Po przejażdżce na podwójnym gazie 32-latek noc spędził w policyjnym areszcie. Tym razem w wyniku nieodpowiedzialnego zachowania kierowcy uszczerbku nie doznał nikt postronny, a tylko przydrożna latarnia. Często jednak rajdy po pijaku mają o wiele bardziej tragiczny finał.
Mimo surowych kar, policyjnych akcji i ostrzeżeń, nie brakuje kierowców, którzy po alkoholu z animuszem godnym lepszej sprawy, wsiadają za kółko z promilami, krążącymi w organizmie. Na taki krok zdecydował się również 32-letni mężczyzna. Mocno przecenił swoje zdolności, bowiem w tracie pokonywania ronda na ul. Warszawskiej w Wieluniu, stracił panowanie nad kierownicą i uderzył w latarnię. Do zdarzenia doszło w sobotę, 9 lipca.
- Przed godziną 23:00 dyżurny wieluńskiej komendy otrzymał zgłoszenie, że na rondzie przy ulicy Warszawskiej doszło do zdarzenia drogowego – relacjonuj st. asp. Katarzyna Grela, rzecznik prasowy KPP w Wieluniu.
- Skierowani na miejsce policjanci ustalili, że kierowca skody, przejeżdżając przez rondo, nie dostosował prędkości do warunków ruchu, w wyniku czego stracił panowanie nad pojazdem.
32-latek wydmuchał ponad dwa promile alkoholu. W aucie nie jechał sam, na szczęście ani jemu, ani pasażerowi nic się nie stało.
- Mężczyzna został zatrzymany i noc spędził w policyjnym areszcie – informuje rzeczniczka wieluńskich policjantów.
- Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości. Za popełnione przestępstwo grozi mu teraz kara do 2 lat pozbawienia wolności, wysoka kara grzywny oraz zakaz prowadzenia pojazdów. Nie uniknie również odpowiedzialności za popełnione wykroczenie.
Jak podkreśla st. asp. Grela pijani kierowcy są ogromnym zagrożeniem na drodze i powodują tragiczne w skutkach wypadki. Nietrzeźwość kierującego stwarza realne zagrożenie dla życia i zdrowia wszystkich uczestników ruchu, ponieważ alkohol zmniejsza szybkość reakcji, ogranicza pole widzenia, powoduje błędną ocenę odległości i szybkości oraz własnych możliwości, znacznie obniża samokontrolę i koncentrację, a także powoduje senność.
Magdalena Lizurej
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze