MKS Wieluń długo trzymał kontakt z aktualnym wiceliderem tabeli I ligi grupy C piłkarzy ręcznych, ale fatalny początek drugiej połowy przesądził o porażce 26:33 (14:16) z MKS-em Sierpc. Choć gospodarze momentami grali skutecznie, to jednak siedem kluczowych minut po przerwie całkowicie odwróciło losy spotkania.
Szczypiorniści MKSu Wieluń nie będą miło wspominać 11. kolejki I ligi grupy C. Podopieczni grających trenerów Rafała Krupy i Krzysztofa Węcka przegrali na własnym parkiecie z MKS-em Sierpc 26:33 (14:16), choć przez pierwsze 30 minut prezentowali bardzo solidną, wyrównaną grę.
Pierwsza połowa meczu z udziałem szczypiornistów MKSu Wieluń, który zaczął się wyjątkowo wcześnie, bo o godzinie 11.00, a więc w sobotnie (22 listopada) przedpołudnie dostarczyła kibicom mocną dawkę adrenaliny. Jeszcze w 28. minucie gospodarze prowadzili 14:13, udowadniając, że potrafią narzucić swoje tempo rywalowi. Końcówka tej części meczu należała jednak do gości z Sierpca, którzy schodzili do szatni przy dwubramkowym prowadzeniu 14:16.
O losach spotkania przesądził "kryzys" jaki dopadł wieluńską drużynę tuż po rozpoczęciu drugiej połowy. Od 30. do 37. minuty miejscowi zdobyli tylko jedną bramkę, podczas gdy rywale aż sześć. Ta seria sprawiła, że MKS Sierpc uciekł na prowadzenie 15:22, którego nie oddał już do końca meczu.
Niewykorzystane szanse gospodarzy, straty oraz szybkie kontry gości pogłębiały problemy MKS-u. Choć gospodarze starali się odrabiać straty, różnica bramek okazała się zbyt duża na skuteczny pościg.
Po tej porażce MKS Wieluń spadł na szóste miejsce w tabeli, mając na koncie 18 punktów po jedenastu rozegranych spotkaniach. Dla zespołu była to druga z rzędu ligowa przegrana.
Najskuteczniejszymi zawodnikami MKS-u byli skrzydłowi: Szymon Famulski oraz Hubert Mielczarek – obaj rzucili po osiem bramek. To jednak Famulski został uznany najlepszym zawodnikiem gospodarzy. Nagrodę wręczył mu wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Wieluniu, Tomasz Kulicki.
Z kolei statuetkę dla najlepszego gracza MKS-u Sierpc przekazał przewodniczący Rady Powiatu Wieluńskiego, Andrzej Stępień.
Dla wieluńskiej drużyny trafiali także:
Patryk Piwnicki – 3 bramki
Jakub Wrona – 3 bramki
Mariusz Kuśmierczyk – 2 bramki
Rafał Krupa – 1 bramka
Jakub Kaczmarek – 1 bramka
Okazję do rehabilitacji MKS Wieluń będzie miał już w kolejny weekend. W sobotę, 29 listopada, pierwszy gwizdek o godzinie 14:30, podopieczni Krupy i Węcka ponownie zagrają przed własną publicznością, tym razem z ósmym w tabeli AZS AWF Warszawa. Jeśli wziąć pod uwagę starcia z warszawianami z zeszłego sezonu, to właśnie piłkarze ze stolicy byli dwukrotnie górą w bezpośrednich meczach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze