Piłkarze ręczni MKS-u Wieluń byli o krok od drugiego wyjazdowego zwycięstwa z rzędu, ale w ostatnim rzucie spotkania SPR Nowe Piekuty doprowadził do remisu. O wyniku zdecydowały więc rzuty karne, które lepiej wykonywali gospodarze wczorajszego spotkania (1 marca).
Ekipa MKS-u Wieluń świetnie zaczęła wczorajsze starcie z SPR Nowe Piekuty. Już w 11. minucie spotkania podopieczni trenerów Rafała Krupy oraz Krzysztofa Węcka prowadzili 3:7, co mogło napawać optymizmem w 18. kolejce rozgrywek I ligi, grupy C piłkarzy ręcznych. W drugich 30. minutach również było nieźle (22:24) w 57. minucie zwiastowało zwycięstwo wieluńskich szczypiornistów. Mimo dobrej gry i skuteczności kluczowych zawodników, końcówka meczu okazała się dla wieluńskiej drużyny bolesna.
W ostatniej minucie przed końcem piłkarze ręczni MKS-u prowadzili 24:25 i byli o sekundy od zwycięstwa. Jednak gospodarze w ostatniej akcji meczu mieli jeszcze rzut wolny, który zamienili na bramkę, doprowadzając do remisu. O wyniku spotkania zadecydował więc konkurs rzutów karnych, w których lepsi okazali się zawodnicy SPR Nowe Piekuty, wygrywając serię 5:4. Tym samym to oni zgarnęli dwa punkty, a MKS musiał zadowolić się jednym „oczkiem” – co w obliczu niemal pewnej wygranej było jedynie słodko-gorzką nagrodą, która choć trochę mogła wielunianom wynagrodzić daleką, bo blisko 400–kilometrową drogę do domu.
Najlepszymi strzelcami w zespole z Wielunia byli trenerzy Krupa i Węcek, którzy zdobyli po pięć bramek, a także Bartosz Bednarek, który dołożył tyle samo trafień.
MKS będzie miał szansę na rehabilitację już w najbliższą sobotę, 8 marca. Na własnym parkiecie podejmie AZS AWF Warszawa, który zajmuje obecnie 10. miejsce w tabeli. Czy wieluńscy szczypiorniści sprawią swoim kibicom – i wszystkim paniom z okazji Dnia Kobiet – prezent w postaci zwycięstwa? Odpowiedź zaczniemy poznawać od godziny 18:00, kiedy to rozpocznie się spotkanie z rywalem, któremu w pierwszej rundzie w Warszawie ulegli 28:26 w ramach 6. kolejki rozgrywek I ligi, grupy C.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze