Reklama

Dożynki parafialne 2025 w Trębaczewie: Czym byłoby miasto, gdyby nie było wsi

Niedziela 24 sierpnia w Trębaczewie upłynęła na świętowaniu i dziękczynieniu za plony w rodzinnej i radosnej atmosferze. Nie zabrakło jadła, tańców, zabawy, brawurowej konferansjerki i kaznodziejskiego przesłania: Kochajcie się!

Dożynki to jedno z najstarszych i najważniejszych świąt w kulturze polskiej wsi. Czas wspólnego dziękowania za plony ofiarowane przez ziemię, za ciężką pracę rolników i za wspólnotę. Wiedzą o tym doskonale parafianie z Trębaczewa i w przedostatnią niedzielę sierpnia dali doskonały przykład radości i jedności.

Na parafialne święto plonów w Trębaczewie licznie przybyli mieszkańcy całej gminy Działoszyn, sołtysi, radni, samorządowcy, sponsorzy, przedstawiciele instytucji i wszyscy przyjaciele sołectwa Trębaczew. Starostami dożynek byli Iwona i Jarosław Szczęśni.

Reklama

Tradycyjnie dożynki rozpoczęły się mszą świętą w kościele parafii pw. Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny w intencji rolników i dziękczynienia za plony. Mszę celebrował oczywiście tamtejszy proboszcz ks. Wojciech Wódka.

A parafianie tłumnie we mszy uczestniczyli, bo wiedzą, że:

- Jak Bóg nie da słońca i deszczu, to nic nie będzie. Możesz nawozu sypać workami, a i tak nic z tego nie urośnie – słychać głosy rolników wychodzących z kościoła, którzy zauważają też, że pogoda tej niedzieli jest świetna i to na pewno zasługa księdza proboszcza, który uruchomił swoje koneksje z „najwyższym szefem”.

Reklama

Gości wita sołtys Beata Świat, przedstawiona przez prowadzącego imprezę jako osoba niezwykła i rozświetlająca swoim blaskiem rzeczywistość sołectwa Trębaczew.

- Dożynki to nie tylko święto plonów, ale przede wszystkim święto ludzi. To dzięki waszej ciężkiej pracy, wytrwałości i poświęceniu możemy dziś cieszyć się tym, co najlepsze z naszej ziemi. Bez was nie byłoby tych pól pełnych zbóż, owoców i warzyw, które są dla nas źródłem pożywienia i życia. Dzisiaj jest wasz dzień. Dzień, w którym cała społeczność mówi wam głośno i wyraźnie: Dziękujemy! –mówi do rolników Beata Świat.

Reklama

Sołtyska zachęca też wszystkich, żeby doceniali pracę rolników nie tylko w tym, ale w każdym dniu. Akcentuje, że ich rola jest nieoceniona, bo plony ziemi to rzeczy fundamentalne i najważniejsze.

Tradycja nakazuje, żeby dożynki rozpocząć staropolskim zwyczajem, czyli podzielić bochny i poczęstować wszystkich chlebem.

- Chlebem z naszych polskich plonów, z naszych pól i naszej polskiej ziemi – oznajmia radny powiatu pajęczańskiego Jarosław Szczęsny i jako starosta dożynek wraz z sołtys Beatą Świat rusza w tłum gości, aby częstować tradycyjnym kawałkiem dożynkowego bochenka.

Reklama

A gdy obyczajom i tradycji stało się zadość nie pozostało nic innego niż wspólna zabawa.

Jolanta Mostowska z Działoszyna przyjechała do wnuczek Mileny i Mai i razem z nimi przyszła na plac kościelny świętować z trębaczewianami.

- Lubimy dożynki. To nie tylko święto plonów, ale też świetna atrakcja dla dzieci. Wnuczki nie mogą się już doczekać dmuchańców – mówi Jolanta Mostowska.

Przedstawiciele rady sołeckiej już przy wejściu dekorują każdego gościa specjalnie przygotowanymi kotylionami, w których dominuje słoneczny żółty kolor. Później będzie loteria fantowa. A w międzyczasie goście mogą do woli korzystać z bufetów kipiących specjałami polskiej wsi.

Reklama

Marek Bienias, prezes stowarzyszenia Aktywny Trębaczew i druh OSP Trębaczew, z przyjaciółmi strażakami zakasali rękawy już skoro świt i zaczęli pichcić grochówkę na tradycyjnej kuchni polowej. W czasie imprezy energicznie mieszają chochlami w garze i sprawiedliwie obdzielają gości pożywną zupą.

- To nie byle co. Mamy długo warzoną na tradycyjnej kuchni polowej prawdziwą wojskową grochówkę. Zapraszamy! – wesoło zachęca Marek Bienias.

I tak mijają dożynki parafialne 2025 w Trębaczewie. Wśród dmuchańców, loterii fantowej, bogatych stoisk gastronomicznych ze swojską grochówką, grillem, przekąskami oraz ciastami i napojami.

Reklama

A o dobrą zabawę i walory artystyczne dbają śpiewacy i muzycy. Swoje umiejętności prezentuje Orkiestra Dęta Cementowni Warta, publiczność rozgrzewa powszechnie znany i uwielbiany - nie tylko lokalnie, ale i w Europie - zespół folklorystyczny „Trębaczewianie”. Wieczornym tańcom przygrywa swojska kapela. Jest moc atrakcji na scenie, ale to co dzieje się pod nią to dopiero radość życia i lokalna wspólnota. Wspomnienia tej imprezy pozostaną na długo.

- Wraca się tutaj jak do przystani. Tak długo jak ona jest. I ja z rozrzewnieniem tutaj wracam – nie kryje wzruszenia  wicemarszałek województwa łódzkiego Agnieszka Ryś.

Reklama

I tak zabawa pod gołym niebem, serdeczna atmosfera i radość trwają w Trębaczewie do białego rana. A bawiący się „dożynkowicze” zapewniają: We wsi siła!

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości