Reklama

Dziewczyny wianki na wodę rzucały ...

Tegoroczna noc świętojańska w Chotowie upłynęła jak u dawnych Słowian - pod znakiem kwiatów, ognia i śpiewu. A zaprosiły na nią Dom Kultury w Ożarowie i tutejsza Ochotnicza Straż Pożarna wraz z zespołem śpiewaczym „Włościanie”.

 

Wydarzenie miało charakter pikniku przy ognisku, które strażacy rozpalili za swoją remizą. Na rozstawionych ławkach zasiedli m. in. członkowie zespołów ludowych ze Skomlina, z Naramic, Ożarowa, Mokrska i oczywiście Chotowa. Nic zatem dziwnego, że wkrótce popłynęły stamtąd śpiewy.

Reklama

W tym czasie, obok, odbywały się warsztaty wyplatania wianków z polnych kwiatów, bo przecież bez tego atrybutu, noc świętojańska nie może się obyć. Korzystały z nich przede wszystkim dzieci i dziewczęta, dla których ta umiejętność jest już nieznana. A dla najmłodszych przygotowano jeszcze jedną sobótkową atrakcję - szukanie kwiatu paproci. Na wyprawę wyruszyły chyba wszystkie dzieci, bo legenda głosi, że kto tę niezwykłą roślinę odnajdzie i zerwie, temu spełnią się wszystkie marzenia.

Kiedy mali poszukiwacze już kwiat paproci znaleźli, a zespoły były nieco zmęczone śpiewem, przyszedł czas na najbardziej znany zwyczaj nocy świętojańskiej, czyli puszczanie wianków na wodę. Najpierw wszyscy uformowali barwny korowód, a potem - prowadzeni przez druhny z chotowskiej OSP z płonącymi pochodniami w ręku - przeszli nad pobliski staw. Wyglądało to bardzo malowniczo i na publiczności zrobiło wielkie wrażenie.

Reklama

Potem organizatorzy zaprosili na biesiadę. Można było upiec kiełbaski nad ogniskiem, poczęstować się ciastem albo spróbować pysznego bigosu. Ale po poczęstunku, na wszystkich czekała kolejna atrakcja - słowiański pokaz ognia. Zaprezentowała go Isafira, prywatnie Monika Żurek z Żor w województwie śląskim. Swój występ nazwała „Kwiat dziewanny”, czym nawiązała do nadzwyczajnych mocy, które z tą rośliną są związane i pięknie korespondują z magią sobótkowej nocy. No i nie wiadomo, czy wywołane to zostało przez wspomniany pokaz ognia, czy też tak przewidywał scenariusz, ale na chotowskiej nocy świętojańskiej nagle pojawiły się cztery czarownice. Na szczęście nie wywołały przerażenia wśród licznej dziatwy, a wszystkim dostarczyły sporo zabawy.

- Jesteśmy bardzo zadowoleni z naszej imprezy – podsumowuje wydarzenie Natalia Zwierz, dyrektorka Domu Kultury w Ożarowie. - Staraliśmy się pokazać i przybliżyć naszej publiczności dawne obyczaje świętojańskie. Bardzo cieszymy się, że ludzie dopisali i była taka sympatyczna atmosfera. W podobnym stylu świętowaliśmy już rok temu, a teraz dodaliśmy kilka nowych elementów. Przy okazji zaprosiliśmy do wspólnej zabawy zespoły ludowe spoza naszej gminy - ze Skomlina i z Naramic, więc była to też okazja do integracji zespołów.

Reklama

Biesiadę świętojańską prowadzili Natalia Zwierz i druh Michał Kowalski z OSP w Chotowie.

Zobacz także:

 

 

 

 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 25/06/2024 16:34
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości