

Gołąbki przygotowane przez panie ze Stróży znikały z ich stoiska w takim tempie, jakby faktycznie miały skrzydła. KGW Rekle częstowało chlebem ze smalcem, pasztecikami, krokietami, pierogami ruskimi i grochówką. A do picia lemoniada dla młodszych i słynna księżycówka dla starszych.

- Największym powodzeniem cieszy się grochówka i księżycówka – ze śmiechem mówiła Bogumiła Wojtysiak z KGW Rekle.

- Bardzo chętnie przyłączamy się do takich imprez. To integracja i wspólna radość. Mamy dzisiaj bardzo wiele potraw, m.in. naszą słynną zalewajeczkę, karkóweczkę z kapustą, wszelkiego rodzaju ciasta, przekąski, kanapeczki i wiele innych – zachwalała prezes KGW „Suchowolanki” Krystyna Strzelczyk.

Reklama

Gospodynie z Białej postawiły na połączenie tradycji z nowoczesnością i polecały swojski gulasz z kaszą, krem z cukinii i tradycyjny chleb ze smalcem i ogórkiem. Zadbały jednak i o wegan oferując smalec z fasoli.

- Z ciasta francuskiego zrobiłyśmy różności: ślimaczki, hamburgerki, zawijaski, ale też różne sałatki – dużo, dużo tego mamy – prezentowała smakołyki Paulina Szymańczyk z KGW w Białej.

Tańce, hulanki, swawole

Gastronomicznemu szaleństwu towarzyszyła oczywiście dobra muzyka i taneczne rytmy. Artystyczna inauguracja imprezy należała do zespołu z ponad 40-letnią tradycją – „Kiełczygłowianie”.

Reklama

- Występowało nam się świetnie. Tworzymy jedną, wspólną śpiewająco – grającą rodzinę. Nic nam nigdy nie przeszkadza. Jesteśmy uśmiechnięci i zadowoleni z każdego występu – z uśmiechem i serdecznością mówiła Halina Oleszczyk z „Kiełczygłowian” tuż po występie.

Duży aplauz wśród publiczności wzbudził też koncert „odświeżonej” Młodzieżowej Orkiestry Dętej Gminy Rząśnia pod batutą Kamila Kołatka. A przy okazji goście mogli usłyszeć wesołą anegdotę o jednym z młodych trębaczy, który prosząc tatę o kupno trąbki zapewniał, że jego granie na pewno mu nie będzie przeszkadzać:

Reklama

- Tato proszę, proszęęę. Nie martw się. Ja będę tylko wtedy grał, kiedy ty będziesz spał.

Emocje sięgnęły zenitu, gdy na scenie pojawił się zespół Megustar. Skoczne rytmy i niewymuszony kontakt muzyków z publicznością sprawiły, że publiczność wręcz oszalała, a o rozdawane przez chłopaków płyty momentami toczyły się istne boje.

A później estrada należała do gwiazdy wieczoru. Marcin „Brokat” Czerwiński wraz z zespołem zaprezentował nowe przeboje i przypomniał prawdziwe hity, jak „Brokat” czy „Lipka”. Muzyka i radosny nastrój ogarnął wszystkich, bez względu na wiek i płeć. A kto jeszcze miał zapasy energii spożytkował je na dyskotece pod gwiazdami, którą poprowadził DJ Szczypiór.

Reklama

- Rewelacyjna impreza! Wszyscy się doskonale bawią. Jest świetnie – z entuzjazmem podsumowała Marzena Kubiak z KGW „Żarowianki”.

I tak w Białej „dożynkowicze” poświętowali i tradycyjnie i nowocześnie. A przede wszystkim radośnie i wspólnie. Ta niedziela była dniem pełnym uśmiechu, dobrej zabawy i dumy z gminy Rząśnia.

Nie zapominamy, że dożynkom gminy Rząśnia towarzyszyła równie imponująca impreza, czyli jubileusz 120-lecia OSP Biała. To jednak była tak uroczysta i ważna dla lokalnej społeczności chwila, że zasługuje na obszerną relację i odrębną publikację. Co niebawem nastąpi.

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 29/08/2025 21:18
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości