27 drużyn, sprawna organizacja, wysoki poziom, rywalizacja fair play, brak kontuzji i protestów, dobre wyniki, goście honorowi i trybuny pełne kibiców. Tak w pigułce wyglądały Powiatowe Zawody Sportowo-Pożarnicze 2026 w Wierzchlesie. Na najwyższym podium zrobiło się kolorowo. Powiat wieluński zdominowała czerń i rudość.
W sobotę, 12 września, druhny i druhowie jednostek OSP powiatu wieluńskiego zmierzyli się w strażackich zawodach. O tytuły mistrzyń i mistrzów powiatu walczyło na stadionie w Wierzchlesie 27 drużyn, w tym 18 męskich i 9 kobiecych. Standardowo rozegrano dwie konkurencje: sztafetę z przeszkodami i ćwiczenie bojowe.
Gości wita gospodarz zawodów wójt gminy Wierzchlas Leszek Gierczyk. Jak podkreśla, to sprawdzian umiejętności, sprawności, współpracy i zaufania do siebie. Zmagania strażaków obserwować będzie liczna widownia i honorowi goście. Oficjalne rozpoczęcie zawodów poprzedzają podziękowania i życzenia powodzenia.
- Przy tej okazji chciałbym podziękować wszystkim druhnom i druhom za codzienną bezinteresowną służbę na rzecz drugiego człowieka. Jesteśmy dumni, że mamy takie jednostki w powiecie. Na wysokim poziomie i ciągle rozwijające się - podkreśla Maciej Bryś, starosta wieluński.
- Niech dzisiejsze zawody będą świętem strażackiej pasji, zaangażowania i współpracy. Powodzenia –mówi druh Arkadiusz Wojcieszek, prezes Zarządu Oddziału Powiatowego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych Rzeczypospolitej Polskiej.
Przed startem w pierwszej konkurencji w boksach zawodników dominuje ekscytacja, sportowa mobilizacja i determinacja, a pozytywnego nastawienia nie brakuje.
- Nastrój mamy bardzo dobry. Humory dopisują, tym bardziej, że jako jedna z niewielu jednostek startujemy w obu kategoriach: kobiet i mężczyzn. Oczywiście, że liczymy na zwycięstwo, ale z każdego miejsca będziemy się cieszyć. Najważniejsza jest rywalizacja i dobra zabawa – zapewnia druh Maciej Knetki z OSP Bieniec.
Po sztafecie apetyty sportowe rosną i wiele drużyn ostrzy sobie zęby na złoto.
- Konkurencja sportowa poszła nam dosyć ciekawie. Nienajlepszy czas, ale dobrze rokuje. Nastawienie w ekipie jest bardzo dobre. Wszyscy są zadowoleni. Celujemy w pierwsze miejsce. Czy się uda? Czas pokaże. Trenowaliśmy bardzo ciężko i zobaczymy, czy murawa będzie nam dzisiaj sprzyjać. Życzymy powodzenia wszystkim drużynom – mówi druh Norbert Budzyna z OSP Komorniki.
OSP Osjaków reprezentują dwie drużyny, kobieca i męska. Obie ekipy mają nadzieję wrócić do domu z pucharami za pierwsze miejsca. Jak się dowiaduje reporterka portalu kulisy.net, marzeniem jednej z druhen jest nie tylko zwycięstwo w zawodach, ale też pojawienie się na okładce tygodnika Kulisy… Kto wie? Marzenia trzeba spełniać.
- Sztafeta nam dobrze poszła. Na razie mamy drugie miejsce. Stres był, ale jest ok – komentuje start w pierwszej konkurencji druhna Karolina Karwat z OSP Osjaków.
- Dałyśmy radę! Jak zawsze – energicznie dopowiada druhna Aleksandra Filipiak.
Dziewczyny opowiadają też, że najtrudniejsza w sztafecie jest równoważnia. Im ona jednak niestraszna. Mają od tego niezawodną specjalistkę. Druhna Dominika Sadowska pokonuje ją błyskawicznie i bezproblemowo.
Na zawodach w Wierzchlesie startują starzy wyjadacze sportów pożarniczych, ale też zupełne świeżaki. Dla ekipy z Okalewa start na szczeblu powiatowym to swoisty chrzest bojowy.
- Startujemy po raz pierwszy. To już jest dla nas ogromny sukces. Nigdy w historii nie byliśmy na takich zawodach. Podoba nam się. Miejsce mamy poza pierwszą dziesiątką, ale nie ostatnie. I tak jesteśmy szczęśliwi – z uśmiechem opowiada druh Łukasz Toboła vel Gucio, dowódca drużyny OSP Okalew.
Są również drużyny reaktywowane po wielu latach przerwy w strażackiej karierze sportowej. Druhowie z OSP Staw w gminie Czarnożyły startują po raz pierwszy od 29 lat.
- To kawał czasu. Kiedy nasza drużyna ostatni raz brała udział w zawodach mnie jeszcze nie było na świecie. Liczymy na porządny doping i że nie zawiedziemy mieszkańców Stawu. Na treningach wszystko wychodziło nam idealnie. Mamy nadzieję, że tak będzie też na zawodach – mówi druh Arkadiusz Kukuła, dowódca reprezentacji OSP Staw.
OSP Czernice gorąco dopinguje liczna grupa fanów. Jak widać skutecznie, bo czerniccy strażacy zostają mistrzami powiatu wieluńskiego.
- Zawsze kibicujemy i trzymamy kciuki za naszych chłopaków. Jesteśmy zgraną ekipą, która wspiera ich na każdych zawodach - mówi Aleksandra Korytek z Czernic.
- Trenowaliśmy bardzo długo i ciężko. Chcieliśmy pokazać, że chociaż na ostatnich powiatowych nam nie wyszło, to mamy coś do udowodnienia. Że jesteśmy najlepsi – oznajmia druh Kacper Żbik, dowódca zwycięskiej drużyny OSP Czernice.
Druh Krzysztof Graczyk z OSP Wielgie startował w ćwiczeniu bojowym na stanowisku mechanika. Po obu konkurencjach jest zadowolony ze swojej drużyny, chociaż nie obyło się bez drobnych potknięć.
- Start był prawidłowy. Poza moją wywrotką przy zbiorniku – śmieje się druh Graczyk i dodaje, że OSP Wielgie i tak jest na dobrej pozycji.
Nie myli się, bo druhowie z OSP Wielgie zostają ostatecznie wicemistrzami powiatu wieluńskiego.
Wśród drużyn żeńskich triumfują dziewczyny z OSP Ruda. Do zawodów przygotowywały się przez kilka tygodni na wieczornych treningach. Jak zareagowały na wieść, że mają złoto?
- Cieszymy się z pierwszego miejsca, chociaż zawsze jest to dla nas zaskoczenie. Jest wiele elementów, które mogą pójść nie tak, więc nigdy nie jesteśmy pewne wygranej – podkreśla druhna Monika Siódmak w rozmowie z reporterem portalu kulisy.net.
- Zwycięstwo motywuje nas jeszcze bardziej do kolejnych zawodów. Na pewno będziemy miały dużą presję, ale jesteśmy bardzo szczęśliwe – komentuje druhna Magdalena Łapucha.
Zawodnicy zaprezentowali swoją sprawność i wyszkolenie, ale też cały wachlarz emocji. Była wielka radość i euforia, a także sportowa złość i rozgoryczenie. Jedni spełnili swoje nadzieje i plany, innym zabrakło nieco szczęścia, a niektórzy po prostu nie byli tego dnia w szczytowej formie.
Ostatecznie na podium stanęli druhowie:
Najlepsza trójka wśród kobiet to druhny z:
- Duma nas rozpiera, że strażackie zawody powiatowe są w Wierzchlesie. Myślę, że wszyscy mogli dziś zobaczyć naszą gościnność. W organizacji zawodów pomagały wszystkie jednostki OSP z gminy Wierzchlas, m.in. Łaszew, Mierzyce i Toporów. Za to im serdecznie dziękuję. Myślę, że gmina Wierzchlas stanęła na wysokości zadania - podsumowuje Marcin Kowalczyk, przewodniczący Rady Gminy w Wierzchlesie i druh OSP Łaszew.
Joanna Major, Sławomir Rajch
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze