Handlowcy na wieluńskim targowisku przy ul. Broniewskiego liczyli na znaczny wzrost sprzedaży przed Wielkanocą. Jednak rzeczywistość okazała się inna. Odwiedzających targ jest nawet sporo, ale niekoniecznie przekłada się to liczbę kupujących.
We wtorek, 15 kwietnia, parking w okolicy Targowiska w Wieluniu był pełen. Mogłoby to świadczyć, że ludzie udali się na targ na przedświąteczne zakupy. I owszem, na placu można było zobaczyć spacerujące po nim osoby. Jednak część z nich tylko oglądała towar znajdujący się na danym stoisku i szła dalej.
Największą popularnością cieszyły się stroiki świąteczne czy dodatki do koszyczków wielkanocnych. Właśnie przy stolikach, na których były wyeksponowane dekoracje było najwięcej kupujących.
- Po ile są te serwetki do koszyczka? – pyta starsza kobieta
- Te na koszyczek są po 15 złotych, a te do środka po 20 – odpowiada Małgorzata, właścicielka stoiska.
Niestety ceny warzyw i owoców również znacznie poszły w górę. Na samą włoszczyznę obecnie trzeba wydać około 9 złotych. Natomiast koszt worka ziemniaków waha się od 25 do 28 złotych za 15 kg.
Trochę dalej znajdująca się na stole porcelana przykuwa uwagę reporterki. Znajdują się tam filiżanki, patery, talerze na jajka czy ozdobne kurki. Nie brakuje również zestawów obiadowych i sosjerek. Być może nie jest to towar typowo świąteczny, jednak Mariusz Świerczyński nie narzeka na brak zainteresowania tym asortymentem.
- Ludzie dość chętnie kupują, najczęściej talerzyki deserowe, podstawki na jajka czy patery na ciasto. Zdarzyło się kilka razy, że sprzedałem zestawy obiadowe czy deserowe – mówi handlarz.
Ceny porcelany u Mariusza Świerczyńskiego wahają się od 2 złotych za mały spodek pod szklankę do 320 za zestawy talerzy.
- Najczęściej moimi klientami, są osoby które chcą „odświeżyć” swoją zastawę – podsumowuje sprzedawca.
Na targu nie mogło zabraknąć handlarzy jajek, którzy przeważnie sprzedają też miód czy ziemniaki. Na jednym z takich stoisk robi biznes Grzegorz Nowak.
- Dzisiaj jajka od zielononóżek już sprzedałem. Zostały mi tylko te co widać na stole. Są po 1,20 za sztukę – mówi handlarz.
Właściciele stoisk mniejsze zainteresowanie towarem tłumaczą wzrostem cen. Jak mówią, w hurtowniach też jest coraz drożej. Aby móc się utrzymać, muszą chociaż trochę podnieść swoje ceny. Jednak mimo to starają się zachęcać potencjalnych klientów nowym asortymentem.
Targowisko będzie czynne jeszcze w piątek. Być może wtedy więcej osób zrobi przedświąteczne zakupy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze