Reklama

Młody kierowca nie żyje. 28-letni Patryk zginął w wypadku

Nie żyje 28-latek z Trębaczewa pod Działoszynem. Patryk jechał samochodem dostawczym na drodze S8. Z nieustalonych dotąd przyczyn najechał na tył samochodu, jadącego przed nim. Doszło do wypadku. Młody kierowca zmarł na miejscu zdarzenia.

Do zdarzenia doszło w środę, 7 września, ok. godz. 17:20, na 103. kilometrze trasy S8, pomiędzy węzłami Kępno i Wieruszów – w kierunku Warszawy.
To był wypadek z udziałem dwóch pojazdów dostawczych. Śmierć na miejscu poniósł jeden z kierowców. Okazało się, że był nim młody człowiek z Trębaczewa.
Jak podaje policja, 28-latek kierujący samochodem dostawczym renault, z nieznanych do tej chwili przyczyn, najechał na tył poprzedzającego go pojazdu dostawczego iveco, którym kierował 56-latek. Doszło do wypadku.
W wyniku odniesionych obrażeń 28-letni kierowca renault poniósł śmierć na miejscu. Drugiemu z kierowców nic się nie stało.
Dokładne okoliczności i przyczyny zdarzenia, pod nadzorem prokuratora, ustala policja.
Uroczystości pogrzebowe zorganizowano w niedzielę, 11 września. Patryka prócz rodziny i najbliższych, żegnali sąsiedzi i dziesiątki znajomych. Wśród nich byli również członkowie chóru Hades Band, w którym śpiewał w czasach licealnych.
– Z Patrykiem spotkałem się w pajęczańskim zespole szkół, gdzie dołączył do chóru Hades Band, z którym pracowałem – wspomina młodego człowieka Artur Szczęsny.
– Był osobą o ogromnej wrażliwości, odpowiedzialności i muzykalności. To było spotkanie człowieka z kategorii tych, których wspomina się najcieplej, i za którymi się tęskni – uzupełnia Szczęsny.
Jego rówieśnicy, pamiętają go z czasów szkolnych jako bardzo przyjaznego człowieka z wyjątkową wrażliwością.
– Znaliśmy się ze szkolnych korytarzy i mieliśmy wspólnych znajomych – mówi reporterowi „Kulis …” Łukasz Dąbrowny.
– Bardzo miło wspominam Patryka, ze względu na jego ciepłą osobowość i otwartość na ludzi. Szkoda, że w tak młodym wieku, kiedy miał tak wiele do udowodnienia światu, opuścił go, w wyniku nieszczęśliwego wypadku – podsumowuje Łukasz.
Daniel Sagan chodził z Patrykiem do jednej klasy w Liceum Ogólnokształcącym w Pajęcznie. – Każdy wyjazd czy spotkanie towarzyskie z nim, albo wspólna praca, dodawało pozytywnej energii na kolejne dni – akcentuje Daniel Sagan, przyjaciel tragicznie zmarłego.
Daniel podkreśla, że zawsze będzie pamiętał Patryka uśmiechniętego, bo uśmiechu nigdy mu nie brakowało…


Antoni Zych
[email protected]

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości