Jeden produkował, a drugi sprzedawał. Narkotykowy duet wpadł w ręce policji.
Policjanci pozyskali informację, że 34-latek może produkować narkotyki. Pod koniec maja br. odwiedzili jego posesję w powiecie tureckim. Mężczyzna był zaskoczony ich wizytą i nie stawiał oporu. Wskazał policjantom garaż, w którym znajdowała się "fabryczka" - to właśnie tam wytwarzał amfetaminę. Na miejscu, wsparcia łódzkim kryminalnym udzielili funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Turku oraz biegli z Laboratorium Kryminalistycznego KWP w Poznaniu. W lokalu zabezpieczono pojemniki oraz zabronione substancje, które wskazywały, że przestępczy proceder trwa tam od dłuższego czasu. Mężczyzna został zatrzymany.
W toku dalszych czynności kryminalni z Wydziału do Walki z Przestępczością Narkotykową KWP w Łodzi ustalili, że w ten proceder może być jeszcze zamieszany 37-latek zamieszkujący również powiat turecki. W trakcie obserwacji posesji, nagle przyjechał typowany mężczyzna. Gdy policjanci zapytali go o posiadane narkotyki, zaprzeczył twierdząc, że nic na ten temat nie wie. Stróże prawa udowodnili mu, że kłamie.
- Już po chwili w trakcie przeszukania lokalu oraz pojazdu mężczyzny, kryminalni odnaleźli narkotyki. Zabezpieczono m.in. ponad 1700 gramów zabronionych prawem substancji i 44 tabletki ekstazy oraz pieniądze w kwocie ponad 93 tys. zł. Obaj mężczyźni zostali przewiezieni do KPP w Turku, gdzie wykonano z nimi czynności procesowe - mówi kom. Adam Dembiński z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.
Mężczyźni usłyszeli zarzuty dotyczące narkotykowego procederu. Za wytwarzanie narkotyków 34-latkowi grozi kara do 20 lat więzienia, a 37-latkowi za udział w obrocie narkotykami kara do 12 lat pozbawienia wolności. Obaj zostali tymczasowo aresztowani.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze