Reklama

Niech utrzymają obecny poziom

Niech utrzymają obecny poziom 15 marca ruszyła rekrutacja dzieci na rok szkolny 2021/2022 do Żłobka Miejskiego w Wieluniu. Placówka funkcjonuje od pół roku. Dotychczasowa jej działalność spotkała się z bardzo pozytywnymi opiniami rodziców, którzy chwalą warunki w żłobku oraz opiekę nad swoimi pociechami. Pojawiły się też zastrzeżenia, przede wszystkim do zbyt małego parkingu. Problem był także z instalacją fotowoltaiczną, która zaczęła już jednak działać.

Żłobek przy ul. Porzeczkowej rozpoczął swoją pracę 2 września. Placówka przeznaczona jest dla 100 dzieci w wieku od 20. tygodnia życia do lat trzech. 
- Obecnie wszystkie miejsca są zajęte, mamy stu wychowanków, a frekwencja jest różna, w zależności od tego, jaki jest poziom infekcji, przeziębień – informuje Aneta Jaskuła, dyrektor Żłobka Miejskiego w Wieluniu.
- W marcu jest trochę niższa frekwencja, spowodowana większą liczbą infekcji ale ogólnie jestem zadowolona, bo średnia frekwencja wśród dzieci jest powyżej 80 proc. Pamiętam jeszcze z początków swojej pracy pedagogicznej, że proces aklimatyzacji u pociech trwał bardzo długo, przynajmniej cały wrzesień. W tej chwili nasza najstarsza grupa żłobkowa już po tygodniu wychodziła na spacery na główny korytarz żłobka, a po dwóch tygodniach nawet w okolice żłobka, więc ten proces bardzo mocno przyspieszył. 
Pociechy zostały podzielone na pięć grup (po 20 dzieci) pod względem wiekowym. Opiekę sprawuje nad nimi 20 opiekunek. Mimo pandemii, nie było dotychczas problemów z pracą kadry. W marcu zdarzyło się więcej zwolnień lekarskich, ale nie brakuje personelu. Część pracowniczej załogi, 11 osób, jest już po pierwszej dawce szczepienia. Dwóch pracowników po szczepieniu miało jednodniową przerwę w pracy. Następna dawka planowana jest w maju. 
Żłobek zaczął funkcjonować w czasie pandemii, więc od początku przygotowywał się do pracy w reżimie sanitarnym.
- Nowoczesny budynek żłobka bardzo ułatwia organizację pracy w trakcie pandemii. Układ pomieszczeń pozwala nam tak wyznaczyć ciągi komunikacyjne, by w takich miejscach jak szatnia, hol główny, w trakcie przyprowadzania i odbierania pociech, znajdowały się jak najmniejsze skupiska dzieci i rodziców – przyznaje Jaskuła.
- Mamy stały punkt dezynfekcji w wejściu głównym. Rodzice wchodzą do szatni, z niej drugim wejściem udają się na główny korytarz, odprowadzają dzieci do sal i wychodzą z placówki wyjściem głównym, nie wchodząc ponownie do szatni. Opiekunki oraz pozostały personel w trakcie kontaktu z rodzicami jest w maseczkach, podczas czynności higienicznych używa stroju ochronnego. Dbamy również o systematyczną dezynfekcję pomieszczeń, podłóg, wszystkich powierzchni, których dotykamy, czyli klamek, czytników na wejściu. Każda sala wyposażona jest w lampę bakteriobójczą, co ułatwia zachowanie higieny. Od początku naszego funkcjonowania zachowujemy reżim sanitarny i myślę, że dzięki temu mamy też taką wysoką frekwencję. 
W placówce każda grupa ma swoją, przestronną salę. Łącznie jest sześć sal, z czego jedna to mniejsza sala zabaw ruchowych, z której na zmiany mogą korzystać wszystkie maluchy. Żłobek może się też pochwalić własną kuchnią, w której zatrudnione są dwie kucharki, pomoc kuchenna oraz intendent, nadzorujący zamówienia żywności. W każdy poniedziałek na stronie internetowej placówki pojawia się jadłospis na dany tydzień. 
- Korzystamy w pełni z tego, że gotujemy na miejscu i mamy wpływ na to, z jakich produktów i w jaki sposób przygotowywane są posiłki dla naszych wychowanków. Nie ukrywam, że jest to punkt honoru dla nas, żeby dzieci jadły w żłobku zdrowo i smacznie – podkreśla dyrektorka.
- Posiadanie własnej kuchni daje nam możliwość komponowania posiłków i serwowania ich w takiej postaci, by dziecko miało możliwość nie tylko nauczyć się posługiwać sztućcami, ale też w przypadku młodszych dzieci chodzi o doskonalenie koordynacji i sprawności manualnej Pociechy przychodzą tutaj, żeby działać, uczyć się, zdobywać nowe umiejętności i mają stąd wychodzić zadowolone, pełne energii i z nowymi doświadczeniami. Badania angielskie mówią, że jeśli dzieci nie były zmuszane do jedzenia warzyw i owoców, a stworzyło się im możliwość dotykania, bawienia się jedzeniem, to w następstwie tych działań 99 proc. badanych dzieci próbowało wszystkich warzyw i owoców. Te same działania chcemy wdrażać i tak przygotowywać posiłki, aby miały możliwość próbowania różnych potraw. 
W kuchni żłobkowej powstają też własne słodkie wypieki. W planach jest także pieczenie chleba i bułek.
Placówka czynna jest w godzinach 6:30-16:30. Dzieci mają wyznaczone godziny na posiłek, zabawę, czy odpoczynek. Zachowywany jest wcześniej ustalony plan dnia, by pociechy czuły się bezpiecznie i wiedziały czego się spodziewać. Swoimi prawami rządzi się grupa najmłodsza, która potrzebuje więcej odpoczynku i snu. 
Pociechy w żłobku na pewno się nie nudzą i mogą liczyć na ciekawe, rozwijające zajęcia.
- Gdy zatrudniałam personel, zwracałam szczególnie uwagę na dodatkowe umiejętności, kwalifikacje opiekunek. Dzięki czemu teraz jedną z naszych opiekunek jest dyplomowany dogoteraupeuta i raz w miesiącu możemy takie zajęcia zaproponować wszystkim dzieciom – mówi Jaskuła.
- Kolejna z opiekunek ma natomiast uprawnienia do prowadzenia zajęć z sensoplastyki, które też organizujemy raz w miesiącu dla wszystkich grup. Jest to zabawa ukierunkowana na rozwój dziecka, jego kreatywność a jednocześnie doskonalenie koordynacji wzrokowo-ruchowej. Do zabawy wykorzystuje się produkty naturalne, które na co dzień wykorzystujemy w kuchni, tj. makaron, galaretki, mąki, barwniki spożywcze. Pociechy mają nieograniczone możliwości korzystania z tych składników, a jednocześnie są one dla nich bezpieczne. 
Z diagnozy przeprowadzonej wśród rodziców wynika, że bardzo pozytywnie oceniają dotychczasowe funkcjonowanie żłobka (wyniki ankiet mają zostać opublikowane na stronie placówki). Doceniali m.in. wyposażenie budynku, że jest dostosowany do potrzeb najmłodszych dzieci. Świetne opinie zebrał też personel za m.in. dobry kontakt z dziećmi. 
- Jedna osoba w ankiecie przyznała, że najlepiej o tym, jak funkcjonuje żłobek świadczy to, że dziecko rano bardzo szybko przebiera się w szatni i pędzi do swojej grupy, ale wyjście ze żłobka zajmuje już więcej czasu, bo dzieci nie chcą po prostu wracać do domu – wyjawia Jaskuła.
- Czasy pandemii są trudne, ponieważ nie możemy zaprosić rodziców na zajęcia do grup, żeby mogli wejść, zobaczyć jak dzieci się bawią, funkcjonują. Mieliśmy jednak bardzo dużo próśb, żeby utrzymać obecny poziom, bo oczekiwania zostały spełnione. Zadowolenie dzieci jest więc dla rodziców wyznacznikiem funkcjonowania naszej placówki. W ankietach podkreślano, że zaletą jest nasza kuchnia, że mamy wspaniałą organizację pracy i jeśli się jakieś trudności, kłopoty to są natychmiast rozwiązywane. Dwa głosy były na przykład żeby żłobek funkcjonował do godz. 17.
Nie obyło się też jednak bez problemów w funkcjonowaniu placówki. Największą bolączką od początku istnienia żłobka jest zbyt mały parking. 
- Na razie radzimy sobie w ten sposób, że proszę moich pracowników, by każdy kto może parkował na ul. Porzeczkowej. Ulica kończy się na naszej placówce, więc możemy wykorzystać ten końcowy odcinek. Dzięki temu zostaje zawsze cztery, pięć miejsc, żeby rodzice mogli swobodnie parkować i przywozić pociechy – zaznacza dyrektorka. 
- Już w tym roku powstanie projekt parkingu na działce obok żłobka. Powstanie bardzo dużo miejsc parkingowych, z czego bardzo się cieszę, bo to już będzie zupełny komfort dla rodziców.
Rozwiązany miał już zostać problem z instalacją fotowoltaiczną, zamontowaną na dachu placówki już w pierwszej połowie 2020 r. Z powodu wydłużającego się załatwiania formalności z zakładem energetycznym, instalacja nie została uruchomiona przed intensywnymi opadami śniegu. Sprzyjająca pogoda pozwoliła na podpięcie instalacji do sieci i panele rozpoczęły produkcję prądu. Kolejną dobrą wiadomością w ostatnim czasie jest pozyskanie przez gminę Wieluń unijnego dofinansowania (2 mln 912 tys. zł) na działalność żłobka. Oznacza to, że rodzice zostaną zwolnieni za czesne od stycznia br. do 30 czerwca 2022 r. (uchwała w tej sprawie ma być podjęta 24 marca na miejskiej sesji). Uregulowane już opłaty za ten rok, będą zwrócone. Jedyną opłatą pozostanie wyżywienie dzieci, czyli 10 zł za dzień.
Od 15 marca rozpoczęła się rekrutacja maluchów do żłobka na rok szkolny 2021/2022. Proces przyjmowania dokumentów potrwa do 9 kwietnia. 
- Chcieliśmy spokojnie poczekać, aż minie rekrutacja do przedszkoli, żeby rodzice mieli jasny obraz, czy dzieci mają już miejsca w przedszkolu. Wszystkie zainteresowane osoby zachęcam do zapoznania się z informacjami na ten temat w zakładce rekrutacja na naszej stronie internetowej – podsumowuje Jaskuła. 
- Początek naszego funkcjonowania był stresującym okresem, bo otwieraliśmy placówkę w czasie pandemii i też zdobywaliśmy dopiero doświadczenie w prowadzeniu żłobka. W tej chwili uważam, że bardzo dobrze pracujemy i pojawia się mnóstwo pomysłów na coraz lepsze działanie żłobka. Mamy świetnie działającą Radę Rodziców, wspierającą nas we wszystkich inicjatywach, ale też rodziców, którzy proponują poświęcenie swojego prywatnego czasu na dodatkowe ciekawe zajęcia z dziećmi. Nawiązaliśmy współpracę z poradnią, raz w tygodniu odbywają się konsultacje logopedyczne. Planujemy w kwietniu zaproponować rodzicom bezpłatne spotkanie z mediatorem sądowy. Planowaliśmy letni piknik, który zintegrowałby naszą społeczność, ale niestety obostrzenia znowu się pojawiają i chyba trzeba będzie przełożyć te plany na przyszły rok. Myślę, że w zamian za to urodzi się mnóstwo innych pomysłów.


Katarzyna Cieślik
[email protected]

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości