Policjanci z wieruszowskiej drogówki podczas minionego weekendu wyeliminowali z ruchu kolejnych pijanych kierowców. Jeden z nich wpadł przez to, że jechał bez zapiętych pasów bezpieczeństwa i korzystał z telefonu komórkowego. Do zatrzymania kolejnego przyczynił się świadek, który widząc podejrzane zachowanie kierowcy zareagował i powiadomił służby.
W piątek, 22 sierpnia na terenie gminy Łubnice, świadek zauważył kierowcę volkswagena, który mógł być pod wpływem alkoholu. Natychmiast podbiegł do auta i wyciągnął kluczyki ze stacyjki. Na miejscu natychmiast pojawili się mundurowi, którzy ustalili, że pojazdem jechał 45-latek. Badanie alkomatem wykazało u niego ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie.
- Ponadto podczas sprawdzania mężczyzny w policyjnych bazach wyszło na jaw, że jest on poszukiwany listem gończym do odbycia kary pozbawienia wolności. Jeszcze tego samego dnia trafił do zakładu karnego - mówi st. asp. Piotr Siemicki, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Wieruszowie.
Reklama
Kolejny amator jazdy "na podwójnym gazie" został wyeliminowany z ruchu w niedzielę, 24 sierpnia w Wieruszowie. Wówczas mundurowi zatrzymali do kontroli drogowej kierującego osobową toyotą, który jechał bez zapiętych pasów bezpieczeństwa oraz korzystał z telefonu komórkowego. Samochodem kierował 49-latek, od którego funkcjonariusze wyczuli zapach alkoholu. Policyjny alkomat wykazał u mężczyzny prawie 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Łącznie za popełnione wykroczenia mężczyzna został ukarany mandatami karnymi w wysokości 600 zł, a do ewidencji kierowców zostało wpisane 17 punktów karnych.
Mężczyźni stracili już swoje uprawnienia a o ich dalszym losie zdecyduje sąd. Za tego typu przestępstwo grozi im kara pozbawienia wolności do trzech lat.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze