Wieruszowscy policjanci zatrzymali 40-latka, który kierował pojazdem w stanie nietrzeźwości. Przeprowadzone badanie alkomatem wykazało, że miał on w swoim organizmie 0,7 promila alkoholu. Stracił już prawo jazdy, a teraz czekają go dalsze konsekwencje.
Zdarzenie to miało miejsce we wtorek 8 listopada, po godz. 15. Do dyżurnego wieruszowskiej komendy zadzwonił mężczyzna i poinformował, że kierowca samochodu osobowego marki mazda, po przyjeździe na parking jednej z restauracji w gminie Lututów, pił alkohol.
- Zgłaszający nabrał podejrzeń, że osoba ta za chwilę będzie jechać dalej – relacjonuje asp. Piotr Siemicki, rzecznik prasowy KPP w Wieruszowie.
- Na miejsce wysłano patrol ruchu drogowego. Tam funkcjonariusze zobaczyli wskazany w zgłoszeniu samochód, lecz w środku nikogo nie było. Jednak po chwili zauważyli jadącą mazdę i zatrzymali ją do kontroli.
Mundurowi od razu wyczuli od kierowcy alkohol. Badanie alkomatem wykazało, że miał on 0,7 promila. Ponadto, ani on, ani pasażerka, którą przewoził, nie mieli zapiętych pasów bezpieczeństwa.
Za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości mundurowi zatrzymali 40-latkowi prawo jazdy, a teraz o dalszym losie nieodpowiedzialnego mężczyzny zdecyduje sąd.
- Policjanci po raz kolejny apelują o rozsądek i bezwzględną trzeźwość osób, które decydują się kierować pojazdami mechanicznymi – informuje Piotr Siemicki.
-Wsiadając za kierownicę pod wpływem alkoholu bądź substancji działających podobnie, można doprowadzić do tragedii i trzeba się liczyć z poważnymi konsekwencjami prawnymi.
Ela Wodecka
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze