Reklama

Nocny pościg za 24-latkiem w BMW. Uciekał, bo... nie chciał stracić prawa jazdy!

Przed sprawiedliwością nie ma ucieczki. Przekonał się o tym 24-letni kierowca BMW, który próbował zbiec przed patrolem prewencji.  Mężczyzna podczas pościgu spowodował dwie kolizje i złamał szereg przepisów drogowych. Ponadto był pod wpływem alkoholu. Wytłumaczenie 24-latka było zaskakujące.

W nocy z niedzieli na poniedziałek (27/28 kwietnia) policjanci patrolujący teren Zduńskiej Woli zauważyli jadący z naprzeciwka samochód, którego kierujący miał włączone światła drogowe tak zwane „długie”, które powodowały oślepienie. Najpierw policjanci próbowali zasygnalizować kierowcy BMW, aby wyłączył światła, a gdy ten zignorował ich "mruganie" - postanowili zatrzymać go do kontroli drogowej. W tym momencie kierujący BMW gwałtownie skręcił w ulicę Obywatelską i przyspieszył.

- Patrol jechał za kierowcą ulicami miasta, który nie zważał na przepisy ruchu drogowego, nie reagował na znaki drogowe, nie dostosował prędkości. W pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem, wjechał na chodnik i uderzył w ogrodzenie posesji na skrzyżowaniu ulicy Getta Żydowskiego i Narwiańskiej. Na tym nie zakończyły się jego wybryki - relacjonuje mł. asp. Katarzyna Biniaszczyk, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Zduńskiej Woli. 

Reklama

24-latek wycofał samochód, ominął uszkodzony płot i odjechał ulicą Narwiańską. Gdy dojechał do skrzyżowania z ulicą Mostową, stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w ścianę budynku. Funkcjonariusze, aby uniemożliwić mu ucieczkę - najechali na tył jego pojazdu. Wtedy mężczyzna wysiadł z auta i zaczął biec w stronę stacji paliw i ulicy Łódzkiej.

- Funkcjonariusze natychmiast pobiegli za nim. Został zatrzymany w pobliżu jednego z okolicznych bloków. Uciekający był nietrzeźwy, miał 0,7 promila alkoholu w organizmie. Na miejsce przyjechała właścicielka BMW, koleżanka kierującego. Kierowca tłumaczył się policjantom, że uciekał, ponieważ już kiedyś stracił prawo jazdy, jest teraz nietrzeźwy i ma „komplet” 24 punktów - dodaje mł. asp. Katarzyna Biniaszczyk

Reklama

Zduńskowolanin został już przesłuchany w Prokuraturze Rejonowej w Zduńskiej Woli. Usłyszał zarzuty niezatrzymania się do kontroli drogowej, a także jazdy w stanie nietrzeźwości. Nie uniknie również odpowiedzialności za wykroczenia, które popełnił w trakcie ucieczki. 24-latek może trafić do więzienia nawet na pięć lat.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości