Reklama

Ksiądz proboszcz przed komisją kościelną: Parafianie nie wierzą w jego grzechy

Jedni wierni składają skargi na księdza, drudzy go bronią. Proboszcz parafii p.w. św. Mikołaja w Komornikach, gm. Mokrsko, stanął przed komisją kościelną. W oczekiwaniu na członków komisji parafianie odmawiali modlitwę Tajemnice Światła Różańca Świętego. Dwójka wiernych leżała krzyżem przed ołtarzem na znak całkowitego poświęcenia się sprawie.

Parafianie murem w obronie księdza Mirosława Chrzęstka

W Komornikach wrze od jakiegoś czasu. 6. lutego emocje sięgnęły zenitu, gdy do miejscowej parafii zawitała komisja kościelna. Komisarze z kurii mają zweryfikować rzekome nieprawidłowości w postępowaniu proboszcza ks. Mirosława Chrzęstka. Kapłan nie komentuje. Parafianie wzięli sprawy w swoje ręce i bronią proboszcza.

- Ta komisja jest tylko po to, żeby go zniszczyć Nie możemy księdza zostawić samego. I nie zostawimy – deklarują wierni.

Emocjonalna prośba do redakcji

Niedługo przed zwołaniem komisji do redakcji wpłynęła prośba jednej z mieszkanek Komornik:

Reklama

„Kochani, bardzo was proszę o pomoc w sprawie, która dotyczy całej społeczności Komornik. Chodzi o to, że od pół roku mamy nowego księdza, który jest bardzo lubiany i szanowany. Remontuje plebanię, ponieważ pozostawiona została w stanie nie nadającym się do zamieszkania. Do tej pory ksiądz dojeżdża codziennie spod Częstochowy. Jednak są w parafii cztery rodziny z rady byłego księdza, które utrudniają i po mszach grożą księdzu pobiciem oraz tym, że zniszczą go do końca roku. Teraz, tj. 6.02.25 r., wezwali komisję z kurii, która ma znaleźć wszelkie uchybienia księdza i cała wioska na godzinę 11.00 idzie bronić swojego księdza. Poprzedni ksiądz był 29 lat i mimo to nie wywołuje dobrych wspomnień ani szacunku. Proszę, pomóżcie uratować naszego księdza. Zwracam się również z prośbą, by nie ujawniać moich danych, gdyż nie miałabym życia.” – zwraca się do redakcji Krystyna* Komornik (nazwisko znane redakcji).

Zarzuty kierowane przez garstkę parafian wobec proboszcza

Z relacji mieszkańców Komornik wynika, że kilka rodzin składa donosy na księdza Chrzęstka. W samym styczniu miało ich być nawet 60. Znaczną część skarg stanowiły anonimy, dlatego pozostały bez reakcji. Wtedy zmieniła się strategia skarżących.

Reklama

- Pisma zaczęli podpisywać i słać je bezpośrednio do kurii – mówi Zygmunt*.

Zgromadzeni licznie w kościele mieszkańcy twierdzą zgodnie, że zarzuty wobec proboszcza Mirosława są absurdalne. W ich opinii, piszący donosy zarzucili księdzu m.in. to, że z tacy inwestycyjnej zakupił cukierki dla ministrantów. Inny zarzut - że podczas mszy rzekomo nie modli się za biskupa i papieża. Kolejny, że prowadząc nabożeństwo stoi tyłem do wiernych.

Skutkiem tak licznych i systematycznych pism do kurii stało się powołanie kościelnej komisji w celu zbadania działalności proboszcza Chrzęstka. Jeden z duchownych wchodzących w skład komisji ma sprawdzić gospodarność księdza i rozporządzanie przez niego finansami, drugi specjalizuje się w dogmatach wiary i ustali czy ksiądz faktycznie modli się tak jak powinien, a trzeci oceni kontakty z wiernymi.

Reklama

- Ta komisja to jest pokłosie wszystkich donosów pisanych przez samozwańczą radę parafialną działającą przy poprzednim proboszczu. A zwłaszcza przez panią, która wstyd powiedzieć, jaką funkcję pełniła przy starym proboszczu – z zażenowaniem mówi Zygmunt*.

Podczas kolędy w domu jednej z tych rodzin ks. Chrzęstek miał usłyszeć: Ciebie tu, k…., do końca roku nie ma. Zniszczymy cię.

Wówczas mieszkańcy postanowili bronić księdza. Zorganizowali spotkanie w świetlicy wiejskiej, na które parafianie przybyli tak licznie, że wszyscy nie mogli pomieścić się w środku.

Reklama

Modlitwa w kościele poprzedzona odśpiewaniem Roty

W dniu obrad komisji wspólną modlitwę intencyjną w kościele parafialnym poprowadziła mieszkanka Komornik Milena (nazwisko znane redakcji).

- W pierwszy czwartek miesiąca modlimy się w intencji kapłanów. Dziś w intencji naszego proboszcza Mirosława. Polecamy ci Maryjo to, co on teraz przeżywa, wszystkie jego troski. Polecamy ci jego rodzinę, jego mamę i siostrę. Polecamy ci też tę sprawę, w której dzisiaj zgromadziliśmy się. Polecamy ci również te intencje, które przynieśliśmy w swoich sercach – rozpoczęła prowadząca.

Reklama

- W twe pełne miłości dłonie polecamy ci komisję zgromadzoną na dzisiejszym spotkaniu - dodała.

Następnie parafianie zawierzyli swoje intencje Matce Boskiej słowami: Zebrani przed twoim ołtarzem, Maryjo, serca niesiem w darze (…). Do ciebie wołamy wygnańcy, synowie Ewy. Do ciebie wzdychamy jęcząc i płacząc na tym łez padole. Racz przeto orędowniczko nasza miłosierne oczy zwrócić na nas twoje …

W oczekiwaniu na członków komisji parafianie odmawiali modlitwę Tajemnice Światła Różańca Świętego. Dwójka wiernych leżała krzyżem przed ołtarzem na znak całkowitego poświęcenia się sprawie.

Reklama

Komisja rozpoczęła prace

Komisja rozpoczęła czynności w świetlicy wiejskiej. Mieszkańcy ustawili się w długim ogonku i cierpliwie oczekiwali na swoją kolej, by osobiście i indywidualnie przed komisarzami przedstawić swoje argumenty. Okazało się, że w całym tym tłumie wszyscy jak jeden mąż przybyli, aby bronić księdza Mirosława. Część z nich specjalnie wzięła urlopy w pracy.

Większość parafian udała się do świetlicy, by stanąć przed komisją i „dać świadectwo prawdzie” a pozostali nadal gorliwie modlili się. Pojawiły się głosy niezadowolenia:

Reklama

- Myślałam, że komisja przyjdzie do nas, do kościoła, gdzie wszyscy jesteśmy a nie będzie nas pojedynczo przyjmować, a my będziemy nie wiadomo ile czekać – irytowała się jedna z wiernych.

- Mediom dziękujemy na chwilę obecną. Nie udzielamy wywiadów. Na razie zapraszamy pojedynczo mieszkańców do wypowiedzenia się. Zachowajmy stonowanie i spokój – apelował świecki organizator prac komisji z ramienia parafii.

W trakcie obrad komisji na miejsce przybył także sołtys Komornik Zbigniew Szkudlarek i wójt gminy Mokrsko Zbigniew Dąbrowski.

Reklama

Opinie mieszkańców o poprzednim proboszczu ks. Sławomirze

O wiele więcej zarzutów mieszkańcy Komornik wysuwają pod adresem byłego proboszcza parafii p.w. św. Mikołaja. Pojawia się wśród nich brak szacunku dla ludzi, oszustwa finansowe, nadużywanie władzy, niedbałość i sprzeniewierzenie pieniędzy wiernych.

- Kiedy zaczęły się zmiany i prace remontowe, to wszystko wyszło na jaw. Okazało się, że stary proboszcz był niegospodarnym flejtuchem. Zostawił wielki bałagan i jeszcze oszukał lokalną firmę na ponad 100 tys. zł. Rozpoczął jakieś prace budowlane i obiecywał, że wkrótce wszystko będzie z wykonawcami uregulowane. A gdy miejscowi budowlańcy skończyli swoją pracę i zwrócili się do księdza Sławomira z prośbą o zapłatę, to usłyszeli: A czego wy chcecie ode mnie? Nikt wam nie kazał tego robić, to jest wasza samowola. Praca zrobiona, a chłopaki zostali z niczym, bo ksiądz i rada się na nich wypięli – nie krył wzburzenia Henryk*.

Reklama

- Nie wiadomo o co mu chodzi, że tak się teraz zachowuje wobec swojego następcy. Chyba poczuł się urażony stwierdzeniem, że jest flejtuchem. A zresztą, on nigdy nie szanował ludzi – wtrącił znajomy mężczyzny.

- Nie miał też szacunku dla świętości. Stare zabytkowe tabernakulum z XVI. wieku znaleźliśmy rzucone w kącie szopy, przywalone stosem butwiejących desek – denerwowała się miejscowa parafianka.

- Kiedyś o mało nie doprowadził do pożaru. Popiół z pieca wyrzucał po prostu obok na podłogę. Wiaderkami ten popiół wynosiliśmy i wywieźliśmy w ten sposób z piwnicy plebani 11 przyczep – opowiadał bezpośrednio zainteresowany sprawą mieszkaniec.

Reklama

- Ocieplenie poddasza, na które proboszcz S. zebrał niemałe pieniądze od wiernych, okazało się rozłożeniem na stropie kilku rolek wełny mineralnej. A obok zaciekający komin i dziura w dachu. Parę lat temu zbierał też na remont łazienki – nic tam nie zostało zrobione. A rada klepnęła – wspominała miejscowa parafianka.

- Od 2010 roku, decyzją biskupa, nie istnieje już w ogóle coś takiego jak rada parafialna. Stary proboszcz natomiast wyznaczył sam kilkoro przychylnych sobie ludzi, którzy okrzyknęli się radą parafialną i na tej podstawie dokonywali rzekomego nadzoru finansowego nad parafią. Teraz im nie w smak, że nowy proboszcz nie zbiera żadnych pieniędzy i nie potrzebuje rady – doszli do wniosku obrońcy ks. Mirosława.

Opinie mieszkańców o proboszczu ks. Mirosławie Chrzęstku

Mieszkańcy oczekujący na swoją kolej, by wypowiedzieć się przed komisją z kurii, zgodnie wyrażali aprobatę dla księdza Mirosława Chrzęstka i przytaczali przykłady jego prawości.

- Szczują na niego. A ksiądz jest dobry. Odkąd do nas przyszedł w lipcu zeszłego roku, to od razu zaczął remonty. Nie woła pieniędzy od nas, nie żąda zbiorek na jakiś cel. Ogłasza tylko, że w tym tygodniu taca będzie przeznaczona na dany cel inwestycyjny, np. jakiś remont, zakup czegoś, ogrzewanie itp. I to jest bardzo dobre – mówił jeden z mężczyzn.

- Gdy przyszedł nowy proboszcz mnóstwo ludzi powróciło do kościoła. Także dzieci zaczęły uczestniczyć w nabożeństwach. Wcześniej było 3 ministrantów, teraz jest ich 17. Ksiądz nadał mianowaniu do tej posługi uroczysty charakter. Dziś dla naszych dzieci pasowanie na ministranta to znaczące i doniosłe wydarzenie – opowiadał inny.

- To jest bardzo fajny człowiek. Mimo wszystko nigdy w życiu nie powiedział złego słowa na swojego poprzednika, ani nikogo innego. Nic złego nie zrobił, a wręcz przeciwnie. To anioł. Jesteśmy z nim całym sercem. Nie oddamy go – kategorycznie oznajmiła jedna z parafianek w imieniu wszystkich zgromadzonych.

Ciąg dalszy nastąpi po oficjalnym ustosunkowaniu się Archidiecezji Częstochowskiej do sprawy.

*niektóre imiona bohaterów artykułu zostały zmienione dla dobra sprawy

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 13/02/2025 16:36
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Niuńcia1988 - niezalogowany 2025-02-07 20:00:50


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Wanda - niezalogowany 2025-02-10 15:42:12

    To jeszcze nic , pare lat wstecz to czeba było wzywać lekarza żeby rozdzielił księdza od pewnej pani

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Homo Sapiens - niezalogowany 2025-02-07 21:06:03

    Religia w aktualnych czasach to jest już tylko wariatkowo. Fakt, że na takie coś jest tracony czas, zamiast się dokształcać jakoś, matematyka, geografia, biologia, to nie, ja się muszę kłócić z innymi, w imię czegoś co zostało nam po prostu na siłę wmówione bez jakichkolwiek rzetelnych dowodów na istnienie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości