Reklama

Gminny Dzień Strażaka i 100-lecie OSP w Mierzycach

- Pożary gaście, lecz ducha nie gaście! Strażackie klimaty opanowały ostatnią sobotę lipca w Mierzycach. Okazja była znacząca, bo Ochotnicza Straż Pożarna Mierzyce obchodziła swój setny jubileusz. Uroczystość zbiegła się ze świętowaniem Gminnego Dnia Strażaka.

W sobotę 26 lipca w Mierzycach zgromadzili się mieszkańcy oraz mniej lub bardziej oficjalni goście, aby towarzyszyć miejscowym druhom ochotnikom w ich święcie. Nie zabrakło parlamentarzystów, przedstawicieli władz, samorządowców oraz reprezentantów zarządu i zaprzyjaźnionych jednostek OSP. Śpiewające życzenia składali jubilatom członkowie Koła Gospodyń Wiejskich w Mierzycach, a muzycznie czas umilała strażacka orkiestra dęta z Wierzchlasu. Nie zabrakło atrakcji i przysmaków dla dzieci i dorosłych. A wieczorną wisienką na torcie był występ zespołu Iness i zabawa do białego rana z DJ Kubą.

Uroczystość rozpoczęła się mszą świętą w intencji strażaków. Po nabożeństwie orszak pocztów sztandarowych i gości, prowadzony przez orkiestrę dętą, wyruszył ulicami Mierzyc pod remizę. Tam, na ścianie budynku czekała na oficjalne odsłonięcie pamiątkowa tablica. To wyraz hołdu lokalnej społeczności dla założycieli i kontynuatorów działalności pożarniczej, dla byłych i obecnych strażaków ratowników OSP Mierzyce. Po odsłonięciu tablica została poświęcona.

Reklama

Oficjalna część uroczystości rozpoczęła się złożeniem raportu i przeglądem pododdziałów OSP, po czym przy dźwiękach hymnu polska flaga została wciągnięta na maszt i dumnie załopotała na wietrze. Nadszedł czas na powitanie gości i przedstawienie rysu historycznego szanownej wiekowej jubilatki – OSP Mierzyce.

- Poczucie więzi z miejscem, w którym przyszło nam żyć, szacunek dla przodków, którzy z wielkim oddaniem pracowali dla pomyślności swojej małej ojczyzny skłaniają do refleksji nad przeszłością mierzyckiej ziemi - rozpoczął druh Grzegorz Wielgot opowieść o narodzinach i rozwoju OSP Mierzyce.

Reklama

Jubileusz 100-lecia jednostki stał się okazją do wręczenia medali i odznaczeń. Za wzorową działalność w ochronie przeciwpożarowej dla społeczeństwa i Rzeczypospolitej Polskiej OSP Mierzyce została uhonorowana Złotym Znakiem Związku OSP RP, którym uroczyście udekorowano sztandar jednostki.

Zasłużeni druhowie zostali odznaczeni medalami Wzorowy Strażak, a OSP Mierzyce, OSP Wierzchlas i OSP Kraszkowice otrzymały dyplomy okolicznościowe Komendanta Głównego PSP nadbryg. Wojciecha Kruczka z okazji 30-lecia Krajowego Systemu Ratowniczo – Gaśniczego (KSRG).

Reklama

Później nadszedł czas na przemówienia. Wystąpienia oficjalnych gości pełne były wyrazów uznania, wdzięczności i szacunku dla służby strażaków. Nie brakowało gratulacji i serdecznych życzeń oraz wzajemnego obdarowywania się upominkami.

 

- Chylę czoła przed waszym poświęceniem i gotowością niesienia pomocy drugiemu człowiekowi. Wasza postawa jest budująca. Nie tylko na co dzień jesteście gotowi, by ratować zdrowie i życie, ale  również nadajecie tętno krwioobiegowi lokalnej społeczności – mówił poseł na Sejm RP Paweł Rychlik.

Reklama

Parlamentarzysta Piotr Polak również wyraził wdzięczność dla strażaków za integrację lokalnej społeczności oraz służenie Bogu, ojczyźnie i ludziom.

- Dzisiaj nikt z nas nie wyobraża sobie rzeczywistości, w której druhów strażaków nie ma wśród nas. Tym różnimy się na tle innych państw Unii Europejskiej, że nasza historia jest ubogacona wielowiekową tradycją działalności straży pożarnych w naszej ojczyźnie – akcentował poseł na Sejm RP Piotr Polak.

Wiceminister Rolnictwa i Rozwoju Wsi a jednocześnie wiceprezes Zarządu Głównego Związku OSP RP Adam Nowak, oprócz podziękowań dla druhen i druhów, wyraził też słowa uznania dla ludzi tworzących strażackie orkiestry dęte.

Reklama

- Dziękuję, że dbacie o tradycję i kulturę, że w myśl pięknego zdania z hymnu Rzeczypospolitej Polskiej: „Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę, będziem Polakami” – dbacie o ducha polskości – zwrócił się wiceminister rolnictwa Adam Nowak do muzyków orkiestry dętej.

Wicemarszałek województwa łódzkiego Agnieszka Ryś wchodząc na scenę dostrzegła natomiast jeszcze jedną istotną rolę strażaków.

- Jak widać strażacy są też potrzebni kobietom podczas wchodzenia po schodach. To kolejna ważna funkcja i pomoc – z uśmiechem zauważyła wicemarszałek Agnieszka Ryś.

Reklama

Starosta wieluński Maciej Bryś nawiązał do wydarzeń sprzed wieku, kiedy to grupa odważnych mieszkańców Mierzyc, kierowana poczuciem obowiązku oraz miłością do swojej wsi, sąsiadów i ojczyzny, postanowiła założyć ochotniczą straż pożarną.

- To byli ludzie, którzy rozumieli, że bezpieczeństwo i wspólnota nie tworzą się same – trzeba o nie dbać i je pielęgnować. Ich obecność była zawsze widoczna – podczas gaszenia pożarów, przy wypadkach drogowych i innych zdarzeniach, a także podczas uroczystości religijnych, patriotycznych i lokalnych. Tak jest i dziś. Jesteście zawsze tam, gdzie potrzeba. Bez rozgłosu, bez oczekiwania na nagrody, z potrzeby serca – podsumował z uznaniem starosta wieluński Maciej Bryś.

Reklama

A po oficjalnej uroczystości goście przystąpili do bardziej rozrywkowych czynności. Koło Gospodyń Wiejskich w Mierzycach złożyło strażakom śpiewne życzenia i umiliło czas imprezowiczom ludowymi piosneczkami. Wspólnie świętowano i biesiadowano, racząc się domowymi i rodzinnie przygotowanymi przysmakami. O to, żeby stoły nie były puste zadbały osobiście żony miejscowych strażaków. W menu znalazły się m.in. dania z grilla, kiełbasa, kaszanka i bigos na bogato.

- Jest też pajda chleba ze swojskim smalcem i ogórasem – zachwalała Anna Napieraj.

Reklama

- Mamy też ciasto domowej roboty. Wszystkie wypieki są swojskie – żoneczki robiły - dodała Magdalena Zgodzińska.

- To wszystko zrobiły nasze wspaniałe „matki, żony i kochanki” – dorzucił ze śmiechem jeden z mierzyckich druhów.

Wkład żon strażaków w organizację imprezy i codzienne życie docenił też wójt gminy Wierzchlas Leszek Gierczyk.

- Dziękuję wszystkim druhnom i druhom za przygotowanie tej przepięknej uroczystości. Za ogrom pracy dziękuję małżonkom i partnerkom strażaków. A przede wszystkim za ich wielką cierpliwość i wyrozumiałość. One najlepiej wiedzą co to oznacza mieć męża strażaka – podkreślał wójt Leszek Gierczyk.

Reklama

A po zmroku pojawił się zespół Iness i swoim repertuarem upewniał wszystkich, że najlepiej mieszkać na wsi. Nikt nie zamierzał z tym dyskutować i wesoła zabawa w Mierzycach trwała jeszcze długo, długo.

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości