Gmina zakończyła realizację projektu „Ochrona powietrza w gminie Skomlin poprzez montaż odnawialnych źródeł energii”. Trafiły one do 81 gospodarstw oraz na budynek szkoły.
Przymiarki do instalowania w gminie urządzeń do produkcji „zielonej energii” rozpoczęły się w 2017 r.
- Informowaliśmy wtedy o tym na zebraniach wiejskich – mówi Grzegorz Maras, wójt gminy Skomlin.
- Brał w nich udział ekspert od tych spraw z Łodzi. Mówił mieszkańcom, że będziemy robić taki projekt. Postanowiliśmy, że przygotujemy wniosek.
By, nie okazało się, że taki wniosek został złożony, a chętnych jak na lekarstwo, przed jego przygotowaniem zebrano od zainteresowanych deklaracje udziału w przedsięwzięciu.
Projekt dotyczył zamontowania 110 instalacji – w tym 54 fotowoltaicznych produkujących prąd, 28 kolektorów słonecznych ogrzewających wodę i 28 pieców na pellet.
Wniosek o dotacje unijne do urzędu marszałkowskiego złożono w styczniu 2018 roku. Oceniono go wysoko. Dostał ponad 90 procent punktów, co dało Skomlinowi siódme miejsce na liście rankingowej. Przyznana kwota dotacji wyniosła 1,6 mln zł. Podpisanie umowy o te środki nastąpiło dopiero w lipcu 2019 r. Wykonawcę wybrano rok później. Została nim Grupa Ekoenergia z Sierakowic Prawych pod Skierniewicami.
Od początku największym zainteresowaniem wśród mieszkańców cieszyła się fotowoltaika.
- Już wcześniej z mężem interesowaliśmy się tym zagadnieniem, ale trochę wstrzymywały nas kwestie finansowe – mówi Aleksandra Kamińska z Wróblewa, u której zamontowano taką instalację.
- I jak nadarzył się ten projekt, to zapisaliśmy się. Pracowaliśmy kiedyś w Holandii, a tam jest mnóstwo takich instalacji. To pomogło nam podjąć decyzję. My mamy rozliczenie półroczne za energię. I po tym okresie będę wiedziała, jakie nam to przyniosło namacalne korzyści. Na razie, zgodnie z projektem, przez pięć lat właścicielem instalacji jest gmina.
Zainteresowanie fotowoltaiką było tak duże, że jeśli ktokolwiek z pierwszej listy rezygnował, to natychmiast znajdowali się nowi chętni. I prawdopodobnie, gdyby teraz powstała możliwość realizacji kolejnego takiego projektu, to ze skompletowaniem listy chętnych nie byłoby problemu.
- Fotowoltaika ma przyszłość – ocenia Marek Zawieja ze Skomlina.
- U mnie założono sześć paneli, bo tyle wyszło ze względu na wielkość mocy, jaką pobierałem przez poprzednie lata. Zobaczymy, jakie efekty to przyniesie. Może będę tę instalację rozbudowywał.
Takiego zapotrzebowania, jak na fotowoltaikę, nie było natomiast w przypadku pieców na biomasę i kolektorów słonecznych. Tych pierwszych zamontowano tylko 21, a tych drugich 27. Stało się tak z różnych powodów. Niektórzy z chętnych zrezygnowali ze względu na koszty, inni - dlatego że musieli wymienić popsute już piece jeszcze przed rozpoczęciem realizacji projektu.
Cała inwestycja kosztowała około 2 mln zł.
- Najwięcej tych odnawialnych źródeł energii zamontowano w Skomlinie – podsumowuje Grzegorz Maras.
- Wszystkie zamontowane u nas urządzenia są najnowszej generacji. Te, które planowane były na początku, gdy przystępowaliśmy do projektu, praktycznie nie są już produkowane. Musieliśmy więc dokonać odpowiednich zmian w projekcie, na co wyraził zgodę urząd marszałkowski. Te, które mamy teraz, są dużo sprawniejsze i dużo lepsze.
Elżbieta Wodecka
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze