Po zaledwie dziewięciu miesiącach współpracy Zawisza Pajęczno żegna się z trenerem Mateuszem Łuczakiem. Szkoleniowiec złożył rezygnację po słabym początku sezonu w którym drużyna wygrała tylko jedno z ośmiu spotkań i znalazła się tuż nad strefą spadkową w Klasie Okręgowej. Decyzję i powody odejścia trener Łuczak wyjaśnił w obszernej wypowiedzi opublikowanej w mediach społecznościowych klubu z Pajęczna.
Trudny początek sezonu
Sezon 2025/2026 w Klasie Okręgowej nie układał się po myśli Zawiszy Pajęczno. Po ośmiu kolejkach zespół ma na koncie tylko jedno zwycięstwo (7:2 z TS Janiszewice przyp.red.) i zajmuje 13. miejsce w tabeli – tuż nad strefą spadkową. Słabe wyniki sprawiły, że trener Mateusz Łuczak zdecydował się złożyć rezygnację, którą klub przyjął z dniem 30 września.
W oficjalnym komunikacie Zawisza podziękował szkoleniowcowi za dziewięć miesięcy pracy, zaangażowanie i ambicję, życząc mu powodzenia w dalszej karierze.
Trener dziękuje i wyjaśnia decyzję
W obszernej wypowiedzi opublikowanej przez klub w mediach społecznościowych, Mateusz Łuczak przedstawił kulisy swojej decyzji.
– Po długich przemyśleniach podjąłem decyzję o rezygnacji z funkcji trenera Zawiszy Pajęczno. Nie była to łatwa decyzja, bo od samego początku mojej pracy w klubie czułem ogromne wsparcie ze strony Burmistrza oraz kibiców, za co chciałbym serdecznie podziękować – napisał szkoleniowiec.
Łuczak podkreślił, że w pierwszym sezonie udało się zrealizować najważniejszy cel czyli utrzymanie w lidze i poprawę stylu gry.
– Uważam, że ten cel udało się zrealizować – zespół zachował ligowy byt, a gra drużyny uległa dużej poprawie. Co ważne, potwierdzali to nie tylko kibice Zawiszy, ale również osoby postronne – sędziowie czy działacze z innych klubów.
Problemem skuteczność i stracone bramki
Mimo pracy nad organizacją gry i wprowadzania młodych zawodników, drużyna nie potrafiła przełożyć dobrej postawy na wyniki.
– Naszą barierą była głównie brak skuteczności oraz zbyt łatwo tracone bramki – i to one sprawiły, że nie przełożyliśmy dobrej gry na oczekiwane wyniki. W piłce nożnej na tym poziomie najważniejszy jest jednak wynik, a niestety nie szedł on w parze z tym, jak pracowaliśmy na treningach i jak prezentowaliśmy się na boisku – tłumaczył trener.
Podziękowania i pożegnanie
Były już szkoleniowiec Zawiszy szczególne słowa wdzięczności skierował do swoich zawodników.
– Chciałbym szczególnie podziękować zawodnikom oraz klubowi – to z nimi współpracowałem, razem realizowaliśmy treningi i cele, i dzięki ich zaangażowaniu udało się osiągnąć progres w grze drużyny.
Jednocześnie podkreślił, że w ostatnim czasie zabrakło jedności w środowisku piłkarskim Pajęczna, co wpłynęło na jego decyzję.
– Futbol to nie tylko trening i taktyka, ale również jedność całego środowiska. A tej jedności w ostatnim czasie zabrakło. Dlatego uważam, że najlepszym rozwiązaniem dla drużyny będzie moja rezygnacja i możliwość rozpoczęcia nowego rozdziału pod wodzą innego szkoleniowca – zaznaczył.
Na zakończenie Łuczak życzył klubowi jak najlepszej przyszłości.
– Zawisza Pajęczno to klub z potencjałem, zasługujący co najmniej na ligę okręgową. Życzę drużynie jak najlepszej przyszłości, a wszystkim, którzy wspierali mnie w tej pracy dziękuję za zaufanie i zaangażowanie – zakończył.
Zawisza Pajęczno wkracza więc w nowy etap. Wkrótce klub ma ogłosić nazwisko nowego trenera, który przejmie drużynę w walce o utrzymanie w lidze. Kto następny?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze