12 kwietnia na zbiorniku w Sulmierzycach obyły się Zawody w feederze klasycznym drużyn dwuosobowych. 55 wędkarzy mierzyło się między sobą w pięciogodzinnej turze zawodów. Z każdą godziną coraz częściej zacinali wędki.
W niedzielę 12 kwietnia na zbiorniku w Sulmierzycach odbyły się kolejne już w tym roku zawody w feederze klasycznym drużyn dwuosobowych. Wędkarze w 5 godzinnej potyczce mierzyli się kto wyłowi więcej kilogramów ryb. Gwiazdami wydarzenia okazały się leszcze, liny, jazie i pstrągi, ale trafiły się również karpie, amury i jesiotry. Choć ryby na początku były dosyć kapryśne, z godziny na godzinę ich zainteresowanie rosło, co przekładało się na wyniki zawodników.
Jak to bywa na zawodach drużynowych, emocje towarzyszyły uczestnikom do samego końca, a różnice pomiędzy drużynami na podium i poza nim były naprawdę niewielkie. W wielu przypadkach przesądziła jedna ryba, ale bój toczył się nie tylko o pierwsze miejsce. W całym turnieju wyróżniony został Radosław Krawczak za złowienie największej ryby na zawodach, który wyciągnął z wody jesiotra o wadze 7,13 kg.. W klasyfikacji generalnej pierwsze miejsca szły łeb w łeb, jednak najlepszą zanętę posiadał Andrzej Kuczaj, który wyłowił w pięciogodzinnej potyczce 21,3 kg. różnego rodzaju ryb.
- Wędkuje od 13 roku życia, a mam 66 lat. Kolega zaszczepił we mnie to hobby i z czasem coraz bardziej mnie wciągało – mówi Andrzej Kuczaj, zwycięzca zawodów w rozmowie z reporterem portalu kulisy.net
- Udział w pierwszych zawodach wziąłem w wieku 15 lat, i tak już zostało. Tym razem postanowiłem na różnorodność, mieszałem różne zanęty, robaki i widocznie podziałało.
Bardzo lubię to łowisko, woda jest rybna, stowarzyszenie dba o łowisko i o to, żeby ludzie którzy przyjeżdżają mieli satysfakcję z łowów – podsumowuje Andrzej Kuczaj
Pierwszego maja stowarzyszenie wędkarskie „Jazgarz” Sulmierzyce organizuje zawody o puchar skarbnika w feederze klasycznym.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze