Prawie setka uczestników, rosnąca popularność, lokalne emocje i jeden niezwykły uczestnik, który… przyszedł na zawody pieszo z Częstochowy. Tak wyglądała 4. edycja Biegu Powitania Lata w Czarnożyłach – imprezy sportowej, która z każdym rokiem przyciąga coraz więcej pasjonatów biegania i kibiców.
Pieszo z Częstochowy na start. „Zrobiłem sobie wycieczkę przed biegiem”
To była już czwarta edycja Biegu Powitania Lata w Czarnożyłach, ale takiej historii jeszcze tam nie słyszano. Jeden z uczestników – prosząc o anonimowość w rozmowie z nami – przemierzył pieszo blisko 80 kilometrów z Częstochowy, by wziąć udział w biegu głównym na dystansie 5 kilometrów. Dotarł do stacji PKP w Dzietrznikach. Na plecach – ciężki plecak, w nogach – całe dwa dni marszu. – Zrobiłem sobie wycieczkę przed biegiem, żeby do tych pięciu kilometrów dorzucić coś konkretnego. Ruszyłem do Czarnożył w sobotę. – mówił dla portalu kulisy.net biegacz z numerem 65.
Jak sam przyznał, mimo że bieganie to jego pasja, trenuje dwa razy w tygodniu, to jednak bardziej niż asfaltowe trasy, lubi samotne wędrówki przez pola i lasy. – Wędruję po kraju po różnych terenach i choć ludzi za bardzo się wtedy nie poznaje, to jednak kilka znajomości nawiązałem – kontynuował. A jaki jest cel na bieg? –Najważniejsze, żeby nie być ostatnim – dodał z uśmiechem na zakończenie naszej rozmowy przed samym startem.
Z roku na rok coraz więcej uczestników
W tym roku na starcie biegu głównego stanęło aż 90 zawodników, co oznacza wyraźny wzrost w porównaniu do ubiegłorocznej frekwencji (60 osób). A to przecież tylko część wydarzenia – wcześniej swoją biegową rywalizację miały dzieci i młodzież, od przedszkolaków po uczniów klas ósmych. Główny bieg rozpoczął się o godzinie 19:00, a trasa miała swój wyjątkowy urok – zarówno pierwsze, jak i ostatnie okrążenie biegacze pokonywali wokół stadionu przy dopingu kibiców, co dodawało rywalizacji emocji.
Michał Bator znów bezkonkurencyjny
Faworyt był jeden – Michał Bator, reprezentant CKS Budowlani Częstochowa i Stowarzyszenia Wieluń Biega. Nie zawiódł. Z czasem 00:16:01 zdeklasował rywali, wyprzedzając drugiego na mecie Tomasza Owczarka z Bełchatowa o ponad minutę i 20 sekund. Podium uzupełnił Dawid Świtała z Cieciułowa.
Wśród kobiet triumfowała Tetiana Kravchenko z Wielunia z czasem 21:59, wyprzedzając Roksanę Antończyk, również z Wielunia. Trzecia na mecie zameldowała się Magdalena Włodarczyk z Okalewa.
Modrzejewski: „Najważniejsze to zachęcać młodzież”
Organizacyjnie i sportowo za całym wydarzeniem stoi Szymon Modrzejewski –l okalny biegacz, reprezentant Wieluń Biega i mieszkaniec gminy Czarnożyły, który był autorem tegorocznej trasy i jednocześnie... siódmym zawodnikiem biegu. – Działam tutaj organizacyjnie już od godziny 15:00, cały czas jestem w ruchu. I choć nie było szansy mocniej się pokazać to jestem zadowolony – mówił dla portalu kulisy.net, zaznaczając – W tym biegu miejsce nie było aż tak ważne – ważniejsze jest promowanie sportu wśród młodzieży w naszej gminie i to coś pięknego jak młodzież się tu pokazuje – podkreślał po biegu.
Nie zapomniał też podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do sukcesu imprezy. – Wieluń Biega, strażacy z OSP, policja, przede wszystkim pracownicy gminy Czarnożyły, a więc: pan wójt, pani dyrektor GOK-u – to dzięki nim bieg wygląda świetnie. Nie wyobrażam sobie, żeby miało go zabraknąć – mówił Modrzejewski.
I od razu potwierdził, że już można się szykować na przyszłoroczną, jubileuszową edycję. – Piąta edycja na pewno się odbędzie – wsparcie i zaangażowanie są, więc czego więcej potrzeba? – zakończył.
Zawodnicy mogli liczyć nie tylko na emocje sportowe, ale i nagrody – zarówno za miejsca w klasyfikacji open, jak i w poszczególnych kategoriach wiekowych. Rozlosowano także nagrody rzeczowe – szczęśliwcami okazali się m.in. Izabela Keller i Szymon Bojer, oboje z Wieluń Biega.
Medale wręczali zastępca wójta Damian Stępień oraz sekretarz gminy Piotr Kędzia.
Czarnożyły biegają. I robią to coraz lepiej
Bieg Powitania Lata w Czarnożyłach pokazuje, że sport amatorski ma się dobrze – gdy za organizacją stoją pasjonaci, a lokalna społeczność daje wsparcie. W tym roku był rekord frekwencji, silna reprezentacja klubów, kibice, którzy żywiołowo reagowali i… pieszy pielgrzym z Częstochowy, który przypomniał, że bieganie to nie tylko sport – to też przygoda i pasja.
Jubileuszowa 5. edycja już za rok. Aż strach pomyśleć, kto tym razem stanie na starcie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze