Nie wszystko tego dnia szło zgodnie z planem. Były rozpięte węże, stracone sekundy i punkty karne, ale była też radość. W niedzielę, 6 września, na stadionie sportowym w Rząśni sześć drużyn walczyło w XIII Zawodach Sportowo-Pożarniczych jednostek OSP z powiatu pajęczańskiego.
Tego dnia w Rząśni od rana mocno hulał wiatr. Było chłodno, ale nikt specjalnie nie zwracał na to uwagi. Sześć drużyn stanęło do rywalizacji. Każda chciała pokazać, że treningi nie poszły na marne. Na starcie pojawiły się reprezentacje: OSP Gawłów, OSP KSRG Makowiska, OSP KSRG Siemkowice, OSP KSRG Dubidze, OSP KSRG Sulmierzyce oraz OSP KSRG Kiełczygłów.
Tradycyjnie strażacy musieli zmierzyć się z dwiema konkurencjami: sztafetą oraz ćwiczeniem bojowym. Liczył się każdy ruch. Szybkość, dokładność i zgranie całej drużyny.
Druhowie z Sulmierzyc nie ukrywali, że przed zawodami solidnie trenowali. Efekt? Trzecie miejsce na podium.
- W mojej ocenie poszło nam bardzo dobrze. Chłopaki dali z siebie sto procent, a nawet sto pięćdziesiąt - zaznacza Mariola Myjak z Ochotniczej Straży Pożarnej w Sulmierzycach.
- Trenowali dzielnie przez kilka dni przed zawodami. Dzisiaj, mimo delikatnych potknięć, wszystko było super. Przyjechaliśmy głównie dla dobrej zabawy. Wrócimy stąd z fajnymi wspomnieniami - dodaje druhna.
Potknięcia zdarzają się przecież najlepszym. Wystarczy drobny błąd, żeby stracić cenne sekundy i punkty. Przekonali się o tym także druhowie z OSP Gawłów, reprezentujący gminę Rząśnia.
- Wszystko szło perfekcyjnie. Tylko niestety woda goniła kolegę i skręcił się wąż - opowiada Rafał Irzykowski z OSP Gawłów.
- Dwa z nich się rozpięły. Musieliśmy zrobić korektę. Strata czasu i punkty karne. Gdybyśmy zrobili to bez tej awarii, mielibyśmy najlepszy czas. Ale mimo wszystko cieszymy się, że tu jesteśmy - stwierdza strażak.
Ostatecznie pierwsze miejsce wywalczyła OSP KSRG Dubidze. Drugie przypadło OSP KSRG Kiełczygłów, a trzecie OSP KSRG Sulmierzyce.
Dla druhów z Dubidz był to powód do ogromnej radości. Tym bardziej że, jak podkreślał prezes jednostki, przygotowania do zawodów nie były łatwe.
- Pomimo trudności pogodowych i trudności z przygotowaniami daliśmy radę. Wygraliśmy minimalną liczbą punktów, ale jednak jest to pierwsze miejsce - mówi z dumą Tomasz Krystaszek, prezes OSP Dubidze.
- Cieszymy się, że mogliśmy wziąć udział, bo jest to wyzwanie w tych czasach. Życzymy sobie następnych sukcesów - śmieje się szef jednostki.
Zadowolenia nie krył także Antoni Konieczny z Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej działającej przy OSP Dubidze. Z boku obserwował swoich starszych kolegów i mocno trzymał za nich kciuki.
- Jestem bardzo zadowolony z naszych druhów. Myślałem, że będzie ciężko, bo to jednak zawody powiatowe, ale nasze chłopaki dali radę i zajęli pierwsze miejsce. Bardzo się cieszę - zaznacza Antek.
Kiedy stało się jasne, że to właśnie Dubidze sięgają po zwycięstwo, na stadionie nie zabrakło radości. Popłynął głośny okrzyk druhów : - Nigdy nie zagaśnie!
Za sukcesem strażaków z Dubidz stało coś więcej niż szybkość. Mariusz Taranek, komendant gminny ZOSP RP w Nowej Brzeźnicy, zwrócił uwagę na przygotowanie i przede wszystkim brak punktów karnych.
- Na pewno ćwiczenia były intensywne i skuteczne, jak widać po dzisiejszym wyniku. Myślę, że ważne tutaj było w obu konkurencjach, w sztafecie i bojówce, żeby ukończyć je bez punktów karnych - tłumaczy Taranek.
- Może nieco wolniej, ale bez punktów. I to złożyło się na sukces, jaki udało się chłopakom z OSP Dubidze osiągnąć - stwierdza.
Na zakończenie głos zabrał st. kpt. Adam Derda, Komendant Powiatowy PSP w Pajęcznie. Podziękował druhom nie tylko za udział w zawodach, ale przede wszystkim za ich codzienną służbę.
- Dziękuję za obecność przy działaniach ratowniczych, za to, że jesteście i wykazujecie gotowość. My potrzebujemy was, a wy potrzebujecie nas – podsumował.
Tegoroczne zmagania ocenił Krzysztof Piekarz, prezes Zarządu Oddziału Powiatowego ZOSP RP w Pajęcznie.
- Śmiało można stwierdzić, że zawody były udane. Założone cele zostały zrealizowane. Współzawodnictwo było bardzo ciekawe, a wyniki zaskakujące. Wygrała drużyna, która nie była w gronie faworytów przed zawodami - relacjonuje Krzysztof Piekarz.
- Bardzo się cieszę, że wszystko przebiegło zgodnie z regulaminem, z duchem fair play. To jedne z nielicznych zawodów, gdzie nie było żadnych protestów. Komisja sędziowska pod dowództwem pana Damiana Patyka spisała się rewelacyjnie - podkreśla prezes.
Organizatorami XIII Zawodów Sportowo-Pożarniczych byli: Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Pajęcznie, Oddział Powiatowy Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP w Pajęcznie oraz Gmina Rząśnia. Wydarzenie wsparła również Cementownia Warta.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze