Reklama

MOK w Pajęcznie odzyska siedzibę - remont idzie w dobrym kierunku

Z dnia na dzień budynek, w którym mieści się Miejski Ośrodek Kultury w Pajęcznie, nabiera nowego kształtu. Generalny remont wraz z termomodernizacją pochłonie nieco ponad 2,7 mln zł. Samorządowcy liczą, że dzięki temu zmniejszą się znaczenie rachunki jednostki, albo przynajmniej nie wzrosną. W ubiegłym roku większość budżetu pochłonęły bowiem opłaty za media.

Środki na prace remontowe budynku przy ul. Wiśniowej pochodzą z  Rządowego Funduszu Polski Ład: Program Inwestycji Strategicznych. Gmina pozyskała nieco ponad 2,25 mln zł, ponad to musiała zapewnić wkład własny w wysokości około 500 tys. zł.

Cały gmach będzie wkrótce nie tylko o wiele bardziej estetyczny, ale co najważniejsze bardziej ekonomiczny. Zaplanowano wymianę wszystkich instalacji, stolarki okiennej , zastąpienie wentylacji grawitacyjnej wentylacją mechaniczną z odzyskiwaniem ciepła. Co też bardzo ważne, budynek zostanie docieplony styropianem oraz wyposażony w instalację fotowoltaiczną.

Reklama

- Prace przebiegają zgodnie z planem, mamy już wiązanie i dach – relacjonuje burmistrz Pajęczna, Piotr Mielczarek.

- Stare instalacje zostały zdemontowane, nowe, m.in. wodna i elektryczna, będą montowane. W najbliższy czasie zaplanowano wstawianie stolarki okiennej, kolejnym krokiem będą prace związane z termomodernizacją czyli obkładanie budynku styropianem.

W kolejnych dnach i tygodniach rozpoczną się też roboty przy  budowie szybu windowego.

- To kolejny plus inwestycji, dostosowanie budynku dla osób ze specjalnymi potrzebami było dla nas bardzo istotne – podkreśla Mielczarek.  

Reklama

Wykonawca formalnie ma czas do końca stycznia, jeśli chodzi o finał prac. Wszystko wskazuje na to, że inwestycja może zakończyć się wcześniej.

- Postępy widać,  a z rozmów z wykonawcą wynika, że do końca roku uda nam się ten obiekt oddać z powrotem do użytku, będą trzymał kciuki, aby tak się udało – mówi burmistrz.

Robota w MOK-u w Pajęcznie idzie

Plac budowy został przekazany w styczniu.  Z budynku musiały się wyprowadzić wszystkie instytucje, które zajmowały tam pomieszczenia, ale udało się tak przeorganizować ich pracę, że działają mimo utrudnień. Kierownictwem Miejskiego Ośrodka Kultury oraz przedstawiciele ratusza debatowali nad rozlokowaniem wszystkich korzystających z obiektu w taki sposób, aby w jak najmniejszym stopniu zakłócić ich funkcjonowanie. Biblioteka została przeniesiona na I piętro Szkoły Podstawowej nr 1 im. Juliana Tuwima, znajdującej się, podobnie jak MOK, przy ul. Wiśniowej. Zajęcia prowadzone przez instruktorów MOK-u odbywają się w budynku kina „Świteź” przy ul. Zdrojowej, a punkt Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa został przeniesiony do budynku, który dawniej służył Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, przy ul. Paderewskiego 15.

Reklama

Poszczególne instytucjenie do końca wrócą na swoje dawne miejsca, zaplanowano bowiem inny podział pomieszczeń. Po remoncie całą pierwszą kondygnację zajmie MOK.

W budynku zostanie  uruchomiony Klub Seniora. W założeniu specjalnie dla zainteresowanych jego działaniem zostanie przygotowana propozycja dopołudniowych zajęć, ale przede wszystkim zostanę zmodernizowane pomieszczenia czyli m.in. dostosowane łazienki   Gmina zdobyła dofinansowanie na przeprowadzenie projektu. Całość będzie kosztowała ok. 200 tys. zł,  większość kwoty to dotacja ze Skarbu Państwa w ramach programu „Senior+”.

Reklama

- Zakładamy, że pracę Klubu Seniora uda się zazębić  z blokiem propozycji dla dzieci i młodzieży – podaje szef pajęczańskiego ratusza.

- Klub będzie działał w godzinach dopołudniowych, natomiast później MOK będzie dysponował ofertą dla osób uczących się czy pracujących. Dzięki temu jako gospodarz mam poczucie, że ten obiekt będzie dobrze wykorzystany. Optymalizujemy koszty jego utrzymania.

Mielczarek uważa, że podjął słuszną decyzję

Mimo tego, że robota wre, Mielczarek dalej mierzy się z krytyką decyzji, jaką podjął kilka lat temu, dokałdnie w 2019 r.. Chodzi o rezygnację z promesy na rozbudowę MOK-u. Projekt został przygotowany jeszcze przez poprzednią ekipę rządzącą w pajęczańskim ratuszu, a koncepcja datuje się na 2013 r.. Udało się zdobyć dofinansowanie w wysokości 4 mln zł na jej realizację. Mielczarek zdecydował jednak, aby plany odstawić do lamusa. Skorzystało na tym Muzeum Ziemi Wieluńskiej, bowiem po rezygnacji Pajęczna kasa trafiła na remont Muzeum Wnętrz Dworskich w Ożarowie.

Reklama

I choć od decyzji Mielczarka minęło już wiele miesięcy do sprawy podczas posiedzeń rady gminy wraca radny Wojciech Beśka, jednocześnie instruktor MOK-u, animator i człowiek zaangażowany w życie kulturalne Pajęczna. Jego zdaniem burmistrz zaprzepaścił ogromną szansę na kulturalny rozwój miasta, czego nie może. Tymczasem Piotr Mielczarek zaznacza, że ze swojego punktu widzenia tylko tak mógł się zachować.

Przypomnijmy, że ambitne plany zakładały powstanie m.in. sali widowiskowo-kinowej na 500 osób.

Reklama

- Jestem przekonany, że moja decyzja była jak najbardziej słuszna – powtarza Mielczarek.

- Przypomnę, że w roku 2018 zadanie było wyceniana na 8 ml zł, a dofinansowanie miało wynieść 50 proc. W tym samym czasie przebiegała termomodernizacja budynku Urzędu Gminy, więc obserwowaliśmy to, co faktycznie dzieje się na rynku. Ceny po prostu oszalały. Budowa obiektu nie zamknęłaby się w tych szacunkach 8 mln zł, jestem przekonany, że ostatecznie wyniosłaby nawet kilkanaście mln zł.

Samorządowiec podkreśla, że podjęcie rękawicy w postaci tak dużej inwestycji, ograniczyłoby w znaczący sposób możliwości podejmowanie innych zadań.

Reklama

- Nawet gdyby udało nam się doprowadzić tę budowę do szczęśliwego finału, to pozostaje jeszcze jej utrzymanie, bo kubatura tego projektowanego budynku była znacznie większa niż obecnego  - dodaje.

Burmistrz Pajęczna zachęca do korzystania z istniejących obiektów

Zdaniem Mielczarka zaplecze, które umożliwia organizowanie w Pajęcznie imprez kulturalnych jest.

- Sam lubię pograć  (burmistrz gra na gitarze basowej, przyp. red.) i wiem, że sala widowiskowa i sala ze sceną jest potrzebna i ważna, pytanie czy taka, w moim przekonaniu nie – uważa.

- Przypomnę, że mamy salę kinowa, mamy też halę widowiskowo-sportową, może ma słabe warunki akustyczne, ale niejedna impreza się tam już odbywała i można to zorganizować.

Reklama

W planach gminy jest też modernizacja kina „Świteź”. Budynek już oficjalnie jest własnością samorządu.

- W założeniu miejsce będzie wielofunkcyjne, sala będzie spełniała rolę kinowej, widowiskowej i teatralnej. Jedna sala, spełni potrzeby tak małego miasta jak Pajęczno – dzieli się swoimi poglądami burmistrz.

- Radny Beśka zarzuca nam, że dzieci w wakacje nie mają swojego miejsca. Mają, ponieważ każda szkoła jest pusta, mamy hale sportowe, sale gimnastyczne w szkołach, wielkie korytarze. Jeśli jest potrzeba i pojawi się pomysł na wykorzystanie tych obiektów w czasie wakacji, nie ma żadnego problemu. Ja nigdy nikomu nie odmówiłem. Muszę myśleć o ekonomicznym wykorzystaniu każdego z obiektów.

Reklama

Mielczarek dodaje, że plac za kinem zostanie przygotowany, aby możne było tam prowadzić imprezy plenerowe. Ponadto na organizację wydarzeń na powietrzu można wykorzystać amfiteatr i plac przed ratuszem.

- Nie martwię się, że braknie nam miejsca, byleby były pomysły i zainteresowanie  - podkreśla burmistrz.

- Cały czas będę bronić swojej decyzji, jaką podjąłem, o rezygnacji z tej ogromnej inwestycji. W dzisiejszych czasach trudno sobie wyobrazić utrzymanie czyli m.in. ogrzanie sali widowiskowej na 500 osób. Śmiem sądzić, że tylko na to ciepło byśmy pracowali, a rachunki płacili kilkukrotnie większe – dodaje.

Reklama

Obecny budynek MOK-u ogrzewany jest ciepłem systemowym. Po termomodernizacji jego utrzymanie ma być tańsza niż do tej pory. Jeśli nawet rachunki się spadną, to samorządowcy liczą, że przestaną lawinowo rosnąć.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości