Reklama

Marta Jegers wygrywa Bieg Strażaka w Mokrej mimo przeciwności losu

Marta Jegers, służąca w jednostce Ochotniczej Straży Pożarnej w Czernicach wygrywa premierowy Bieg Strażaka na dystansie 998 metrów wśród kobiet. Bieg Strażaka odbył się przy okazji 6 edycji Biegu Pamięci Bitwy pod Mokrą.

Marta Jegers, strażaczka ochotniczka z OSP Czernice, odniosła zwycięstwo w Biegu Strażaka wśród pań, który odbył się w miejscowości Mokra. Strażacki bieg 1 września w pełnym umundurowaniu był częścią 6 edycji Biegu Pamięci Bitwy pod Mokrą na dystansie 998 metrów. Wśród kobiet Jegers nie miała sobie równych, mimo że start przebiegł w wyjątkowo trudnych okolicznościach.

Zawody, które przyciągają strażaków z całej Polski, wyróżniają się nie tylko krótkim dystansem, ale i tym, że zawodnicy biegną w pełnym umundurowaniu, wliczając w to hełm, maskę i aparat tlenowy. Dla Marty Jegers, udział w biegu był wyzwaniem nie tylko ze względu na ciężki sprzęt, ale i przez niespodziewaną chorobę, która pokrzyżowała jej plany na osiągnięcie jak najlepszego czasu.

Reklama

- Standardowo było bardzo ciężko, bo waży to wszystko bardzo dużo – powiedziała po biegu Jegers.

– Każdy chce zrobić jak najlepszy czas, ale niestety nie było mi to dane, bo w nocy dostałam temperatury i źle się czułam. Mimo to zdecydowałam się wystartować, bo mój mąż Marcin też był zapisany na bieg – dodała.

Niespodziewana sytuacja na trasie

Bieg stał się jeszcze bardziej wymagający, gdy Marta Jegers zdecydowała się pomóc innemu uczestnikowi, który źle się poczuł. Zamiast skupić się na swojej rywalizacji, strażaczka zatrzymała się, by pomóc koledze, który w trakcie biegu zaczął wymiotować w masce ochronnej.

Reklama

- Musiałam przerwać bieg, żeby pomóc mu zdjąć hełm i maskę, bo zaczął wymiotować, aby ten płyn mógł spokojnie oddać. Nie mogłam go zostawić, więc razem opanowaliśmy sytuację – relacjonowała Marta Jegers. Po tym wydarzeniu strażaczka wróciła na trasę i ukończyła bieg, co okazało się wystarczające, aby zdobyć pierwsze miejsce w kategorii kobiet.

Mąż na trasie, atmosfera na medal

Jegers startowała w zawodach razem z mężem Marcinem, który wśród mężczyzn zajął 10. miejsce. Marcin Jegers, choć nie stanął na podium, podkreślał wyjątkową atmosferę, jaka towarzyszy zawodom.

Reklama

- Wydawać by się mogło, że to tylko tysiąc metrów, ale z pełnym wyposażeniem strażackim to zupełnie inna historia. Zawsze najtrudniejsze są trudy fizyczne, ale łagodzi je super atmosfera. Znajomi strażacy, z którymi spotykamy się na takich zawodach, to naprawdę coś, co dodaje energii – opowiadał.

Udana organizacja i wsparcie strażaków

Zawody w Mokrej, choć wymagające, były dobrze oceniane przez uczestników. Marta Jegers zwracała uwagę na świetną organizację i pozytywnych ludzi, którzy dodają energii podczas biegu.

Reklama

- Zawsze są tam fajni, pozytywni ludzie, dlatego atmosfera jest super – podkreślała zwyciężczyni.

Mimo przeciwności losu, Jegers udowodniła, że duch strażaka nie zna granic, a wsparcie dla innych uczestników biegu jest równie ważne, co walka o najlepszy czas. Jej zwycięstwo w Mokrej to nie tylko dowód na siłę fizyczną, ale i na niezłomny charakter.

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości