Dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota. Choć nie ma pewności, co do tej pierwszej. Natomiast bezgraniczna głupota ludzka objawiła się tym razem w Marzęcicach. Na szczęście strażacy zainterweniowali zanim doszło do tragedii.
We wtorek, 26 maja, strażacy z OSP KSRG Marzęcice zauważyli dziwne zjawisko na miejscowym wiadukcie kolejowym. Po zewnętrznej stronie barierki ktoś poustawiał płyty meblowe luzem. Na razie pozostaje tajemnicą, czy to zwykła bezmyślność, durne i słabe poczucie humoru czy celowe działanie.
A wystarczy odrobina wyobraźni i rozumu, żeby pojąć, czym to może grozić. Silny wiatr, podmuchy, drgania wywoływane przez przejeżdżający pociąg i nieszczęście gotowe.
Może lepiej by było, gdyby autor tej wystawy, następnym razem, gdy mu zaświta podobny pomysł w głowie, stuknął się w nią niezwłocznie ową płytą, zamiast ładować ją na wiadukt.
O sytuacji została poinformowana policja.
- Przyjęliśmy takie zgłoszenie – potwierdza dyżurny z Komendy Powiatowej Policji w Pajęcznie i dodaje, że dalsze czynności prowadzi Straż Ochrony Kolei (SOK).
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze