Odpowiedzialność za przyrodę to ich priorytet! Nadleśnictwo Wieluń zrealizowało inwestycję, która ma na celu ochronę lasów przed pożarami. W Leśnictwie Siemkowice orz Niżankowice stanęły dwa naziemne zbiorniki wodne.
W miejscach, gdzie dostęp do naturalnych źródeł wody jest ograniczony, a w pobliżu nie ma rzek, jezior czy hydrantów, szybka reakcja ma kluczowe znaczenie. To właśnie z myślą o takich lokalizacjach Nadleśnictwo Wieluń zdecydowało się na zainstalowanie dwóch nowoczesnych zbiorników przeciwpożarowych, które pojawiły się w Leśnictwie Siemkowice oraz Leśnictwie Niżankowice.
- Jest to spełnienie wymogów, które prawo stawia przed właścicielami lasów. Dotyczy to również problemów dotyczących wydajności sieci wodociągowych, szczególnie w tych mniejszych miejscowościach, gdzie występuje więcej terenów leśnych - tłumaczy zastępca nadleśniczego ds. zagospodarowania lasu w Nadleśnictwie Wieluń Krzysztof Błaszczyk.
- Nadleśnictwo jest zobowiązane do ochrony lasów i dbania o dobrostan. To właśnie taki cel i taka misja przyświecają Nadleśnictwu Wieluń oraz Lasom Państwowym - podkreśla.
Każdy ze zbiorników ma pojemność 50 metrów sześciennych i stanowi ważne zabezpieczenie, zwłaszcza w początkowej fazie pożaru. Dzięki nim strażacy będą mogli szybciej uzupełniać zapasy wody i skuteczniej prowadzić akcje gaśnicze.
- Zbiorniki położone są przy drogach przeciwpożarowych. Zapewnią wodę na pierwszy rzut, do rozpoczęcia akcji gaśniczej, zanim jednostki straży pożarnej zbudują linię wężową. To właśnie ten pierwszy etap działań zabezpieczają nowe zbiorniki - wyjaśnia Krzysztof Błaszczyk.
Do obu obiektów wykonano również odpowiednią infrastrukturę dojazdową, umożliwiającą bezpieczny i sprawny dojazd wozów straży pożarnej oraz pobór wody podczas akcji ratowniczych.
- Nawierzchnie dróg zostały utwardzone, co zwiększa bezpieczeństwo działań ratowniczo-gaśniczych prowadzonych przez jednostki straży pożarnej. To również jest bardzo ważne, ponieważ strażacy muszą nie tylko bezpiecznie wjechać do lasu, ale przede wszystkim mieć możliwość sprawnego wyjazdu z niego - zaznacza przedstawiciel Nadleśnictwa Wieluń.
- Chcemy unikać takich tragedii, jakie miały miejsce w Kuźni Raciborskiej ponad 30 lat temu, kiedy kilku strażaków zginęło, ponieważ wjechali do lasu, ale nie mogli się z niego wydostać - wspomina.
Warto podkreślić, że inwestycja została w całości sfinansowana ze środków własnych Nadleśnictwa Wieluń.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze