Drogi Czytelniku, jeśli chcesz przeczytać kolejną relację typu: w Działoszynie odbył się Dzień Kobiet, w niedzielę 8 marca hala sportowa stała się sercem miasta, a kluczowe były występy zespołów: Playboys oraz Piękni i Młodzi, to się rozczarujesz. Jeśli natomiast chcesz wiedzieć, co ma wspólnego lider Playboysów z prowadzącym teleturniej Milionerzy, ile kobiet burmistrz Działoszyna obdarował kwiatami, kto brylował na parkiecie i kto kręcił bioderkami, kto z artystów jest do wzięcia, a kto ma gigantyczną stopę i dlaczego na imprezę do Działoszyna przyjeżdżają ludzie z sąsiednich powiatów, to dobrze trafiłeś.
Jak co roku 8 marca burmistrz Działoszyna Rafał Drab ma pełne ręce roboty. Na Dniu Kobiet wita w progu każdą z pań osobiście serdecznym uściskiem, składa życzenia i obdarowuje żółtym tulipanem. I tak blisko 1500 razy… Ale burmistrz nie narzeka i zapewnia, że to czysta przyjemność.
- Życzę dobrej zabawy i przyjemnych wrażeń. Wszystkiego dobrego! Bawcie się doskonale – rozpoczyna imprezę gospodarz Działoszyna Rafał Drab.
W hali sportowej gromadzą się tłumy, bo świętującym paniom towarzyszą też mężczyźni. Wiek nie ma znaczenia. Świętować przychodzą całe, często wielopokoleniowe, rodziny. Jest na co popatrzeć i czego posłuchać, a w przerwach, przy odrobinie szczęścia, można zgarnąć ciekawe upominki i nagrody, wręczane przez burmistrza Rafała Draba i wiceburmistrz Działoszyna Martę Gniecioszek.
Na początek popis taneczno-wokalny dają młodzi artyści z Miejsko-Gminnego Domu Kultury w Działoszynie i niezawodni podopieczni Środowiskowego Domu Samopomocy w Niżankowicach.
Podopieczni ŚDS w Niżankowicach są niekwestionowanymi mistrzami tańca nie tylko na scenie. Bezapelacyjnie parkiet to ich żywioł. Energią zarażają wszystkich wokół. W wir tańca rusza wraz z nimi wiceburmistrz Marta Gniecioszek i burmistrz Rafał Drab. A oni udowadniają po raz kolejny, że radość życia nie zna żadnych barier.
Później nadchodzi czas na prawdziwą bombę energetyczną. Scenę opanowują chłopaki z Playboys oraz Piękni i Młodzi, z charyzmatyczną wokalistką Magdaleną Narożną w roli głównej. Artyści obu zespołów udowadniają, że występ na scenie to nie tylko pokaz umiejętności wokalnych, instrumentalnych czy tanecznych. To prawdziwe wulkany energii i autentyczna relacja z publicznością. I wielu ciekawych rzeczy można się przy okazji dowiedzieć.
Zespół Playboys W Działoszynie wystąpił po raz pierwszy, ale jak mówią muzycy: mają nadzieję, że nie ostatni.
Lider zespołu Jakub Kuba Urbański, wokalista i założyciel Playboysów, zdradził po cichu, że spokrewniony, ani spowinowacony z Hubertem Urbańskim, prowadzącym Milionerów, nie jest. Spontanicznie opowiedział też o początkach grupy.
- Tak się złożyło, że jakieś 13 lat temu, studiując na wydziale jazzu i muzyki estradowej, grając na akordeonie i fortepianie, całkiem przypadkiem wpadłem na pomysł, żeby napisać swoją pierwszą piosenkę disco polo. To miał być tylko niewinny żart. A gramy dla was już 13 lat.
Przemek Kordziński, gitarzysta zespołu, zdaniem kolegów ma wszystko „naj”. Jest najmłodszy, najprzystojniejszy, jak twierdzą fanki, najwyższy i ma największą stopę, a nawet dwie (co zarejestrowała na filmie reporterka portalu kulisy.net – przyp. red.), w imponującym rozmiarze 51.
- Jedyny, wyjątkowy i niepowtarzalny. Zaczynał w zespole heavymetalowym, a z nami pojechał dla zabawy na jeden weekend. Dziesięć lat temu. I tak został – opowiada Kuba Urbański.
Jakub Kusiński, pozytywnie zakręcony perkusista, zwany pieszczotliwie „dżokejem” i najbardziej zwariowanym instrumentalistą, nie tylko w świecie disco polo. To, co wyprawia podczas grania na perkusji, to prawdziwa bomba radości i pasji. Swoją żywiołowością i optymizmem udowadnia, że „w tym szaleństwie jest metoda”. Nikt by się nie zdziwił, gdyby pewnego dnia zagrał stojąc na głowie. A jak zdradził frontmen zespołu: szalony perkusista aktualnie poszukuje tej jednej, jedynej, która zostałaby jego żoną.
I wisienka na torcie, czyli mistrz drugiego planu. „Grający chłopcy” nie brzmieliby bowiem tak dobrze, gdyby troskliwie nie dbał o to akustyk Damian Mordak.
Fantastyczny koncert chłopaków Playboys to jeszcze nie wszystko. Burmistrz Działoszyna na łatwiznę nie idzie i na jednej gwieździe wieczoru nie poprzestaje. Na scenie pojawiają się Piękni i Młodzi ze zjawiskową Magdaleną Narożną na czele. Wokalistce towarzyszą rzecz jasna: Daniel Wilczewski i Daniel Biczak. Tempo zabawy nie siada ani na chwilę. Dziewczyny piszczą, panowie kręcą bioderkami, a interakcja wokalistki z publicznością wprawia w podziw. Nic dziwnego, bo okazuje się, że z jednej i z drugiej strony same pozytywne „krejzolki”.
- Wszystkie jesteśmy pozytywnie „crazy” i niech to trwa – zauważa Magdalena Narożna.
Agnieszka Jaśko przyjechała na imprezę ze Skomlina, bo w Wieluniu nic się nie dzieje. Zapewnia, że po pierwszym koncercie już nie może doczekać się następnego.
- Chłopaki dali nam tyle energii, że aż niemożliwe – mówi i dodaje nieco refleksyjnie, że oprócz zdrowia i spokoju, najbardziej życzyłaby sobie, żeby ze świata i z kraju napływało więcej dobrych wiadomości, a nie wciąż tyle złych.
- Co roku przyjeżdżamy do Działoszyna, bo zawsze jest fajna zabawa. Lubimy świętować Dzień Kobiet właśnie tutaj. Dzisiaj przyjechaliśmy przede wszystkim na Playboysów i znowu się nie zawiedliśmy – z uśmiechem opowiada Małgorzata Gniecioszek z Wąsosza.
Publiczność nie chciała puścić artystów ze sceny, a oni wcale się nie opierali. Były bisy, pamiątkowe fotki, autografy i rozdawanie płyt. Nikt nie gwiazdorzył, nie odmawiał i nie uciekał. Muzycy pokazali klasę także poza sceną.
- Drogie, piękne, cudowne kobiety! Bądźcie zdrowe, szczęśliwe, zawsze uśmiechnięte. Kochajcie się i niech wasze święto trwa przez 365 dni w roku! – życzy wszystkim kobietom lider Playboysów Kuba Urbański.
A na zakończenie gromkie „hip hip hura” na cześć całego Działoszyna. Nic dodać, nic ująć, bo:
- Tak się bawi, tak się bawi Działoszyn!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze