Barszcz z uszkami, zmiana klubu i marzenia o mistrzostwach Europy. Krzeczowianin Michał Bator, biegowy mistrz Polski na 3000 metrów, podsumowuje udany sezon 2024, zdradza kulisy współpracy z nowym trenerem i opowiada o planach na przyszły rok. Czy 2025 będzie dla niego przełomowy? Sprawdź, co powiedział nam w świątecznym wywiadzie!
Łukasz Płuciennik: Cześć Michał, na początku naszej rozmowy oczywiście nie mogłoby zabraknąć pytania o mijający już 2024 rok. Jak oceniasz go pod względem sportowym w Twoim wykonaniu? Czy każdy cel udało się zrealizować, a może czegoś zabrakło?
Michał Bator: Cześć. Rok 2024 w moim wykonaniu myślę, że był na wysokim poziomie i dowodem są na to dwa medale Mistrzostw Polski oraz nowe rekordy życiowe na różnych dystansach. Na 1000 metrów pobiegłem 2:35.65, na 1500 metrów 4:03.13, na 5 km 15:05, a na 10 km 32:46. Poza tym kilkanaście razy stawałem na podium. Czego zabrakło? Myślę, że przede wszystkim w niektórych momentach brakowało jeszcze mocniejszej głowy oraz osoby, która by mi podpowiedziała na zawodach, kiedy przyspieszyć, zwolnić czy kiedy przytrzymać się grupy.
Ł.P: Przypomnijmy naszym Czytelnikom, że pod koniec obecnego roku zmieniłeś barwy klubowe. Atelier Sportu Konopiska zamieniłeś na CKS Budowlanych Częstochowa. Na pewno jesteś po pierwszych treningach pod okiem trenera Czesława Lamcha. Jak je odbierasz?
M.B: Jeżeli chodzi o poziom pracy treningowej pod okiem trenera Czesława Lamcha to jest na naprawdę wysokim poziomie. Na razie skupiamy się z trenerem na powrocie do formy, jak i na takim spokojnym, ale budującym treningu pod starty w 2025 roku. Jeśli chodzi o cięższe treningi, mam taki plus, że wykonuję je w grupie z moimi dobrymi znajomymi z klubu, więc są one łatwiejsze do wykonania oraz o wiele przyjemniejsze.
Ł.P: Rozmawiamy w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia. W związku z tym chciałbym zapytać, jak je spędzasz? Tradycje świąteczne kultywujesz w jakiś szczególny sposób?
M.B: Święta spędzam w gronie moich najbliższych, a jeżeli chodzi o tradycje, to chyba są one jak w większości polskich domów podczas Świąt Bożego Narodzenia.
Ł.P: Ulubiona potrawa wigilijna Michała Batora to...?
M.B: Moja ulubiona potrawa wigilijna to oczywiście barszcz czerwony z uszkami, który mógłbym jeść dzień w dzień.
Ł.P: Przed Tobą dość intensywny rok 2025. Jakie plany pod względem sportowym na nadchodzący rok masz? Która impreza będzie Twoją docelową?
M.B: Na 2025 rok na pewno nie ma jednej docelowej imprezy, chociaż główną będą Mistrzostwa Europy U20, które odbędą się w Tampere. Kolejnymi ważnymi startami są Mistrzostwa Polski U20 – najpierw w czerwcu na 5000 metrów, a później w lipcu na 3000 metrów oraz biegi przełajowe.
Ł.P: Czego życzyć Ci w nadchodzącym roku?
M.B: Zdrowia i braku kontuzji, bo jeżeli to będzie, to resztę już zrobię sam.
Ł.P: W takim razie tego Ci życzymy, trzymając kciuki za sukcesy sportowe w nadchodzącym roku. Dziękuję bardzo za rozmowę.
M.B: Również dziękuję i pozdrawiam Czytelników portalu Kulisy.net. Wszystkiego dobrego w nowym roku!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze