Reklama

Nauczyciel nigdy się nie nudzi

14 października przypada Dzień Edukacji Narodowej. Z okazji tego święta postanowiliśmy zapytać nauczycieli o zalety i wady wykonywania ich zawodu. Nasze rozmówczynie zgodnie stwierdzają, że praca z uczniami przynosi im wiele satysfakcji, a za największą uciążliwość wskazują nadmierną biurokrację.

Wioleta Banik – Strzała pracuje w Zespole Szkoły i Przedszkola w Mokrsku. Uczy tu wychowania fizycznego, muzyki i plastyki, a od 2020 roku jest też wicedyrektorką tej placówki. We wrześniu rozpoczęła 16. rok pracy jako nauczycielka. Szkoła w Mokrsku jest jej pierwszym miejscem pracy po studiach.
Według Wiolety Banik – Strzały największą zaletą bycia nauczycielką to wypływająca z pracy satysfakcja, gdy widać postępy swoich uczniów. Pojawia się ona szybko, szczególnie, gdy pracuje się z małymi dziećmi. Za walor tego zawodu uważa również długi urlop w postaci wakacji, chociaż nauczyciel nie może sobie wybierać jego terminu, co jest pewną niedogodnością.
- Na pewno jest to praca, która nie tylko pozwala na stały rozwój swojej osobowości, ale wręcz go wymusza – mówi.
- Sama jestem tego przykładem. Kiedy ukończyłam wychowanie fizyczne, wydawało mi się, że będę pracować tylko w tym kierunku. I chociaż później sytuacja wymusiła studiowanie plastyki i muzyki, to cieszę się, że nabyłam umiejętności również w tym zakresie. A ponadto w szkole nigdy nie jest nudno. Każdy dzień przynosi coś nowego, nieraz w sposób zaskakujący. Nikt nie potrafi tak skomplementować drugiego człowieka, jak dziecko, które wszystko zauważy – ładne paznokcie, ładną fryzurę, nowe kolczyki i o tym powie. Dzieci są bardzo spostrzegawcze i szczere.
Za minus uważa płace, które są mało satysfakcjonujące, chociaż i tu dostrzega pewien plus.
- Mamy umowy, które są stabilne, a wypłata zawsze jest na czas - wyjaśnia.
- Nie jest to tak, jak w przypadku ludzi pracujących w prywatnych firmach, gdzie różnie bywa.
Za kolejny minus pani Wioleta uważa widoczny brak poszanowania dla tego zawodu.
- Kiedyś nauczyciel był autorytetem – przyznaje.
- Dzisiaj niestety, już tak nie jest.
Uciążliwością są też nieustannie zmieniające się przepisy w oświacie i wszechobecna papierologia.
- Nauczyciele bardzo dużo czasu muszą poświęcać na wypełnianie różnych dokumentów – tłumaczy.
- Gdyby poświęcili go uczniom, to myślę, że przyniosłoby to zdecydowanie większą korzyść.
Z perspektywy nauczyciela wychowania fizycznego, zauważa, że problemem jest praca w nieustannym hałasie.
- Kiedyś jako młoda osoba nie myślałam o takich rzeczach – uśmiecha się.
- Ale im człowiek jest starszy, tym bardziej zauważa to. Muszę powiedzieć, że w tym szesnastym roku pracy zaczęłam mieć szumy uszne i być może delikatnie wkrada się choroba zawodowa.
Wioleta Banik – Strzała w rozmowie podkreśla również bardzo dużą odpowiedzialność nauczycieli za zdrowie i życie uczniów.
- Myślę, że każdy nauczyciel, niezależnie od tego, co robi, ma to zawsze z tyłu głowy – kończy wicedyrektorka.
 Aneta Konadorów od początku pracuje w Publicznej Szkole Podstawowej w Czarnożyłach. Od 21 lat uczy tu języka angielskiego.  
- Wybrałam ten zawód, bo lubię pracę z dziećmi – opowiada.
-  Zarówno z tymi młodszymi – z przedszkola, jak i tymi troszkę starszymi oraz z młodzieżą. Sprawia mi ona wielką przyjemność. Dzieci dają mi dużo pozytywnej energii, która motywuje do pracy. A ich uśmiechy są niezastąpione. To taki wyraz wdzięczności za wysiłek, jaki wkładamy w uczenie. Ale największą satysfakcję przynoszą mi ich dobre wyniki w nauce, czy z egzaminów, bo to taki wymierny efekt naszej nauczycielskiej pracy.
Pani Aneta uważa, że jest to zawód wymagający wielkiej odpowiedzialności.
- Bo to my w pewien sposób kształtujemy tych młodych ludzi – wyjaśnia.
- Mamy duży wpływ na formowanie ich charakteru i ogólne wychowanie, no bo z nami, w szkole, spędzają praktycznie pół dnia. Jest to bardzo przyjemne, ale i zobowiązujące, kiedy możemy mieć wpływ na czyjeś dalsze życie. Rodzice powierzają nam swoje dzieci i mają nadzieję, że my jak najlepiej otoczymy je opieką, zadbamy o nie i że nic im się nie stanie.
Za minus pracy w szkole Aneta Konadorów uważa coraz większy nacisk na sporządzanie różnego rodzaju dokumentacji, która jest bardzo czasochłonna. Wszystko musi być opisane, udokumentowane – każde spotkanie zrobione w szkole, każda wycieczka, wyjazd, żeby potem, w razie kontroli, można było to pokazać.
- Kiedyś nie było takiego nacisku na tę biurokrację – tłumaczy.
- Obniża ona satysfakcję, jaką dostarcza ten zawód. Czas, który przeznaczamy na pisanie wszelkich papierków, można by z dużo większym efektem poświęcić dzieciom. Na szczęście przyjazna atmosfera w szkole i wsparcie pani dyrektor, powodują, że minusy te stają się mniej uciążliwe, a czasem nawet niezauważalne.
W zawodzie nauczyciela rozbudowana biurokracja przeszkadza także Małgorzacie Biegańskiej, polonistce ze Szkoły Podstawowej w Osjakowie.
- Kiedy zaczynałam pracę, miałam o wiele więcej czasu na przygotowanie ciekawych lekcji, skupieniu się głównie na potrzebach i zainteresowaniach uczniów – przyznaje.
- Często gromadzone jest mnóstwo, moim zdaniem, niepotrzebnej ,,papierologii”,  która zabiera czas, a który to czas mogłabym poświęcić np. na urozmaicenie swego warsztatu pracy z korzyścią dla ucznia. Zawsze powtarzam, że bardzo lubię swoją pracę, bo jest dla mnie pasją, ale ,,zabija” mnie sprawdzanie niezliczonej liczby prac pisemnych. Prawie w  każdy weekend  sprawdzam wypracowania uczniów.
Małgorzata Biegańska podkreśla, że w pracy nauczyciela człowiek nigdy się nie nudzi. Ceni sobie bezpośredni kontakt z uczniem.
- Każdy nasz wychowanek to indywidualność, która wymaga niesztampowego podejścia i uwagi z naszej strony. Uczniowie często wnoszą do mojego życia wiele radości. Nawet jak mam gorszy dzień, zawsze znajdzie się ktoś, kto rozbawi mnie do łez – opowiada polonistka z 26-letnim stażem pracy.
- Zdaję sobie oczywiście sprawę z odpowiedzialności, jaka spoczywa na barkach pedagogów, jeśli chodzi o kształtowanie młodego człowieka. Dlatego z całego serca staram się przekazać im wartości, którymi kieruję  się sama, czyli przede wszystkim szacunek dla drugiego człowieka, empatia, szczerość i wzajemna pomoc. Lubię swoją pracę, ponieważ, jak napisała nasza noblistka ,,Żaden dzień się nie powtórzy...”.
- Kiedyś jednak zawód nauczyciela cieszył się ogólnym poważaniem i szacunkiem pozostałej części społeczeństwa. A jak jest teraz? Niech każdy odpowie sobie sam – podsumowuje Biegańska.

Elżbieta Wodecka, Katarzyna Cieślik

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości