W niedzielę, 22 września, Marek Martyniak, mieszkaniec Wielunia, oraz jego narzeczona Renata Idasiak, stanęli na starcie Otwartych Mistrzostw Czech w biegu po schodach. Zawody „Schody AZ Nachoru” rozgrywano w Brnie, najwyższym budynku Czech – 111-metrowym AZ Tower.
Uczestnicy mieli do pokonania 29 pięter, co oznaczało 631 schodów. W rywalizacji wzięło udział łącznie 160 zawodników, a Polskę reprezentowało 12 uczestników, w tym Marek i Renata, którzy godnie reprezentowali region wieluński.
Marek Martyniak ukończył bieg z czasem 3:49:47, zajmując 36. miejsce w stawce blisko 100 mężczyzn. Jego narzeczona, Renata Idasiak, uzyskała wynik 5:40:47, plasując się na 41. pozycji w kategorii kobiecej. Oboje reprezentują łódzką grupę biegową „Piechotą po schodach”, którą prowadzi Jarosław Piechota.
- Oprócz treningów w Wieluniu, regularnie jeżdżę na treningi do Łodzi, gdzie trenujemy z grupą Jarosława Piechoty. Wzajemne wsparcie i wspólne przygotowania są dla mnie bardzo ważne – podkreślał Marek Martyniak.
Mimo niskiej frekwencji w porównaniu do polskich zawodów w towerrunningu, Marek pozytywnie ocenia swój udział w czeskiej imprezie, w której udział wzięło 160 osób, biorąc pod uwagę kategorię zarówno męską jak i żeńską.
- Jak na mistrzostwa kraju, no to jest frekwencja niska, bo u nas na mistrzostwach Polski jest kilkaset osób, w tym roku na wrocławski Sky Tower będzie nas wbiegać blisko tysiąca osób. Natomiast wrażenia ze startu w Brnie mam jak najbardziej pozytywne, choć muszę przyznać, że Czesi są trochę bałaganiarzami jeśli chodzi o organizację, natomiast taka jest ich specyfika. Na pewno sport jakim jest bieganie po schodach cieszy się większą popularnością u nas w Polsce – kontynuował Marek Martyniak.
Mistrzostwa w Czechach były jednym z etapów przygotowań Marka do najważniejszej imprezy tego sezonu – mistrzostw Polski w towerrunningu, które odbędą się 19 października we wrocławskim Sky Tower. Zanim jednak wielunianin zmierzy się z 49 piętrami tej budowli, 5 października czeka go jeszcze Run Up Berlin, gdzie zawodnicy wbiegną na 39. piętro jednego z wieżowców stolicy Niemiec.
- Każde zawody to krok w stronę mistrzostw Polski. AZ Tower ma 29 pięter, w Berlinie zmierzę się z 39, a we Wrocławiu czeka mnie 49 pięter. To idealne przygotowanie, by krok po kroku osiągnąć cel – mówił Marek Martyniak.
Martyniak podkreślał, że jednym z wyzwań, z jakimi boryka się w trakcie przygotowań w Wieluniu, jest brak wysokich budynków, na których mógłby regularnie trenować.
- Niestety, w Wieluniu nie mamy odpowiednich warunków do biegania po schodach. Brakuje wysokich budynków, choć mam nadzieję, że remontowany budynek pozugilowski pozwoli kiedyś na takie treningi – dodał.
Aby zrekompensować brak odpowiednich obiektów, Marek spędza wiele czasu na siłowni, trenując na schodach automatycznych oraz pracując nad wytrzymałością oddechową i tempem biegu. Trening uzupełniają ćwiczenia ogólnorozwojowe oraz treningi biegowe zazwyczaj na dystansie 5 kilometrów.
Towerrunning to dyscyplina sportu, która zyskuje coraz większą popularność, zarówno w Polsce, jak i na arenie międzynarodowej. Dzięki pasji i determinacji, Marek Martyniak pokazuje, że nawet z mniejszych miejscowości można osiągać sukcesy w tej wymagającej konkurencji, a jego celem są wysokie lokaty na nadchodzących mistrzostwach Polski we Wrocławiu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze