Reklama

Nie „Dziady”, a „Pan Tadeusz”

04/05/2022 15:31
O 9:00, 4 maja, maturzyści zasiedli do egzaminu pisemnego z języka polskiego.  W tym roku wypracowanie mogło dotyczyć tradycji w odniesieniu do „Pana Tadeusza” A. Mickiewicza, źródła szczęścia upatrywanego w relacji z drugim człowiekiem, na podstawie „Nocy i dni” M. Dąbrowskiej bądź interpretacji wiersza Józefa Barana „Najkrótsza definicja człowieka”. Maturzyści z Zespołu Szkół im. Marii Skłodowskiej-Curie w Działoszynie w większości pochylali się nad zagadnieniem szczęścia.

Większość maturzystów egzamin oceniała jako łatwy.

- Wydaje mi się, że ten egzamin nie był bardzo trudny, było kilka zagadnień, nad którymi musiałem się dłużej zastanowić – relacjonował Szymon Reginiec.

- Pisałem na temat szczęścia, bo wydawał mi się bardziej w moim stylu. Wydaje mi się, że egzamin był trudniejszy niż próbny – sądzi.

Również Jakub Bugajski zagadnienia odbiera jako niezbyt trudne.

- Nie było źle, jak tylko zobaczyłem, że pierwszy temat dotyczy „Pana Tadeusza”, od razu go pominąłem i przeszedłem do następnego – śmieje się maturzysta.

- Pisałem o szczęściu, uważam że to zagadnienie było dosyć przyjemne. Ta pierwsza część też nie była najgorsza – dodaje.

Abiturienci byli przygotowani na zagadnienia związane z twórczością Adama Mickiewicza.

- Podejrzewałam, że na egzaminie może pojawić się „Pan Tadeusz”, ale przecieki mówiły o „Dziadach”, starałam się w nie nie wierzyć –  zaznacza Antonina Ostrycharz, która po maturze planuje studia w zakresie grafiki.

- Spodziewaliśmy się raczej „Dziadów” – mówi  Błażej Matyjaszczyk, który po szkole chciałby podjąć pracę i kształcić się dalej w trybie zaocznym, na kierunku związanym z logistyką.

Natalia Korkus, podobnie jak większość kolegów, wybrała temat drugi.

- Do pierwszego ciężko byłoby znaleźć argumenty jakiekolwiek, nie przychodziła mi do głowy żadna lektura, która miałaby w sobie coś z motywu tradycji- podaje Natalia.



 

 
Aplikacja na Androida

Reklama

Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości