Poniedziałek, 14 lipca, godzina 15 z minutami. Płonie hala produkcyjno-magazynowa w Siemianowicach Śląskich. To kolejny już duży pożar w ostatnim czasie.
–Na godzinę 19.00 sytuacja nie jest opanowana informuje oficer prasowy komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Siemianowicach Śląskich kpt. Sebastian Karpiński.
– Wstępnie poinformowano, że pożarem objęte jest ok 300 metrów kwadratowych, lecz po dokładnej analizie jest to 1000 m2. informuje kpt. Karpiński i w całości hala objęta jest pożarem. Hala bezpośrednio przylega do innych budynków. Na chwilę obecną działania prowadzone są w obronie na trzech odcinkach bojowych. Na miejscu działania prowadzi ok. 39 zastępów tj. ok. 100 ratowników. Potwierdzona informacja od Kierującego Działaniami Ratowniczymi (KDR) jest też taka, że na chwilę obecną nie ma osób poszkodowanych – mówi Karpiński.
Co dzieje się ostatnio w naszym kraju z dużymi pożarami? Nieszczęśliwe wypadki, zbieg okoliczności czy dywersja obcych służb?
Jak przedstawiła Państwowa Straż Pożarna, liczba pożarów obiektów produkcyjnych i magazynowych drastycznie wzrosła w tym roku i kształtowała się następująco w ostatnich pięciu latach:
2021–1863
2022–1963
2023–1674
2024–1698
2025–1779, a trzeba zauważyć, że mamy dopiero połowę roku.
– Traktujemy poważnie wszystkie sygnały o pożarach, zwłaszcza tych dużych. Od stycznia 2024 r. mieliśmy do czynienia z kilkunastoma próbami aktów dywersji. W związku z tym każde duże zdarzenie, każdy pożar i każda próba podpalenia jest oceniana z punktu widzenia, czy może być próbą aktu dywersji – powiedział podczas konferencji prasowej szef MSWiA Tomasz Siemoniak.
– Jeżeli chodzi o pożar w Mińsku Mazowieckim – dopiero teraz po wygaszeniu są w stanie wejść eksperci i dokonać jakichkolwiek ocen. Zakończyły się oceny dotyczące pożaru w Ząbkach, ale tu prokuratura we właściwym momencie będzie informowała opinię publiczną – dodał Siemoniak.
Szef MSWiA odniósł się również do trwającego pożaru w Siemianowicach Śląskich.
– Na terenie jednej z firm w Siemianowicach Śląskich przy ul. Chemicznej doszło do pożaru hali. Na miejscu zdarzenia pojawiły się już zastępy straży pożarnej. Gęsty, czarny dym widoczny jest nad miastem i okolicą – mówi Siemoniak, jednocześnie zaznaczając – Jesteśmy w kontakcie ze strażą pożarną, która zadysponowała siły. Najważniejsze w tej chwili jest to, żeby prowadzić akcję gaśniczą i minimalizować ryzyko dla terenu – podkreślił Tomasz Siemoniak.
Pożar hali w Siemianowicach Śląskich. Gęsty dym nad okolicą
– Do pożaru doszło podczas obsługi maszyny z laserem do cięcia. Są to wstępne ustalenia – jeszcze niepotwierdzone. Najważniejsze informacje to brak poszkodowanych, załoga ewakuowana. Wewnątrz hali znajdują się butle z acetylenem. Z uwagi na zagrożenie wybuchem w hali akcja gaśnicza będzie utrudniona — poinformowano.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.