52-latek miał w swoim aucie blisko 80 tys. sztuk papierosów. Dodatkowo w swoim domu miał ponad trzy tony tytoniu. Mężczyzna był już w przeszłości notowany za przestępstwa akcyzowe.
We wtorek, 16 września przed godz. 22 policjanci pojechali w okolice skrzyżowania ul. Łagiewnicka i Kuropatwia w Łodzi, aby zweryfikować informacje o znajdujących się tam nielegalnych wyrobach tytoniowych. Mundurowi obserwowali wytypowany pojazd, a gdy zobaczyli mężczyznę, który przyniósł kartony wypełnione papierosami, przystąpili do działania.
- Zaskoczony widokiem funkcjonariuszy 52-latek przyznał się, że zabezpieczona kontrabanda jest jego własnością. Łącznie policjanci zabezpieczyli 79 tys. sztuk papierosów niewiadomego pochodzenia oraz ponad trzy tony tytoniu, które skrywał w miejscu przebywania. Uszczuplenie podatku akcyzowego na szkodę Skarbu Państwa wyniosło w tym przypadku ponad 91 tysięcy złotych - mówi asp. Kamila Sowińska, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.
Reklama
Po sprawdzeniu w policyjnym systemie wyszło na jaw, że nie jest to jego pierwszy raz. W przeszłości był już notowany za podobne przestępstwa. Mężczyzna usłyszał zarzut posiadania wyrobów tytoniowych bez polskich znaków akcyzy. Za paserstwo akcyzowe grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności oraz wysoka grzywna. Z uwagi na fakt, że działał w warunkach tzw. recydywy, może czekać go surowszy wymiar kary.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze