Skrajną nieodpowiedzialnością wykazał się 34-latek, który w miniony piątek (21 lutego) staranował latarnię i betonowe ogrodzenie przy ul. Ciepłowniczej w Wieluniu. Mężczyzna był kompletnie pijany. Teraz stanie przed sądem.
Informacje o wspomnianym incydencie dyżurny wieluńskiej komendy otrzymał w godzinach późno popołudniowych. Sprawca po zdarzeniu nie zatrzymał się - odjechał i przemieszczał się ulicami miasta. Na szczęście dzięki informacjom przekazanym przez świadków oraz sprawnym działaniom wieluńskich dzielnicowych - mężczyzna został szybko namierzony i zatrzymany.
- Za kierownicą seata siedział 34-latek. Policjanci zbadali stan trzeźwości kierowcy. Badanie alkomatem wykazało, że miał ponad 1,6 alkoholu w organizmie. Mężczyzna stracił już prawo jazdy, a za popełnione przestępstwo odpowie teraz przed sądem - komentuje asp. szt. Katarzyna Grela, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Wieluniu.
Reklama
Zgodnie z obowiązującymi przepisami za kierowanie autem w stanie nietrzeźwości grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów. 34-latek nie uniknie również odpowiedzialności za popełnione wykroczenie.
Wieluńscy funkcjonariusze przypominają, że pijani kierowcy są ogromnym zagrożeniem na drodze i powodują tragiczne w skutkach wypadki. Jeżeli widzimy kierowcę, którego styl jazdy może wskazywać, że wcześniej spożywał alkohol - natychmiast skontaktujmy się z policją!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze