W niedzielę, 25 sierpnia, wszystkie drogi w gminie Mokrsko prowadziły do Chotowa. W tym dniu wieś była gospodarzem dożynek gminnych. Mieszkańcy pozostałych sołectw przybyli tu, aby wspólnie podziękować za tegoroczne plony.
Najpierw delegacje uformowały barwny korowód, który przeszedł z boiska do kościoła parafialnego pw. św. Marcina. Prowadziła go orkiestra dęta ze Słupska oraz sztandary gminy, jednostek ochotniczych straży pożarnych i kół gospodyń wiejskich. Tu mszę świętą dziękczynną odprawił proboszcz Paweł Marczewski. Dary ofiarne złożyli starostowie dożynek Patrycja Ciupa – sołtyska Chotowa i Adam Zaremba – radny gminny.
Po mszy, jej uczestnicy przeszli na plac obok budynku podworskiego, gdzie odbywała się już dalsza, obrzędowa część uroczystości.
- Spotkaliśmy się dziś w Chotowie, by oddać hołd rolnikom i celebrować jeden z najpiękniejszych dni – nasze dożynki – powiedział w jej trakcie wójt Zbigniew Dąbrowski. -Przypominają one, że to dzięki ciężkiej pracy rolników, codziennie na nasze stoły trafia polski chleb. Nie zawsze jednak potrafimy ten trud docenić, a dzisiejsze święto jest wspaniałą ku temu okazją. Polski rolnik to nie tylko producent, dostawca żywności, ale przede wszystkim wielki patriota. O rolnikach pięknie powiedział kiedyś Wincenty Witos: „Chłop zachował w najgorszych chwilach ziemię, religię i narodowość. Te trzy wartości dały podstawę do stworzenia państwa. Bez nich nie moglibyśmy go mieć. Gdzie chłop stanął, tam się podstawa przyszłego odrodzenia ostała”.
Rolnikom za ich pracę podziękowali również m. in. poseł Paweł Rychlik, starosta Maciej Bryś i Tadeusz Papina, przewodniczący Rady Gminy w Mokrsku.
Pięknym i wzruszającym momentem tej części święta plonów było to, kiedy starostowie dożynkowi przekazali włodarzowi gminy bochen chleba upieczony z tegorocznych ziaren. Chleb ten został następnie podzielony i rozdany między wszystkich przybyłych.
Muzyczną oprawę tej części uroczystości zapewnił zespół „Włościanie” z Chotowa. A potem dożynki nabrały już zabawowego charakteru. Na scenie wystąpiły zespoły ludowe z Ożarowa, Mokrska i powtórnie „Włościanie”, ale już w odmiennym repertuarze. Koncert dała też orkiestra ze Słupska.
Dożynkowi goście mogli obejrzeć wystawę nowoczesnego sprzętu rolniczego zrobioną przez tutejszych gospodarzy, ale również cofnąć się w przeszłość i zobaczyć prace na wsi w XIX i początkach XX wieku. Z taką historyczną prezentacją przyjechała grupa rekonstruktorów ze Stowarzyszenia Historycznego „Gloria Victis” w Wieruszowie.
Przez cały czas czynne były stoiska gastronomiczne utworzone przez koła gospodyń wiejskich i organizatorów.
By jeszcze bardziej rozruszać świetnie bawiącą się publiczność, zorganizowano dla niej konkursy. Można było wykazać się umiejętnością wbijania gwoździ, w zespołowym slalomie taczką między snopami słomy, czy też ujeżdżaniu byka.
Ale największe wrażenie na wszystkich wywarł tyranozaur rex. Ten bardzo groźnie wyglądający, ale sympatyczny, jak się wkrótce okazało, dinozaur, przyjechał na dożynki ze Śląska. Chodził i ryczał wśród publiczności. Niektórym dał się pogłaskać, innym napędził sporo strachu. Podobno lubi sobie coś zdemolować, ale w Chotowie przewrócił tylko kilka krzeseł. Dożynkowi goście pożegnali go gromkimi oklaskami. A ze strażakami, którzy dbali o bezpieczeństwo jego wizyty, zrobił sobie nawet pamiątkowe zdjęcie.
W trakcie święta plonów rozstrzygnięto też konkurs na najładniejszą koronę żniwną. Najwyżej oceniono tę zrobioną przez mieszkańców Mokrska. Drugie miejsce zajęło sołectwo Chotów, a trzecie wspólne dzieło Krzyworzeki I i II.
Wybrano również najciekawsze dekoracje gospodarstw w Chotowie, stworzone na ten dożynkowy czas. Tutaj jurorom najbardziej podobał się wystrój posesji rodziny Szwarczewskich, która w tej dziedzinie wyprzedziła rodziny Musiałów i Krawczyków.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze