Reklama

Dzień Dziecka z wędką w Masłowicach

Dzień Dziecka w Masłowicach upłynął na rodzinnym wędkowaniu. Dzieci łowiły ryby, rodzice i dziadkowie pomagali, organizatorzy dbali, żeby nikomu nie zabrakło smakołyków, a nad bezpieczeństwem czuwali wieluńscy strażacy i policjanci.

1 czerwca na brzegach zbiornika wodnego w Masłowicach rozsiedli się najmłodsi wędkarze z rodzicami i dziadkami. W ten sposób PZW Koło Szczupak Wieluń uczciło Dzień Dziecka. Imprezie towarzyszyły atrakcje w postaci dmuchańców, malowania twarzy, pieczenia kiełbasek oraz pokazów strażackich. Nie zabrakło też wątków edukacyjnych. Dzieci uczyły się udzielania pierwszej pomocy i utrwalały zasady bezpiecznego wypoczynku nad wodą.

Lesław Buczkowski, prezes Koła Szczupak w Wieluniu, akcentuje, że zawody dla dzieci są organizowane już od kilkunastu lat. Zawsze w takiej formule, że ryby są liczone. A to dlatego, że startują dzieci w różnym wieku – od dwóch do kilkunastu lat. Musi być sprawiedliwie.

Reklama

- Nie ma mistrza Dnia Dziecka. Wszystkie dzieci dostaną jednakowe nagrody, chociaż jeszcze o tym nie wiedzą – z przymrużeniem oka mówi Kazimierz Parzonka, sędzia wędkarstwa klasy krajowej.

Rodzina Nowakowskich z Wrońska k. Konopnicy wybrała się na ryby w składzie: tata Marcin, mama Joanna, 5-letni Mikołaj i niespełna 3-letnia Alicja. Właśnie wyciągają malutką wzdręgę.

- Ja już tu kiedyś byłem i łowiłem ryby. A dzisiaj już mam cztery – jedną płotkę i trzy małe wzdręgi – wylicza Mikołaj.

- Alicja jest po raz pierwszy i jakoś nie może skupić się na wędkowaniu, ale dwie rybki też ma. Czyli pierwsze koty za płoty i połowy udane – opowiada Marcin Nowakowski.

Reklama

Łukasz Szczuka z Rychłowic po raz pierwszy zabrał na zawody wędkarskie córkę Rozalkę. Zapewnia, że to fajny pomysł na wspólne spędzenie czasu i świętowanie Dnia Dziecka.

Wojtek Włodarczyk z tatą Damianem z Czernic wędkują hobbystycznie, czasem dołącza do nich także dziadek. Na łowisku w Masłowicach są po raz pierwszy.

- Miałem już jedną rybę, ale się zerwała. To nic. I tak jest fajnie – optymistycznie opowiada Wojtek Włodarczyk.

Lena Buda przyjechała na zawody z Urbanic z tatą Mariuszem. Wędkarstwo jest dla nich hobby i rekreacją.

Reklama

- Co roku jesteśmy na zawodach organizowanych przez Koło Szczupak z okazji Dnia Dziecka. To nasza odskocznia od codzienności i możliwość, żeby posiedzieć razem. Dzisiaj jeszcze nic nie złowiliśmy, ale to się zmieni – zaznacza Mariusz Buda.

Kinga Włodarczyk pomaga w łowieniu córce Kornelii i synowi Igorowi. Największym pasjonatem wędkarstwa jest jednak tata.

- Na łowisku w Masłowicach jesteśmy po raz pierwszy. Podoba nam się duża przestrzeń. Tym bardziej, że Igor ma już dwie ryby i jest zadowolony – uśmiecha się Kinga Włodarczyk do syna.

Reklama

Pogoda i humory dopisywały, a ryby współpracowały z młodymi wędkarzami ze zmienną ochotą. Nie wyniki były jednak najważniejsze. Tym razem zdobycze nie były ważone, liczyły się sztuki, a i tak wszyscy zawodnicy zostali docenieni i nagrodzeni. Najważniejsza była dobra zabawa i rodzinnie spędzony czas.

Głównym sponsorem wydarzenia była sieć PEPCO. Przy organizacji imprezy PZW Koło Szczupak Wieluń mogło liczyć także na wsparcie Anny i Mirosława Makielaków, Inter Marche Buzet sp. z o.o i PZW Okręg Sieradz. Zaangażowali się też: Agrofracht Paweł Czyż, Galeria Wypieków Strzała, Andrzej Lisowski, DM Dariusz – Danuta – Tomasz – Muzyka i drukarnia Kolor Druk Bogusław Wcisło.

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości