Reklama

Halina Gniłka po 40 latach pracy w szkole przeszła na emeryturę

Halina Gniłka, dyrektor Zespołu Szkoły i Przedszkola w Ożarowie, po 40 latach kończy swoją pracę w tej placówce. I choć cztery miesiące temu przeszła na emeryturę, to szkołą kierować będzie jeszcze do końca sierpnia.

- Nie jestem ożarowianką od urodzenia, ale za taką się mam, ponieważ mieszkam tu od początku lat siedemdziesiątych – rozpoczyna Halina Gniłka. - Moi rodzice kupili dom w Ożarowie. Tutaj chodziłam do szkoły do klasy szóstej, siódmej i ósmej. Od kiedy pamiętam, zawsze chciałam uczyć dzieci. W pierwszej klasie miałam panią, która była dla mnie wzorem i wywarła na mnie duży wpływ. Już wtedy wiedziałam, że będę nauczycielką. Pamiętam, że w tamtych czasach w klasie była miska z wodą. Podczas przerwy nasza pani myła sobie w niej ręce z kredy. Zdejmowała wtedy pierścionki, zostawiała na biurku i mówiła: „Halinko, przypilnuj mi tych pierścionków”. Byłam bardzo dumna, bo uważałam to za wyróżnienie.

Reklama

Już wtedy mała Halinka okazywała swoją nauczycielską pasję.

- Jak wracaliśmy z koleżankami i kolegami ze szkoły, to sadzałam wszystkich na rowie – śmieje się dziś na to wspomnienie. - Musieli wyciągnąć zeszyty i odrabiać zadania domowe. Ponieważ robili to na kolanach, brzydko to wychodziło, więc ich rodzice zaczęli skarżyć się mojej mamie. I dopiero mama wytłumaczyła mi, że tak nie wolno, a ja już tak bardzo chciałam być tą nauczycielką. Potem kupiłam im małe notesiki za 30 groszy i ołówki, no i pisali już w tych notesikach, żeby nie bazgrać w swoich zeszytach.

Reklama

Dziecięce marzenia spełniły się. Przyszła pani nauczycielka po podstawówce uczyła się przez sześć lat w Studium Wychowania Przedszkolnego w Wieluniu. Po jego ukończeniu rozpoczęła pracę w Ożarowie i jednocześnie studiowała w Częstochowie edukację wczesnoszkolną. Przez cały czas uczyła w klasach I – III. Potem ukończyła jeszcze bibliotekoznawstwo i od 2004 r. prowadzi również bibliotekę szkolną.

- Kocham pracę z maluchami, sprawia mi ona najwięcej przyjemności – uśmiecha się pani dyrektor. - One są takie ufne, prawdomówne. Czasem swoje panie przedkładają nawet przed mamę i tatę, i jest dla nich najważniejsza. To powoduje, że człowiek ma poczucie misji i musi zdawać sobie sprawę z tego, co mówi do nich, co im przekazuje. I to jest niezwykle ważne, bo w tym wzrastają, uczą się i przygotowują do dorosłego życia.

Reklama

W 2004 r. ówczesny dyrektor szkoły Józef Ząbecki odszedł na emeryturę. Jego miejsce, po wygraniu konkursu na to stanowisko, zajęła właśnie Halina Gniłka zachęcona do tego przez swoje koleżanki. I tę funkcję sprawowała przez 19 lat.

- Nieraz mówi się, że jest to robienie kariery – kontynuuje nasza rozmówczyni. - Ale ja tak nie myślę. Uważam, że dyrektorowanie to służba i to bardzo trudna służba. W dużej mierze polega na prowadzeniu spraw gospodarczych, administracyjnych, pisaniu różnych sprawozdań i robieniu wielu innych biurokratycznych rzeczy. Zabiera to mnóstwo czasu, którego brakuje na radowanie się z tego, co lubi się najbardziej. Tak jak w moim wypadku, pracą i przebywaniem z dziećmi, cieszeniem się z ich osiągnięć.

Reklama

Za swój sukces zarówno na stanowisku nauczyciela, jak i później dyrektora, Halina Gniłka uważa to, że udało jej się zapewnić bezpieczeństwo uczniom na wszystkich lekcjach, wycieczkach, obozach harcerskich, wszelkich wyjazdach i imprezach szkolnych.

- Dla mnie był to zawsze priorytet i mocno leżał mi na sercu – mówi. - Ale to też zasługa moich nauczycieli, mojej zastępczyni Iwonki Owczarek.

Równie ważną sprawą była współpraca z rodzicami. To dzięki niej zrealizowano szereg inicjatyw mających na celu uatrakcyjnienie wyglądu placówki.

Reklama

- Całe otoczenie szkoły, to zasługa tych wspaniałych ludzi – przyznaje Halina Gniłka. - Wspólnie z radą rodziców organizowaliśmy bale sylwestrowe, a za uzyskane w ten sposób fundusze kupowaliśmy na przykład meble, szafki indywidualne, panele, czy płytki, które potem rodzice sami zakładali.

Okres dyrektorowania Haliny Gniłki to czas dużych zmian w szkolnictwie związanych z rozwojem nowoczesnych technologii elektronicznych. Szkoła w Ożarowie pod tym względem nie odstaje od innych szkół.

- Myślę, że nasza placówka jest taką na dwudziesty pierwszy wiek – mówi. - Są tu dwie pracownie ekologiczne, dwie komputerowe, pracownia chemiczno – fizyczno – geograficzna. Prawie w każdej klasie jest tablica interaktywna lub monitor interaktywny i wiele innych pomocy na najwyższym poziomie.

Reklama

Oczkiem w głowie pani dyrektor jest Dziecięcy Zespół Obrzędowy, który od 28 lat działa w tej szkole i którym od początku opiekuje się.

- Jeśli zdrowie mi pozwoli i będą sprzyjały okoliczności, sądzę, że do tej trzydziestki z nim dociągnę – śmieje się.

Po 40 latach pracy zawodowej, w tym 19 latach dyrektorowania, Halina Gniłka postanowiła przejść na emeryturę.

- Nie czuję się zmęczona i nie odczuwam, że mi się nie chce – mówi. - Ale czasy się zmieniają, a postęp jest niesamowity, więc myślę, że potrzebny jest dyrektor już z tych nowych czasów, czasów technologii informatycznych. Ktoś z nowym spojrzeniem i pomysłami.

Reklama

Pani Halina nie zamierza zerwać ze swoim dotychczasowym, aktywnym trybem życia.

- Myślę, że teraz będę mogła realizować swoje inne pasje, na które wcześniej nie miałam czasu – uśmiecha się. - Więc jeśli tylko zdrowie pozwoli, to spróbuję się nimi zająć. Przy tej okazji bardzo chciałabym też podziękować mojej rodzinie za to, że przez te 40 lat zawsze była dla mnie wsparciem, że była wyrozumiała i taka kochająca. A to dodawało mi sił.

Pani dyrektor nie zamierza też w przyszłości odizolowywać się od szkoły.

Reklama

- Będę koło niej przechodzić właściwie codziennie, bo mieszkam w pobliżu – kończy. - Na pewno wielką radość sprawi mi, gdy któreś z dzieci do mnie pomacha. Będę odwiedzać szkołę, bo zostawiam tu wielu przyjaciół – moich nauczycieli, z którymi przez tyle lat pracowałam i z którymi wspólnie udało nam się tyle osiągnąć. Uważam, że te wszystkie efekty to zasługa zgrania całego naszego zespołu, wzajemnego wspierania się. Nie ma inicjatywy, która w szkole organizowana byłaby przez jednego nauczyciela. Zawsze zaangażowanych jest kilka osób. Wtedy to przynosi naprawdę rezultaty, a dzieci przede wszystkim widzą, że w grupie należy współpracować.

Konkurs na stanowisko dyrektora Zespołu Szkoły i Przedszkola w Ożarowie został już rozstrzygnięty. Od 1 września funkcję tę pełnić będzie Anna Gliniarz z Niemierzyna w gminie Ostrówek. 

Reklama

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości